• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal

[Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal
Przyjaciel duchów
You are lost in the trance
Of another Arabian night
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jamil ma metr siedemdziesiąt pięć wzrostu, krótkie ciemne włosy i równie ciemne oczy. Urodę posiada typową dla Egipcjanina, przez co wyróżnia się na tle bladych Brytyjczyków. Dosyć często się uśmiecha, ma dość bogatą mimikę twarzy. Z jednej strony trzyma się gdzieś z boku, a z drugiej masz wrażenie, ze i tak wszędzie go pełno.

Jamil Anwar
#3
14.03.2023, 15:37  ✶  
O Anglii Jamil wiedział tylko tyle, ile wspominała mu w dzieciństwie matka, a potem na wykopaliskach Cathal i reszta ekipy. Dla niego nie był to dom, a miejsce owiane tajemnicą, którego postrzeganie budował na wspomnieniach innych ludzi, stereotypach i własnych spostrzeżeniach względem kręcących się niemal wszędzie turystów. Wyspy należące do Brytyjczyków nie kojarzyły mu się więc z rodzinnymi stronami, choć istniała taka możliwość ze względu na płynącą w nim krew Trelawneyów. Miały pozostać miejscem, w którym długo będzie się czuł kimś obcym nawet pomimo własnych zdolności do szybkiej aklimatyzacji. Mogły jednak stać się azylem chroniącym go przed niebezpieczeństwem, w które wpakował się wyłącznie z własnej winy. Wiedział, że pewnego dnia to nastąpi, tak sam jak wiedział o tym Shafiq. A mimo to Anwar dał się po raz kolejny ponieść, tym razem przegrywając wszystko, co mógł.
W normalnych okolicznościach nie przerywałby Cathalowi pakowania i załatwiania ostatnich spraw związanych z dokumentacją, wiedząc, że wyjątkowo go tego typu czynności irytowały. Nie miał jednak wyboru, a czas naglił na tyle, że każda minuta zwłoki coraz bardziej prowadziła go w kierunku utraty głowy. Zaczynał żałować, że nie poprosił Lety o sfałszowanie papierów świadczących o jego posiadaniu piramidy noszącej na sobie wyjątkowo obrzydliwą klątwę. Może dałby ją wtedy Qadirowi w zastaw, pozbywając się zbira na dobre.
- Obaj znamy Nell na tyle, żeby wiedzieć, że po powrocie by mnie ukatrupiła i wyszłoby na to samo – zauważył, przyglądając się Cathalowi, który – jak gdyby nigdy nic – wrócił do swoich obowiązków. Jeśli miał wybierać, śmierci z czyjej ręki obawiał się najbardziej, w tym wypadku Bagshot górowałaby nad całą bandą Nundu. W tym momencie jednak bardziej niż wizji starcia z Qadirem, lękał się odmowy Shafiqa. Pomiędzy nerwowym strzelaniem palcami i próbami uspokojenia nerwów, które ogarnęły go z podwójną siłą, układał już sobie w głowie plan awaryjny. Mógłby zmienić imię na Eduardo, nauczyć się grać na gitarze i dołączyć do mariachi gdzieś w środkowym Meksyku. Kontynenty amerykańskie zdawały się dla Egipcjan jeszcze mniej dostępne niż kraje europejskie – tam z pewnością Qadir by go nie szukał. Gorzej, że nie znał hiszpańskiego, ale ten język nie wydawał się wybitnie skomplikowany. Nawet zazdrościł Cathalowi możliwości porozumienia się z każdym, kto stanął na jego drodze.
- Nie będę się zadawał z nikim, kogo nie zaaprobujesz ty albo Leta – zaczął. Chociaż w tym momencie zdawało się to czymś prostym do zrealizowania, w rzeczywistości miało takim nie być. Jamil jednak tego nie wiedział. Dla niego sprzymierzeńcy Latającej Śmierci zdawali się ludźmi o zielonych twarzach, skoro Voldemort tak bardzo lubił ten kolor. – I będę grał w karty dla czystej przyjemności… No dobra, za głupoty typu kto komu stawia alkohol albo myje okna – ciągnął dalej, teraz jednak znając się na tyle, by wiedzieć, że Kwintoped czy Trefny Lelek bez odrobiny ryzyka nie jest tym samym. – Cal, proszę. Nie poradzę sobie sam z Nundu. Qadir ma jakiś fetysz związany z własną matką, więc nie tknie mojej, ale jeśli będzie wiedział, że wciąż jestem w Egipcie, będzie mnie szukał w rodzinnym domu. Spłacę was wszystkich, obiecuję. Możesz zabierać moją wypłatę, ale bez was zginę w przeciągu tygodnia.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2765), Jamil Anwar (2926)




Wiadomości w tym wątku
[Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Jamil Anwar - 05.03.2023, 20:37
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Cathal Shafiq - 05.03.2023, 22:29
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Jamil Anwar - 14.03.2023, 15:37
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Cathal Shafiq - 14.03.2023, 18:30
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Jamil Anwar - 29.03.2023, 14:45
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Cathal Shafiq - 29.03.2023, 19:40
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Jamil Anwar - 05.04.2023, 12:56
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Cathal Shafiq - 05.04.2023, 13:16
RE: [Luty 1972] Egipt | Ci, których powinieneś unikać | Jamil & Cathal - przez Jamil Anwar - 05.04.2023, 15:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa