Shafiq przynajmniej miał swoich ludzi do pracy na miejscu. U Lestrange’a niemal wszyscy zniknęli, najpewniej w dniu atatków, oddelegowani do pomocy w mieście i w Klinice. Pozostawali tylko ci, którzy zajmowali się jedynie papierologią, nie posiadając zdolności umożliwiających udzielenie pierwszej pomocy czy związanych z pamięcią mugolaków. A tego wszystkiego dowiedział się po swoim powrocie.
- Niestety.Odpowiedział zgodnie z prawdą, kiedy zaczęli już poważniejszy temat, którego spotkanie dotyczyło. Nie było co ukrywać, że kończyło się zaopatrzenie i składniki. Pocieszająca wieść, że za około miesiąca powinien dotrzeć jeden z transportów. To i tak długo, ale coś będzie. Pytanie tylko, co w tym transporcie dotrze do ich kraju?
Suplementy i zamienniki. Będzie musiało wystarczyć. Chyba, że ugra się coś więcej, lepiej.
Podczas uważnego słuchania Shafiqa, Lestrange otworzył swoją teczkę i zaczął przeglądać posiadaną przy sobie swoją dokumentację, szukając tej jednej. Zestawienia zapotrzebowania dla Kliniki Magicznych Chorób i Urazów. Wiele pozycji tam było podkreślone i oznaczone jako pilne. W tym, składniki potrzebne do wytwarzania eliksiru i syropu na kaszel. Ten dokument był sporządzony w kopiach i wynegocjowany wspólnie z dyrektorką Kliniki. O czym świadczyły znajdujące się na nim pieczęcie Kliniki Magicznych Chorób i Urazów, oraz Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof, oraz podpisy Lestrange.
Słysząc o zniszczeniu połowy magazynów Magicznego Urzędu Celnego, nie był tym pocieszony.
- Przykra sprawa. Gdzie zatem jest składowany i sprawdzany towar, jaki tutaj dotrze?Zapytał poważnie, marszcząc przy tym brwi, mając może nadzieję, że utworzono lub wynajęto jakiś zastępczy magazyn? Minęło już tyle czasu, więc zakładał, że na pewno podjęto odpowiednie działania w tym kierunku?
Być może zdradzi się z tym, że nie miał o tym pojęcia. Skupił się bardziej na ogarnięciu chaosu i burdelu w swoim departamencie, zdejmując połowę roboty z barków Cattermole’a. Zapewnieniem wsparcia rodzinnej Klinice. Dlatego był tutaj z tego powodu. Nie o wszystkim wiedział, co wydarzyło się także w Ministerstwie Magii i innych urzędach w mieście. Choć starał się nadrobić wiedzę, z poprzednich tygodni.