Pamiętał jakie zmieszanie czół, kiedy ktoś pierwszy raz opowiedział mu, skąd się w ogóle wziął Hogwart Express. Niby fajna rzecz, taki pociąg, ale nigdy nie zrozumiał dlaczego nie znalazł się ktoś, kto by w czarodziejskim gronie coś takiego zbudował, a zamiast tego... no wzięli i ukradli jak menele w zaułku na Nokturnie. A potem zaczął się zastanawiać, ile było faktycznie takich rzeczy, gdzie myśl techniczna przerosła czarodziejską nację i musieli uciekać się do zabierania czegoś mugolom. Okulary? Talerze? Kanalizację??
Przystanęli sobie, sączyli kawę, a Atreus z nieukrywanym zainteresowaniem przyglądał się, o co w ogóle było takie zamieszanie. Grupka mężczyzn miotała się, prosząc zebrany tłumik o wsparcie i pomoc, a gdzieś po którymś z kolei zawołaniu, dało się mniej więcej zorientować o co właściwie chodziło - nie widzieli swoich odbić. Bulstrode nie był przesadnie współczujący w tym temacie i ograniczałby się pewnie jeszcze przez chwilę do roli zwykłego obserwatora, gdyby uwaga najgłośniejszego z wampirów, nie padła na niego.
- Panie, pan wygląda na kompetentnego - wskazał na niego palcem. Atreus, oczywiście, absolutnie nie był kompetentną osobą jeśli chodziło o oddawanie podobieństwa poprzez sztuki piękne. Co jednak lubił, to kiedy ktoś mu schlebiał, a wampir to właśnie przecież robił. Co z tego że inaczej będzie gadać, jak już ten portret dostanie.
- No nie wiem - odpowiedział, ale było widać że już się trochę zdecydował.
- No proszę, pan nie wie jak to jest. Jeden rysunek! - auror pokiwał głową, no ze może się trochę jeszcze waha, ale ostatecznie wcisnął Victorii kubeczek z kawą. - Dawaj pan ten papier - i złapał za zaoferowany mu ołówek i papier. A potem spojrzał na wampira i zaczął rysować. Lestrange mogła zobaczyć, bo pewnie sobie nie darowała i się gapiła jak mu idzie, że postępy były wręcz tragiczne. To nawet nie była karykatura, bo w karykaturze tkwiło jednak jakieś rzemiosło, umiejętności i myśl artystyczna. Jedyne co byłoby od tego gorsze, to ludzik z patyków. Narysował buzię, oczy, dodał ostre kły oczywiście, nakreślił fryzurę i odwrócił swoje dzieło, żeby wampir się napatrzył.