29.04.2026, 12:19 ✶
Darcy odetchnął z ulgą, kiedy Rita postanowiła, że nie będzie go wywalać na noc do baru i natychmiast uznał, że to po prostu przeurocza i przemiła dziewczyna! Gdyby zażądała, żeby sobie poszedł, pewnie by to zrobił, ale po prawdzie jakby zasnął przy stoliku barowym, potem obolały i spragniony prysznica by się na nią zżymał, że przecież pokój był duży i w ogóle.
– Świetnie. Możemy zbudować cały fort z naszych rzeczy, dla mnie to w porządku. To może zrobimy tak, ja pójdę jeszcze do tego baru na chwilę, żebyś mogła w tym czasie się ogarnąć i tak dalej, a ja wezmę prysznic rano, jak ty wyjdziesz? – zaproponował z pewną ulgą, gotów iść na daleko idące kompromisy, żeby te dwie noce spędzić jednak w wygodnym pokoju i na miękkim łóżeczku, a nie stoliku przy barze czy nawet na tej okropnie malutkiej kanapie czy podłodze. – Wiesz co? Skoro jesteśmy państwem Bower, możemy nawet wziąć udział w tym konkursie talentów – dodał jeszcze z odrobiną rozbawienia tym razem, zanim się rozstali: on na chwilę jeszcze do baru, by dać jej trochę prywatności, ona by móc się ogarnąć w pokoju.
*
Czy było niezręcznie? Może odrobinę. Ale Darcy, po prawdzie, był tym dniem ogromnie zmęczony, a drinki szumiały mu w głowie, więc ledwo przenieśli poduszki i trochę szat na środek łóżka, tworząc między sobą niewielki kopiec, niemal natychmiast zasnął. Obudził się kilka godzin, cudownie wyspany po tej smacznej kolacji, i od spania na mięciutkim łóżku i kiedy usiadł, bardzo zdziwił się, że obok leży jakaś dziewczyna, której w dodatku nie znał. Zaraz jednak wspomnienia zaczęły wracać, i przypomniał sobie, że ją zna, po prostu bardzo krótko, i że wcale nie zaszalał z tymi drinkami aż tak bardzo.
– Eee… dzień dobry? – przywitał się, czochrając i tak rozczochrane po śnie jasne włosy. Co się mówiło dziewczynie, z którą nie spałeś, ale w sumie to spałeś, po prostu tak w jednym łóżku, czysto platonicznie? – Jakieś plany na dziś, pani Bower? – spytał trochę żartobliwie, a potem popatrzył w drugą stronę, uświadamiając sobie, że wbijanie w nią spojrzenia może być uznane za niegrzeczne.
– Świetnie. Możemy zbudować cały fort z naszych rzeczy, dla mnie to w porządku. To może zrobimy tak, ja pójdę jeszcze do tego baru na chwilę, żebyś mogła w tym czasie się ogarnąć i tak dalej, a ja wezmę prysznic rano, jak ty wyjdziesz? – zaproponował z pewną ulgą, gotów iść na daleko idące kompromisy, żeby te dwie noce spędzić jednak w wygodnym pokoju i na miękkim łóżeczku, a nie stoliku przy barze czy nawet na tej okropnie malutkiej kanapie czy podłodze. – Wiesz co? Skoro jesteśmy państwem Bower, możemy nawet wziąć udział w tym konkursie talentów – dodał jeszcze z odrobiną rozbawienia tym razem, zanim się rozstali: on na chwilę jeszcze do baru, by dać jej trochę prywatności, ona by móc się ogarnąć w pokoju.
*
Czy było niezręcznie? Może odrobinę. Ale Darcy, po prawdzie, był tym dniem ogromnie zmęczony, a drinki szumiały mu w głowie, więc ledwo przenieśli poduszki i trochę szat na środek łóżka, tworząc między sobą niewielki kopiec, niemal natychmiast zasnął. Obudził się kilka godzin, cudownie wyspany po tej smacznej kolacji, i od spania na mięciutkim łóżku i kiedy usiadł, bardzo zdziwił się, że obok leży jakaś dziewczyna, której w dodatku nie znał. Zaraz jednak wspomnienia zaczęły wracać, i przypomniał sobie, że ją zna, po prostu bardzo krótko, i że wcale nie zaszalał z tymi drinkami aż tak bardzo.
– Eee… dzień dobry? – przywitał się, czochrając i tak rozczochrane po śnie jasne włosy. Co się mówiło dziewczynie, z którą nie spałeś, ale w sumie to spałeś, po prostu tak w jednym łóżku, czysto platonicznie? – Jakieś plany na dziś, pani Bower? – spytał trochę żartobliwie, a potem popatrzył w drugą stronę, uświadamiając sobie, że wbijanie w nią spojrzenia może być uznane za niegrzeczne.