02.05.2026, 16:36 ✶
Dość szybko Victoria zadziałała w sprawie Czarnych Róż w ogrodzie, co bardzo doceniał. Gdyby faktycznie nie ten atak na Londyn i okoliczne miejsca, być może odpowiedź od Departamentu Tajemnic otrzymała by znacznie szybciej. Sam wiedział z położenia "stanowiska szefa" ile roboty było po pożarach. I to nawet jak wrócił do kraju później, ten bałagan wciąż był. Gdyby nie jego przedwczesny powrót, nie udałoby się to szybko ogarnąć w jego Departamencie.
- Poczekamy do końca miesiąca. Jeżeli nie dostaniesz informacji, wtedy będę interweniował.Zapewnił, zdając sobie sprawę z tego, że kwestia ich ogrodu mogła zejść na trzeci plan. Drugim pozostawała Polana Ognisk i przez pożary, Departament Tajemnic mógł nie mieć w priorytecie wydawać pozwoleń na wejścia każdego, kto w tym Departamencie nie pracował. Nie chciał teza bardzo oddalać tej sprawy zwłaszcza, że przy tej rozmowie doszli do wielu wniosków i przypuszczeń, które zrodziły znacznie więcej pytań bez odpowiedzi.
Przyjął do wiadomości brak wiedzy o tym, czy Elizabeth zajmowała się ogrodami. Wiedzę z roślin jakąś posiadać mogła, skoro była Alchemikiem. I te fiolki do których tematu wróciła Victoria. Przecież jej babka nie mogła stworzyć tego eliksiru, o którym mówiła kuzynka? A co jeśli tak?
- Brakuje nam łącznika. Może łatwiej pójdzie, jeżeli dowiemy się wszystkiego co możliwe na osobne tematy. Statek, rozarium bo może te fiolki mają z tym coś wspólnego. Przeszłość Twojej babki. Chciałaś jeszcze wybadać Polanę Ognisk.Wymieniał, myśląc czy czegoś nie pominął. Za dużo puzzli, a brak części aby je ze sobą połączyć.
Westchnął. Spojrzał z uśmiechem zrozumienia na kuzynkę.
- W czymś Ci pomóc? Czy odezwiesz się do mnie, jak coś będziesz wiedziała?
Zapytał. Jak wcześniej ją zapewniał, pomoże z tym tematem, aby mogli w miarę możliwości, szybko rozwiązać problem Czarnych Róż w ich ogrodzie. Czy nie będzie konieczne wykopanie ich tak, jak zrobiono wieki temu?