12.04.2026, 12:11 ✶
Mimo, że Odile niewątpliwie była wybitną znawczynią w dziedzinie nauk magimedycyny, jej pojmowanie świata było wciąż niezwykle płytkie. Podobnie jak jej, pożal się Matko, bliźniak, zamykała swój umysł na wszelką metafizykę. Badała zasady rządzące światem, ale nigdy głębiej w nie nie wnikała. Życie sprowadzała do procesów cielesnych, wyznawała boleśnie mało interesujący materializm, a nawet mechanicyzm. Ironiczne, że uszkadzała swoje ciało tym obrzydliwym dymem.
– Wszystko jest lepsze od wdychania dymu z komina, którego nikt nie czyścił od początku dziewiętnastego wieku – burknął. Tak bowiem postrzegał papierosowy smród. – Kojarzę Basiliusa. Możemy zrobić, jak mówisz.
Nie zamierzał się kłócić. Nie wiedział, ile czasu jeszcze wytrzyma uwięziony w obcym ciele. W dodatku nie miał pojęcia, czy zaraz nie miał przeobrazić się w coś jeszcze gorszego niż jego siostra. Nie miał pojęcia, gdzie osadzały się zdolności takie jak metamorfomagia. Co jeśli nagle jego włosy przybiorą rudy kolor? Czy będzie potrafił nad tym zapanować? A jeśli Odile natknie się na jakieś miejsce tragedii po Spalonej Nocy i nagle otworzy się jej (jego) trzecie oko? Othello był pewny, że nie wytrzymałaby ani minuty transu widmowidza. Jej zamknięty umysł mógłby pomieszać ze sobą teraźniejszość i przeszłość, dosłowność i wizję. Musieli to przerwać jak najszybciej.
Skierowali kroki w stronę pobliskiej kawiarni. Othello zauważył, że Odile miała kompletnie inną mowę ciała niż on. Poruszała się o wiele bardziej... topornie. Przemilczał to jednak i skoncentrował się na sprawach bieżących.
– Ojciec się zdenerwuje, że się spóźniamy. Nie wydaje mi się jednak, że powinniśmy mu mówić o całym tym... zajściu. Po prostu zachowuj się przy nim jak ja, a ja spróbuję naśladować ciebie. Będę wplatać "kurwa" co drugie słowo, to raczej się nie zorientuje, że się do czegoś doszło.
– Wszystko jest lepsze od wdychania dymu z komina, którego nikt nie czyścił od początku dziewiętnastego wieku – burknął. Tak bowiem postrzegał papierosowy smród. – Kojarzę Basiliusa. Możemy zrobić, jak mówisz.
Nie zamierzał się kłócić. Nie wiedział, ile czasu jeszcze wytrzyma uwięziony w obcym ciele. W dodatku nie miał pojęcia, czy zaraz nie miał przeobrazić się w coś jeszcze gorszego niż jego siostra. Nie miał pojęcia, gdzie osadzały się zdolności takie jak metamorfomagia. Co jeśli nagle jego włosy przybiorą rudy kolor? Czy będzie potrafił nad tym zapanować? A jeśli Odile natknie się na jakieś miejsce tragedii po Spalonej Nocy i nagle otworzy się jej (jego) trzecie oko? Othello był pewny, że nie wytrzymałaby ani minuty transu widmowidza. Jej zamknięty umysł mógłby pomieszać ze sobą teraźniejszość i przeszłość, dosłowność i wizję. Musieli to przerwać jak najszybciej.
Skierowali kroki w stronę pobliskiej kawiarni. Othello zauważył, że Odile miała kompletnie inną mowę ciała niż on. Poruszała się o wiele bardziej... topornie. Przemilczał to jednak i skoncentrował się na sprawach bieżących.
– Ojciec się zdenerwuje, że się spóźniamy. Nie wydaje mi się jednak, że powinniśmy mu mówić o całym tym... zajściu. Po prostu zachowuj się przy nim jak ja, a ja spróbuję naśladować ciebie. Będę wplatać "kurwa" co drugie słowo, to raczej się nie zorientuje, że się do czegoś doszło.