01.04.2026, 14:38 ✶
Nie ma co marnować dobrej krwi. Nie ma co marnować dobrego momentu, kiedy mimo wszystko tak lekko czuła się w jego obecności. Zamknąć się z książką w swoim pokoju mogła zawsze. Na to akurat miała całe wieki. Ale kiedy ponownie nadarzy się okazja, gdy zapadnie pomiędzy nimi ta niewypowiedziana zgoda na wspólne spędzanie czasu? Kiedy ponownie z takim podziwem będzie myślała o tym jak rozwiązał sprawę? Oby niedługo, ale nie warto było tego marnować.
Odwróciła się, aby usłyszeć jego słowa, ale zamiast tego, to nie jej uszy, a ramiona odegrały kluczową rolę w tym co zadziało się chwilę później. Wydawało jej się, jakby na te kilka sekund cały świat został spowolniony, tak aby w karykaturalnie wręcz zwolnionym tempie mogła obserwować lot Gabriela i wyciągnąć swoje ramiona, aby złapać go w odpowiednim momencie, a potem, przez te kilka powolnych sekund, wpatrywać się jeszcze w jego zaskoczoną twarz. Zupełnie jakby tańczyli tango, tylko że to raczej nie on w takim razie powinien być tak odchylony. Zupełnie jakby wszystkie jej narzekania, że w romansach to zawsze rycerz łapie księżniczkę, zostały zauważone. Nie żeby to był romans. To absolutnie nie był romans.
– Na to wygląda – powiedziała i wciąż próbując zrozumieć co się właśnie wydarzyło, nieustannie wpatrywała się w jego oczy. – Nic ci nie jest?
Odwróciła się, aby usłyszeć jego słowa, ale zamiast tego, to nie jej uszy, a ramiona odegrały kluczową rolę w tym co zadziało się chwilę później. Wydawało jej się, jakby na te kilka sekund cały świat został spowolniony, tak aby w karykaturalnie wręcz zwolnionym tempie mogła obserwować lot Gabriela i wyciągnąć swoje ramiona, aby złapać go w odpowiednim momencie, a potem, przez te kilka powolnych sekund, wpatrywać się jeszcze w jego zaskoczoną twarz. Zupełnie jakby tańczyli tango, tylko że to raczej nie on w takim razie powinien być tak odchylony. Zupełnie jakby wszystkie jej narzekania, że w romansach to zawsze rycerz łapie księżniczkę, zostały zauważone. Nie żeby to był romans. To absolutnie nie był romans.
– Na to wygląda – powiedziała i wciąż próbując zrozumieć co się właśnie wydarzyło, nieustannie wpatrywała się w jego oczy. – Nic ci nie jest?