• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem

[14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem
Czarodziej
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
III
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#7
31.03.2026, 23:26  ✶  
Gabriel słuchał go z zaskakującą dla siebie uwagą, dziwną uważnością dla każdego kto miał z nim do czynienia, zwłaszcza w ostatnim czasie. Noszenie zawodowej persony było… niewygodne. Jak wyciągnięcie starego garnituru, który nieco przeszedł lawendą. Sztywny. Znajomy, ale w sposób, który nie przynosił komfortu.

A może?

Jak dawno nienoszona skóra naciągnięta na własną...

Obrzydliwe porównanie płynnie przeszło od skojarzenia z dawniejszymi praktykami. Magipsychiatrą został trochę przez przypadek, ot - chciał pogłębić wiedzę i techniki manipulacji przy okazji nowego wieku. Ta psychoanaliza, ten Freud, taki zabawny. Szybko znalazł w tym sposób na zarobek, na odpowiednie uzależnienie od siebie ludzi, których nazywał nie tyle co familiantami, co klientami. Dobra opłata. Złoto i krew. Krew i złoto. A on mógł dać im odrobinę ukojenia. Odpowiednio rozpisaną receptę. Odpowiednio zaaplikowaną hipnozę.

I jeszcze mu dziękowali.

Stare dzieje.

Stare?

Wyłapywał najistotniejsze informacje, które też mogły mu się przydać na potem. Lovegood, czy znał kiedyś jakiegoś Lovegooda? Raczej nie. Czy potrzebował tej znajomości do szczęścia? Też w to powątpiewał. Czy Lovegood byłby w stanie mu odremontować kuchnię? Pewnie nie. Czy on chciał pomagać ludziom? Nie bardzo. Najpierw przecież musiał pomóc samemu sobie. Cóż obchodziły go robaczki którym spalono termici kopiec?

- Tak poznałem trochę, coś jeszcze pamiętam - rzucił krótko, żeby Aaron nie myślał, że odciął się zupełnie i nie uczestniczy w rozmowie. Korytarz był długi, ale wystarczający, by cała historia - wylewniejsza ni zwykle - została wypowiedziana, zanim dotarli do prowizorycznego gabinetu. Wampir otworzył drzwi i niedbale machnął różdżką zapalając wiekowe kandelabry. Pokój był bardzo wysoki, obowiązkowe ciężkie story przesłaniały strzeliste okna, groteskowe w fakcie, że same okna i tak były zamurowane. Poza ciężkim łożem z baldachimem, które od razu ściągnęło wzrok aurora, były tu ciężkie i stare, absolutnie zakurzone regały, stolik z fotelem i podnóżkiem oraz… wijący się po ścianach i podłodze mrokolubny bluszcz rywalizujący o miejsce ze starymi gobelinami i brunatnym dywanem. Zapach wilgoci i mokrej ziemi uderzał od progu, cóż, Gabriel nie przewidywał że będzie miał gości w swojej prywatnej przestrzeni. Bardzo zaniedbanej. Zakurzonej. Nieużywanej inaczej niż do leżenia na zaścielonym łóżku i doglądania ciemnozielonego pupilka.

Reakcja Moody’ego po przekroczeniu progu komnaty,  spotkała się początkowo z jego absolutnym brakiem zrozumienia. Ściągnął brwi odwracając się ku aurorowi, w jego dłoniach zalśnił już zawieszony na łańcuszku kopertowy zegarek z wygrawerowaną bardzo kolczastą różą. Z cichym brzęknięciem otworzył wieczko.
- Ach no wybacz, że nie dysponuję w pełni wyposażonym gabinetem, w kojących kolorach piasku i błękitu, z pieprzonym ogródkiem zen do kojącego zamiatania miniaturowymi grabkami, drzewkiem bonsai i obrazkami opadających wodospadów zamiast tych zmurszałych szmat - sarknął w jego kierunku, opuszczając wzrok na umykającą największą ze wskazówek. Tik tak. Dla niego czas nie miał znaczenia. Dlatego tak bardzo lubił go poganiać. - Owszem myślę, że hipnoza by pomogła. Usunięcie z pamięci momentu zapalnego, może wyczyścić niepożądany efekt, który Cię prześladuje - tik tak tik tak - ale widzę, że „Ukąszenie Drakuli” wywołało w Tobie zgoła odmienne skojarzenia, na podstawie których mam już pewne wyobrażenie o etapie analnym Twojego dojrzewania, dopełnionym nieuświadomionym lękiem przed byciem pożartym. - Zamknął zegarek i wypuścił go z rąk, tak aby wisząc zawirował zapraszająco w niezadanym pytaniu. Fotel czekał. Zimne niebieskie oczy wampira utkwione w mężczyźnie odbijały tańczące płomienie świec. - No chyba, że jesteś wielkim fanem wykrzykiwania rewolucyjnych haseł. Miałem wrażenie, że jednak chciałbyś wyrwać tego kleszcza ze swojej głowy. Myliłem się? - Tak zaskakująco łatwo przyszło mu trwać w bezruchu. Czekać w zawieszeniu. Cierpliwą osobą był przeszło 300 lat temu. Jego klątwa zwykła czynić go bardzo niecierpliwym. Śmieszne uczucie. Jak dawno nienoszony garnitur.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Aaron Andrew Moody (3901), Eutierria (55), Gabriel Montbel (2719), Pan Losu (59)




Wiadomości w tym wątku
[14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 25.03.2026, 22:41
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Pan Losu - 25.03.2026, 22:41
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 27.03.2026, 08:12
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 27.03.2026, 21:38
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 31.03.2026, 19:26
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 31.03.2026, 22:31
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 31.03.2026, 23:26
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 01.04.2026, 00:22
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 01.04.2026, 21:01
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Eutierria - 02.04.2026, 15:13
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 02.04.2026, 22:54
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 02.04.2026, 23:52
Po szklanie i na rusztowan... To znaczy na lekarską kozetkę - przez Aaron Andrew Moody - 09.04.2026, 18:32
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Gabriel Montbel - 11.04.2026, 20:26
RE: [14.09.1972, okolice Bath] Remont z wampirem - przez Aaron Andrew Moody - 12.04.2026, 02:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa