24.04.2026, 11:29 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.04.2026, 11:32 przez Alexander Mulciber.)
Alexander
32 lata // jasnowidz, wróżbita z naukowym zacięciem, w przeszłości podróżnik, badacz magicznych artefaktów // Niewymowny z wyboru // głowa rodu Mulciber z przypadku
He's a conflicted mess with a lot of problems. He's simply a bad human being. Like, REALLY BAD. Nie mogę obiecać miłych sesji, bo jestem złym człowiekiem, ale jestem dobrym jasnowidzem (zawsze mam dobre rzuty na percepcję, nigdy w życiu żadnego nie przejebałam, musisz mi wierzyć) mogę więc poopowiadać ci o wróżbiarstwie i powróżyć.
Ministerstwo Magii, Departament Tajemnic
Miejsce pracy, gdzie Alexander spędza chyba najwięcej czasu. Jest jednym z Niewymownych opiekujących się Komnatą Przepowiedni, ale bardzo chętnie podejmuje współpracę z innymi oddziałami Departamentu, doceniając wartość interdyscyplinarności.Niespecjalnie integruje się z ludźmi innymi niż tymi należącymi do grona Niewymownych, ale pojawia się czasem w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów, żeby wypić kawę z Lorien Mulciber, sędzią Wizengamotu, którą traktuje jak rodzoną siostrę.
Jeżeli chodzi o ścieżkę kariery... W 1958 roku, w kilka miesięcy po ukończeniu Hogwartu, Alexander podjął staż przygotowawczy w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów, chcąc przystąpić do Brygady Uderzeniowej. Mało satysfakcjonującą pracę na rzecz Ministerstwa przerwał jednak po niespełna roku, zdeterminowany, aby poświęcić życie badaniom daru jasnowidzenia.
Po długiej przerwie, w 1968 roku, Alexander zdecydował się podjąć na nowo pracę w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów, tym razem aplikując na staż w administracji Wizengamotu. Ze względu na swój dorobek naukowy, szybko polecony został jednak na stanowisko Niewymownego w Departamencie Tajemnic.
Środowisko naukowe, nie tylko w Anglii ale i za granicami kraju.
Alexander zajmuje się w swojej pracy metafizyką przepowiedni, analizuje starożytne teksty, doskonale obeznany jest w arkanach wróżbiarstwa, jeżeli chodzi o sztuki dywinacyjne biegły jest w tarocie, przepada za katoptromancją i onejromancją, lubi wróżyć z kości i wnętrzności zwierząt, pasjonują go starożytne runy, jednym z jego największych koników jest astronomia, astrologia oraz ogólnie pojęta fizyka, pozwalająca na opis tego, co stanowi o sensie istnienia jasnowidza, czyli praw czasu. Mniejszą wartość upatruje w numerologii oraz krystalomancji. Posiada bardzo wiele opinii na tematy okołowróżbiarskie, bo się na tym tak po prostu zna, i mocno w tym siedzi, ale też nie przeszkadza mu, gdy ktoś prezentuje odmienne poglądy, wręcz przeciwnie: upatruje w tym wyzwanie i potencjał do rozwoju. Jeżeli interesuje cię gra nastawiona na eksplorowanie lore w tym kierunku, zapraszam, mam dużo pomysłów.W latach 1959–1968 wiele podróżował, pochłaniały go osobiste studia nad wróżbiarstwem i dziedzinami mu pokrewnymi, kształcił się pod okiem mistrzów magii z różnych zakątków świata. Podróżując po świecie, pomagał ponadto ojcu w prowadzeniu rodzinnego imperium handlowego jako poszukiwacz magicznych artefaktów, dlatego bardzo interesuje się tym tematem. Jeżeli masz jakieś fajne pierdółki, możemy je wspólnie pobadać.
Śmierciożercy (OG member).
Bo w każdym czasem budzi się zwierzę.Hogwart, Ravenclaw (1951–1958).
Alexander był tym przystojnym cool guyem, który stoi znudzony za swoim o wiele bardziej charyzmatycznym kolegą, kiedy ten się z ciebie wyśmiewa. Tak, dokładnie tak to wyglądało. Nigdy nie był typem lidera, na ogół też niewiele mówił, był po prostu obrzydliwie zblazowanym, bogatym dzieciakiem, który miał pełne prawo być aroganckim chujem, bo właśnie tak został wychowany. Trzymał się grona podobnych sobie gnojków czystej krwi, bo tego wymagała męska solidarność, ale nawiązał również inne znajomości. Bo on zawsze przecież chodził swoimi drogami. Czasem zapominałeś więc o tym, że ten twój cool nonchalant kolega Mulciber, który zawsze potrafi przewidzieć, jak obstawiać mecze quidditcha, jest dziwny. A potem nieoczekiwanie słyszałeś od niego, że musi wyjść specjalnie pół godziny wcześniej, żeby usiąść w pierwszej ławce na starożytnych runach. Ale przecież Alex nie jest jakimś nerdem, myślisz sobie, może chce zajrzeć w dekolt nauczycielce? Tyko że potem cała lekcję w bardzo ożywiony sposób dyskutuje z profesorką o jakimś tam tłumaczeniu, które zrobił nadprogramowo, bo go zainteresowało, i buzia mu się nie zamyka, a w twojej obecności nie powiedział nigdy więcej niż dwóch zdań naraz.Słowem, Alex miał w sobie dużo agresji, której nie umiał rozładować inaczej niż pięściami, był raczej cichy, ale skłonności do samotnictwa pokrywał zblazowaniem, a przez to, że zawsze był ładnym chłopcem (nawet jak dostawał w mordę), kochało się w nim wiele dziewczyn. Uczył się dobrze, ale nauczyciele narzekali, że się nie przykłada. Rzeczywiście, do niczego nie przykładał się tak, jak do wróżbiarstwa, na którym to recytował wszystkie podręczniki z pamięci. Nie dbał o oceny, był typem, któremu zależy na wiedzy, nie na osiągnięciach.
Do jego zainteresowań należało wróżbiarstwo (rzecz jasna), astronomia, starożytne runy, czytanie, bicie się (na początku bardzo źle reagował, jak ktoś nazwał go Cyganem), całowanie z dziewczynami w bibliotece, wkurwianie siostry, pływanie, Klub Pojedynków i gra w wypuszczone wówczas do obiegu Magiczne Karty Magów (opracował słynny build na wróżbitę, który pewnie dalej jest kolportowany w uczniowskim poradniku wśród hogwarckiej gawiedzi). Jak widać po dłuższym opisie, bardzo lubię wątki szkolne, chętnie takowe rozegram.
Okładki głupich gazet plotkarskich, plotki o romansach z wieloma kobietami, problemy z narkotykami i hazardem.
Jeżeli jesteś Lestrange'm, albo przyjacielem rodziny Lestrange, zapewnie go nie znosisz (i vice versa). Przez ostatnich siedem lat Alexander był uwikłany w trudny romans z kontrowersyjną artystką, Lorettą Lestrange, i to był główny powód, dla którego był znany szerszej publice. To przez rozgłos wokół związku z Lorettą sporo ludzi mogło wysunąć podejrzenie, że Alexander jest uzależniony. Na początku, jego utracjuszowski tryb życia niespecjalnie różnił się od sposobu, w jako balowali inni, zepsuci młodzi kawalerowie z arystokratycznych rodzin. Niezdrowy wygląd jasnowidza oraz idiosynkrazje w jego zachowaniu wystawione na światło dzienne przez wzgląd na jego relację z Lorettą oczywiście stały się jednak przedmiotem plotek i spekulacji, chociaż skłonności do uzależnień zapewne pozostałyby tajemnicą poliszynela, gdyby nie głośny związek z celebrytką. Nikt nie wie, jak dokładnie to wszystko wyglądało między nimi, zwłaszcza, że zarówno Alexander jak i Loretta widywani byli w towarzystwie innych partnerów... A jednak relacja, jakkolwiek burzliwa, zdawała się stabilną, póki nie przypieczętowały jej plotki o ślubie dwojga młodych arystokratów, wybuchłe po ślubie Perseusa Blacka i Vespery Rookwood w sierpniu 1972 roku. Alex i Loretta rozstali się pod koniec września 1972 roku, od tamtego czasu nie są widywani razem, bo kobieta wybyła do Francji. Nie mniej jednak, w latach 1966-1971 Alexander wikłał się w nietrwałe relacje romantyczne z kobietami półkrwi i czystej krwi.Gry hazardowe, kasyna, nocne życie Londynu, no ogólnie degenerat.
Alexander wciąż ma wielką słabość do kart, do tej pory często można go więc było spotkać przy stolikach do pokera. Nie bierze od czasu śmierci ojca pod koniec grudnia 1971 roku, ale możesz pamiętać go z czasów, gdy znieczulał się narkotykami albo alkoholem, żeby znieść nękające go wizje.Aleja Horyzontalna.
Przez niemal 14 lat (dużo podróżował, ale jednak gdzieś swoje szpargały musiał trzymać) mieszkał w tym samym mieszkaniu, w kamienicy podnajętej od swojej przyjaciółki, Eden Malfoy. W Spaloną Noc to mieszkanie spłonęło do zgliszczy, ale przez tyle lat z pewnością udało się nam nawiązać jakieś znajomości, jeżeli jesteś stałym bywalcem okolic Alexa.Rodzina i kontrowersje wokół rodziny...
Tata Alexandra, Duncan Mulciber, który stał na czele głównej gałęzi rodu Mulciber przez niemal pięćdziesiąt lat, był wielkim człowiekiem, którego z pewnością wspominasz dobrze, o ile nie należysz do rodziny Nott (Duncan miał osobisty konflikt z Cantankerusem Nottem, który z tego powodu nie zamieścił rodu Mulciber na kartach swojego skorowidza czystości krwi). Jego synowie, niestety, nie odziedziczyli wielkiego serca seniora rodu, który zmarł w grudniu 1971 roku. Rządy jego pierworodnego syna, a więc starszego brata Alexa, Donalda Mulcibera, nie przetrwały długo: w czerwcu 1972 roku uległ brutalnej napaści, w wyniku której zapadł w śpiączkę, z której się już nie obudzi, było o tym głośno w mediach. Odkąd jednak Alexander funkcję głowy rodu, musiał poradzić sobie z jeszcze głośniejszymi sprawami: aferą świeczkową Charlesa, fałszywą fundacją, w którą wkopał go Robert, no i plotkami o swoich rzekomych podbojach miłosnych.A wszyscy jeszcze przecież pamiętają, że boczna gałąź rodu Mulciber (ta, która była powiązana z Ministerstwem) odeszła z Departamentu Tajemnic po tym, jak Nobby Leach, mugolak, został Ministrem Magii.
Na pewno masz jakąś opinię o Mulciberach, ale nikt nie jest w stanie nienawidzić Mulciberów tak bardzo, jak inni Mulciberowie.
Alexander jakoś próbuje pogodzić rozproszoną rodzinę, ale niespecjalnie obchodzi go dalsze pokrewieństwo, bo wszyscy czystej krwi czarodzieje i tak są spokrwienieni ze sobą. Najłatwiej poznać go przez bardziej rodzinnie zorientowanych najbliższych: Lorien Mulciber (przybraną siostrę, sędzię Wizengamotu), Donalda Mulcibera (starszy o 15 lat brat, obecnie w Lecznicy Dusz, jeszcze nie tak dawno wzięty prawnik), Philomenę Mulciber (babcia, propagatorka magirasizmu, autorka opiniotwórczych książek, publicystka, sławna prawniczka).
Wszystko, co związane z nauką, wróżbiarstwem, jasnowidzeniem i... Ogólnie pojętą dziwacznością.
Jeżeli jesteś jasnowidzem, z automatu masz z Alexem łatwiej niż reszta społeczeństwa. Może nawet zapamięta twoje imię, i odpowie na "cześć" rzucone na korytarzu! Bynajmniej nie wywyższa się otwarcie przy ludziach z powodu posiadanego daru, po prostu wie, że w zwykłych czarodziejach wzbudza swoją osobą podejrzliwość, a wręcz niepokój, a jasnowidzowie pozostają zdecydowanie bardziej tolerancyjni wobec jego dziwactw. Alex bardzo chce uchodzić za "normalnego", dlatego woli zachowywać dystans. Z dystansu nie widać, że drżą mu ręce, że znowu zapomniał o tym, żeby mrugać.Alexander jest osobą zimną, zdaje się bardzo odległym od innych przez wzgląd na posiadany dar. Wróżbiarstwo i jasnowidzenie są dla niego całym życiem, może dlatego zdaje się otwierać dopiero w towarzystwie, które podziela jego zainteresowania. Nie znosi bowiem, gdy dewaluuje się ich znaczenie, bo nie ma dla niego ważniejszych nauk. Może dlatego potrafi być zaskakująco otwarty, gdy zadaje mu się pytania na tematy dookoła wróżbiarstwa i jasnowidzenia. Nawet jeżeli pada coś tak głupiego jak: "a czy da się może wróżyć z moczu?", Alexander zachowuje kamienną twarz, i udziela skrupulatnych odpowiedzi. Wie przecież, kiedy intencje pytającego są szczerymi. Można wiele złych rzeczy powiedzieć o Mulciberze jako o człowieku, ale nigdy nikomu nie odmówił pomocy, jeżeli chodziło o edukację i poszerzenie wiedzy. Nie znosi ignorantów, i osób, które świadomie wybierają trwanie w ograniczeniu. Skrycie lubi wszystko to, co dziwne, co wyjątkowe, co wymaga najpierw bycia zrozumianym, żeby zostało właściwie docenione. Najlepszym sposobem na Alexandra jest po prostu zaciekawienie go.
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat