01.04.2026, 14:57 ✶
Równowaga przestała istnieć. Zarówno ta w ciele, jak i w duchu, choć tę drugą porzucił chyba już dawno, gdy zgodził się na ten szalony plan. Gdy pierwszy raz kotłowali się na podłodze promu, próbując umazać to drugie czerwoną szminką. Gdy zobaczył jej buty na biurku. Gdy otworzył oczy i okazało się że komukolwiek zależy na tym, że to zrobił.
Z niewiadomych przyczyn, to inna rzecz, ale wciąż, miał pełnie świadomości, że przed rumieńcem ratował go brak krwi, przed walącym sercem… coż, rownież brak krwi.
– Tak – odpowiedział słabowicie, nie wiedząc w sumie o co zapytała. Tak, chciałbym Cie teraz pocałować. Tak, nie mogę przestać o tym myśleć, jakby ktoś zagnieździł mi tę myśl w głowie. Tak, jesteś tak piękna, delikatna i silna w doskonałej proporcji. Tak, proszę nie wypuszczaj mnie z ramion. Tak, czy możemy tak trwać już zawsze?
Był głos, wewnętrzny i bardzo karcący w tym całym emocjonalnym tyglu, który mówił, że jeśli tak bardzo chce, to nie byłby jego pierwszy pocałunek w życiu. Mógłby być ostatnim. Nie obrazilby się.
Zimna strużka wody ozdobiła jej skroń, skupiając bezbronny wzrok.
– Tak? – powtórzył mniej pewnie, bojąc się choćby ruszyć.
Z niewiadomych przyczyn, to inna rzecz, ale wciąż, miał pełnie świadomości, że przed rumieńcem ratował go brak krwi, przed walącym sercem… coż, rownież brak krwi.
– Tak – odpowiedział słabowicie, nie wiedząc w sumie o co zapytała. Tak, chciałbym Cie teraz pocałować. Tak, nie mogę przestać o tym myśleć, jakby ktoś zagnieździł mi tę myśl w głowie. Tak, jesteś tak piękna, delikatna i silna w doskonałej proporcji. Tak, proszę nie wypuszczaj mnie z ramion. Tak, czy możemy tak trwać już zawsze?
Był głos, wewnętrzny i bardzo karcący w tym całym emocjonalnym tyglu, który mówił, że jeśli tak bardzo chce, to nie byłby jego pierwszy pocałunek w życiu. Mógłby być ostatnim. Nie obrazilby się.
Zimna strużka wody ozdobiła jej skroń, skupiając bezbronny wzrok.
– Tak? – powtórzył mniej pewnie, bojąc się choćby ruszyć.