22.04.2026, 16:30 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.04.2026, 16:31 przez Nicholas Travers.)
Gregory Bulstrode
Nicholas poznał Gregory’ego w swoich pierwszych dniach pracy w Departamencie Tajemnic w 1959r, wziętym będąc pod skrzydła Mulciberów. Ich relacja wstępnie pozostawała na poziomie neutralnym, koleżeńskim.
Podzielając poglądy i działania Mulciberów, Travers nie zyskał przychylności Bulstrode’a. Zwłaszcza po tym, jak Mulciberowie odeszli z Ministerstwa, a on jednak pozostał. Być może swoją decyzją zaskoczył samego przyszłego Szefa Departamentu, który myślał, że Travers także odejdzie. Nicholas chętnie by ubiegał się wtedy o stanowisko szefa departamentu, lecz był zbyt młody stażem samej pracy w Departamencie Tajemnic. Tym samym nie miał również tak zwanych "pleców", kto by go wsparł w kandydaturze.
Relacja między nimi pozostaje na zwyczajnym gruncie pracownik komnaty - szef departamentu. Nie wchodzą sobie w drogę i wykonują swoją pracę. W dodatku pracując z oddaniem ponad dziesięć lat w Komnacie Śmierci, w nadarzającej się okazji ubiegania o stanowisko jej szefa lub choćby zastępcy, Travers odnosi wrażenie, że Bulstrode uniemożliwia mu osiągnięcie tego celu. Nie zna powodu, ale jeżeli ma to związek z przeszłością i niedawną śmiercią jego dziadka, to uważa, że Gregory nieco przesadza, nadużywając swoją władzę. Czy może czegoś się boi?