Rysował sobie i rysował, nie zrażając się aż tak bardzo tym, co malowało się właśnie przed nim na kartce papieru. Artystą nigdy nie był i nie mógł być, a jego jedyny kontakt z szeroko pojętą sztuką, to był wtedy jak jego dziewczyny miały na nazwisko Avery (gdyby miał dostać galeona za każdym razem jak to się zdarzyło, to miałby dwa galeony, co wcale nie jest dużo ale i tak dziwne że się tyle razy wydarzyło). A no i należało pamiętać o jego mecenasowaniu, ale i Mathilda i Lauretta tańczyły, a nie trzymały w dłoniach kredki i pędzelki.
Atreus otworzył lekko usta, żeby coś odpysknąć, ale wyraźnie zawahał się nieco zbity z tropu. Rasista? Co to kurwa, jakieś gobliny były żeby go od rasistów wyzywać? (Aczkolwiek w pełni świadomie nigdy by się rasistą przecież nie nazwał, bo wierzył niepodzielnie w wyższość swoich uprzedzeń na tle rasowym.)
- Co co pan? Co CO PAN?! - obruszył się, marszcząc na wampira brwi. - Chciałeś pan, to masz? Co się rzucasz, co? - skrzyżował przed sobą ręce, no bo tego to było trochę za dużo. Najpierw nagabują ludzi skamlą, żeby ktokolwiek im ten rysunek zrobił i warunkach polowych, a potem wielkie niezadowolenie. Jakby mu dali więcej czasu i lepsze narzędzia, to by sobie zdecydowanie o wiele lepiej poradził!
- Tego nawet rysunkiem nie można nazwać! Zwykła potwarz! - lamentował dalej wampir, pokazując ten obrazek dosłownie wszystkim, jakby szukając w nich wsparcia i aprobaty. - Ludzie! Ludzie patrzcie co tu się wyprawia! - załkał dalej. Część śmiała się głośno, część nerwowo, a inni stwierdzili że im się trochę znudziło i idą dalej, bo dzień nie robił się wcale krótszy. Atreus natomiast patrzył, a zmarszczki na czole sugerowały że był co najmniej zirytowany.
- Tak? To oddawaj to panie! - oznajmił kwaśno, wyciągając rękę w stronę wąpierza. Ten się wzdrygnął i cofnął, żeby przypadkiem nikt mu tej kartki nie zabrał.
- O nie nie. Żadne oddaj. Nie będę RASIŚCIE iść na rękę! KONIEC z uciemiężeniem! - różdżka poszła w ruch, obierając na cel nowe powstałe dzieło. Ogień błysnął i portret zajął się płomieniem.