• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[18.10.1972] Come talk to me

[18.10.1972] Come talk to me
Czarodziej
wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
projektant mody
Twarz o ostrych rysach, jasne włosy, jasne oczy, 190 cm wzrostu, sylwetka kogoś, kto wprawdzie nie jest wojownikiem, ale komu wyraźnie zależy na tym, aby dobrze się prezentować, więc czasem trochę ćwiczy. Zawsze dobrze ubrany - oczywiście wyłącznie w ubrania z Domu Mody

Christopher Rosier
#16
12.04.2026, 09:30  ✶  
Laurent był od Christophera nieco starszy i chociaż stykali się w Hogwarcie, to nigdy nie weszło to na przyjacielską stopę: zbyt wiele ich różniło, przynajmniej wtedy, a po szkole ich drogi rozeszły się na dobre. Cokolwiek więc łączyło Victorię i Laurenta, niczego w życiu Chrisa nie zmieniało, przynajmniej jak długo pozostawało zamkniętym rozdziałem. A on sam w szkole za dziewczynami się oglądał, ale w większości były to typowe, mało znaczące, szkolne zauroczenia, i tracił zainteresowanie błyskawicznie, a krótki związek z siódmego roku skończył się tak, jak na ogół kończyły się takie historie: on opuścił Hogwart, ona została w nim jeszcze na rok. Raz, nie widywali się, dwa, panicz Rosier został wciągnięty w nurt życia w Londynie, i zdawało się to tak nieskończenie dalekie wobec książek, egzaminów i murów Hogwartu, że ten rok różnicy wieku w tamtym czasie stał się przepaścią.
– Jeżeli to też będzie pocieszające, nie wydaje mi się, żeby któraś dziewczyna, z którą się umawiałem, była szalona… – zaczął, a potem zawahał się na moment. Nie uważał Moody za szalonej, ale czy niektórzy jej za taką nie mieli? I czy to w ogóle się liczyło, skoro dosłownie raz poszli pić wino, bo pomogła mu uciec od niechcianej randki i potem wziął ją na przyjęcie? – W każdym razie żadna nie powinna skakać ci do oczu ani robić scen zazdrości – sprostował, tak dla uczciwości.
– Jeśli tak by było, oboje mielibyśmy halucynacje. O kogo chodziło? – spytał wprost, bo dama w niemodnej sukni… Trochę go zaskakiwało, że Victorię aż tak wstrząsnął ten widok. Kim mogła być? Z tego, co się orientował, jej siostry i matka miały się dobrze, nie słyszał też ostatnio o śmierci żadnej ciotki czy innej krewnej, a jednak nawet jak nie interesowały go plotki, to takie o pogrzebach i weselach wśród socjety zataczały naprawdę bardzo szerokie kręgi.
Podniósł rękę i obrócił się do kelnera, a gdy ten pojawił się przy stoliku, poprosił o więcej wina i deser dla siebie, a potem zerknął na Victorię, czekając, czy wybierze coś dla siebie. Wszak stwierdziła, że ta historia wymaga więcej alkoholu. A potem po prostu odchylił się nieco na krześle i słuchał, wyjątkowo bez słowa i bez drgnięcia twarzy.
Chyba nigdy nie mógł pojąć, co przyświecało Lestrangom, gdy postanowili zaręczyć córkę z wampirem. Samego Sauriela Chris nie znał, ale wampiry… z tego co się orientował, były martwe. Jak to w ogóle mógł być kandydat na zięcia? Brak wnuków. Brak starzenia się. Pożywianie krwią. Jak o tym usłyszał, myślał sobie, że matka Victorii wreszcie oszalała, ale nie powiedział tego wtedy, i nie powiedział teraz. Teraz to głównie z jednego powodu: bo może nie był w stanie wyłapać jeszcze wszystkiego, ale jedno w tej historii jednak zdawał się zauważać.
– Zależało ci na nim – stwierdził, trochę pytanie, trochę stwierdzenie, choć wygłoszone bez choćby cienia pretensji, bo niby czemu miałby je mieć, że kogoś lubiła? Bardziej go to zaskakiwało, ale to zaskoczenie starał się skrywać. – Będzie ogromnym nietaktem jeśli spytam, czy jesteś w nim zakochana?
Pytanie mocno bezpośrednie, może nie wypadało, ale zwyczajnie nie był pewny, na ile chciałby bić się z cieniem, jeżeli odpowiedź brzmiała tak. Przeszłe uczucia? Nie ma sprawy. Jakieś ich obecne echa? Jasne. Ale jeśli czekała aż wampir zmieni zdanie… Nie sądził wprawdzie, pewne rzeczy dobrze było jednak powiedzieć wprost.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (4328), Pan Losu (56), Victoria Lestrange (6189)




Wiadomości w tym wątku
[18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 04.04.2026, 12:28
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 04.04.2026, 17:04
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 04.04.2026, 19:33
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 04.04.2026, 21:03
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 04.04.2026, 23:29
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 06.04.2026, 08:36
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 06.04.2026, 12:19
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 07.04.2026, 16:57
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 07.04.2026, 22:45
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 08.04.2026, 21:11
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 09.04.2026, 00:34
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 10.04.2026, 11:36
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 10.04.2026, 23:48
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 11.04.2026, 10:12
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 11.04.2026, 16:27
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 12.04.2026, 09:30
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 12.04.2026, 12:57
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 13.04.2026, 14:13
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 13.04.2026, 22:58
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Christopher Rosier - 14.04.2026, 14:38
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Pan Losu - 14.04.2026, 14:38
RE: [18.10.1972] Come talk to me - przez Victoria Lestrange - 14.04.2026, 23:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa