• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[06.10.1972] Dangerous Liaisons | Astoria & Odile

[06.10.1972] Dangerous Liaisons | Astoria & Odile
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#2
03.04.2026, 02:28  ✶  
Od Spalonej Nocy minął niemal miesiąc. Jej ciało wciąż nosiło ślady tamtej tragedii. Kaszel ustąpił w większości, pozostawiając po sobie jedynie sporadyczne, drażniące przypomnienia, ale oddech nadal bywał płytszy, jakby płuca nie do końca odzyskały dawną swobodę. Organizm powoli odzyskiwał siły, lecz nie był to powrót łagodny - raczej cichy proces odbudowy, który wymagał od niej cierpliwości, a tej nie miała. Dlatego pracowała więcej. Dłużej. Dokładniej.
Tego wieczoru galeria opustoszała szybciej niż zwykle. Korytarze, które jeszcze kilka godzin wcześniej wypełniał szmer rozmów i miękkie kroki gości, teraz tonęły w ciszy. Astoria siedziała nad dokumentami, pochylona nad pergaminami, w świetle lampy, która rzucała na ściany ciepłe, nieruchome cienie. Nie zauważyła, kiedy dzień przeszedł w wieczór, a wieczór w noc. Dopiero gdy podniosła głowę i uświadomiła sobie, że wokół nie ma już nikogo, a światło w oddali zgasło, pozwoliła sobie na krótką pauzę. Złożyła pergaminy, wygładziła ich krawędzie z niemal rytualną starannością i dopiero wtedy wstała.
Wychodząc bocznym wyjściem, otuliła się płaszczem ciaśniej, jakby odruchowo chciała odgrodzić się od chłodu i od wspomnień, które noc przynosiła ze sobą częściej niż dzień. Wąska uliczka była niemal pusta, a światło odległej latarni rozlewało się po bruku w nierównych plamach. Na moment przystanęła, pozwalając oczom przyzwyczaić się do półmroku. Wtedy go zobaczyła. Mężczyzna oparty o ścianę, częściowo ukryty w cieniu. Nieruchomy, jakby czekał. W tej samej chwili jej ciało zareagowało szybciej niż umysł. Palce zacisnęły się na różdżce ukrytej pod płaszczem. Serce przyspieszyło, choć jej oddech pozostał kontrolowany, równy, wymuszony siłą woli. Obrazy powróciły bez ostrzeżenia. Atak mugolaków. Brutalność, której wcześniej nie znała, a która tej nocy przebiła się przez wszystkie warstwy jej świata.
Nie pozwoliła jednak, by cokolwiek z tego pojawiło się na jej twarzy. Wyprostowała się nieznacznie, unosząc podbródek, przybierając tę chłodną, nienaganną maskę, którą znała lepiej niż własne odbicie. Gdy usłyszała swoje nazwisko, zamarła na ułamek sekundy. Serce uderzyło mocniej, jakby chciało wyrwać się spod kontroli, którą tak starannie utrzymywała. Jej spojrzenie było chłodne. Uważne. Przenikliwe.
Przez ułamek sekundy nic się nie działo. A po chwili rysy mężczyzny zaczęły się rozmywać, mięknąć, jakby ktoś przeciągnął po nich niewidzialnym pędzlem. Astoria nie poruszyła się, choć jej palce jeszcze mocniej zacisnęły się na różdżce. W świetle latarni twarz uformowała się na nowo. Odile Fawley.
- W tych niespokojnych czasach wolałabym najpierw otrzymać wiadomość o spotkaniu - nie chciała wprost przyznać, że klientka napędziła jej niezłego stracha, więc postawiła na swój profesjonalny, rzeczowy ton. Mimo to coś w jej postawie nieznacznie się rozluźniło. Odile należała do nielicznych, którym Avery pozwoliła zbliżyć się do granicy swojej prywatności, przynajmniej jeśli chodzi o jej drugi interes. Przysięga wieczysta czyniła ją bezpieczną. Przynajmniej w teorii. Jej spojrzenie przesunęło się po twarzy kobiety, jakby próbowała znaleźć w niej coś, co potwierdzi autentyczność. Ktoś, kto potrafił zmieniać twarze, równie dobrze mógł się podszywać za kogoś innego.
- Kto nas sobie przedstawił? - zapytała, by ustalić, czy faktycznie ma do czynienia z Odile.


learn the rules
then
break some

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (481), Odile Fawley (612)




Wiadomości w tym wątku
[06.10.1972] Dangerous Liaisons | Astoria & Odile - przez Odile Fawley - 30.03.2026, 23:01
RE: [06.10.1972] Dangerous Liaisons | Astoria & Odile - przez Astoria Avery - 03.04.2026, 02:28
RE: [06.10.1972] Dangerous Liaisons | Astoria & Odile - przez Odile Fawley - Wczoraj, 22:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa