• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[09.10.72] Namaluj mnie jak... jednego francuskiego wampira

[09.10.72] Namaluj mnie jak... jednego francuskiego wampira
Czarodziej
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
III
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#5
02.04.2026, 10:56  ✶  
Parsknął śmiechem na wywody Lucienne, nie mogąc się powstrzymać by nie dorzucić króciutkiej pointy:
– Subtelności rozjechanego puddingu chyba... – zaraz potem śmiertelniczka została bohaterką mimo woli, a zaciekawiony Montbel zaglądał jej przez ramię oglądając z wyraźnym zainteresowaniem powstający szkic.
– Niewątpliwie jesteś madame kobietą wielu talentów... – mruknął zaabsorbowany, może mając swoją twarz nieco zbyt blisko jej twarzy. Szczęśliwie nie pachniał trupem. Wręcz przeciwnie, roztaczał przyjemnie kwiatowy zapach, fioletem lilaka i piwonii, podbitym kwaskowatością agrestu, położonego na miękkim kaszmirze. Zaraz też szczęśliwie się odsunął, nie chcąc zaburzać pracy artystki, zamiast tego kontynuując konwersację z zastanymi wampirami, jakby chcąc spełnić swą opiekuńczą rolę do końca.

Zwłaszcza teraz, gdy rzemieślniczka nie tylko słowem opisała swoje umiejętności, ale całkiem zgrzebnie potwierdziła je wprawną ręką.

– Jeśli to jest sztuka na której nie znasz się zbyt dobrze, buduje to mój zachwyt i oczekiwanie, wobec kunsztu jubilerskiego szanownej pani. – Zamiast bolesnego pocałunku we wgłębieniu szyi, położył na jej skórze komplement całkowicie zasłużony.

– Macie niebywałe szczęście mości pijawki, w takich chwilach sam żałuję, że widać moje odbicie w lustrze, bo sam z chęcią skorzystałbym z dobroci pani serca i estetycznego zmysłu pozwalającego wydobyć najlepsze nie tylko rysy ale myślę... i cechy charakteru oddane obrazem. Co sądzisz moja droga? – zapytał swoją towarzyszkę, w głowie już zastanawiając się nad tym ile napotkany w tej zapyziałej dziurze zwanej Londynem kolorowy ptak mógłby wziąć na pełnoprawny portret. Dawno już nie miał malowanego portretu, a te które zostały stworzone... cóż, pochłonął je ogień niekoniecznie Spalonej Nocy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Gabriel Montbel (541), Kate Barclay (748), Lucy Rosewood (241)




Wiadomości w tym wątku
[09.10.72] Namaluj mnie jak... jednego francuskiego wampira - przez Kate Barclay - 10.02.2026, 10:41
RE: [09.10.72] Namaluj mnie jak... jednego francuskiego wampira - przez Gabriel Montbel - 15.02.2026, 15:04
RE: [09.10.72] Namaluj mnie jak... jednego francuskiego wampira - przez Lucy Rosewood - 31.03.2026, 18:03
RE: [09.10.72] Namaluj mnie jak... jednego francuskiego wampira - przez Kate Barclay - 02.04.2026, 08:50
RE: [09.10.72] Namaluj mnie jak... jednego francuskiego wampira - przez Gabriel Montbel - 02.04.2026, 10:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa