27.04.2026, 22:18 ✶
Nigdy w życiu nie zrobiłby czegoś tak karygodnego i nie poinformowałby Charlotte o ważnym dla siebie związku dłużej niż w ciągu dwóch tygo... A nie. Zaraz. Przecież dokładnie to zrobił w przypadku Gabriela i to do takiego stopnia, że upływ czasu liczył w latach, a nie tygodniach. Teraz nigdy w życiu nie zrobiłby czegoś tak karygodnego, zwłaszcza że chodziło o Anthony'ego. Pokręcił głową.
– Oczywiście, że nie – zapewnił ją. – To było na samym początku września. Na delegacji. Na dobrą sprawę nawet nie minął jeszcze tydzień, chociaż obawiam się że Morpheus mógł dowiedzieć się chwilę wcześniej od ciebie, ale w żadnym wypadku nie były to dwa tygodnie. Arabikę poproszę. – Zamiast zająć miejsce przy stole, Jonathan podszedł do szykującej kawę przyjaciółki i z lekkością w ruchach usiadł blisko niej na kuchennym blacie. – Tylko nie myśl sobie, że możesz szukać innej osoby do towarzystwa na wszelkiego rodzaju wydarzeniach, a jeśli poprosisz kogoś innego, aby udawał twojego narzeczonego, to chciałbym najpierw zamienić z nim kilka słów.
– Oczywiście, że nie – zapewnił ją. – To było na samym początku września. Na delegacji. Na dobrą sprawę nawet nie minął jeszcze tydzień, chociaż obawiam się że Morpheus mógł dowiedzieć się chwilę wcześniej od ciebie, ale w żadnym wypadku nie były to dwa tygodnie. Arabikę poproszę. – Zamiast zająć miejsce przy stole, Jonathan podszedł do szykującej kawę przyjaciółki i z lekkością w ruchach usiadł blisko niej na kuchennym blacie. – Tylko nie myśl sobie, że możesz szukać innej osoby do towarzystwa na wszelkiego rodzaju wydarzeniach, a jeśli poprosisz kogoś innego, aby udawał twojego narzeczonego, to chciałbym najpierw zamienić z nim kilka słów.