• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather

[Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
14.03.2023, 22:59  ✶  
- Erik, wiem, że jesteś mężczyzną, więc nie ogarniasz pewnych spraw, ale czy naprawdę, naprawdę sądzisz, że z moich włosów da się zrobić koronę – parsknęła Brenna, chwytając jeden z kosmyków. Ścinała włosy stosunkowo krótko, po prostu by zaoszczędzić czasu, potrzebnego na ich pielęgnację… coś, czego babcia Potter nie umiała jej darować.
Chociaż w kwestii tego nieogarniania, to chyba przedstawiała rzecz nieco na wyrost. Jakby nie było, przynajmniej na co dzień to Erik prezentował się bardziej elegancko od niej.
- Prababcia po prostu… nie jest zorientowana. Uważa na przykład, że ty zawsze ubierasz się bardzo elegancko i jak na członka naszego rodu przystało… nie słyszała o pewnym… ehem… miauuuu – zamiauczała Brenna, nie chcąc wdawać się przy Heather w dokładniejsze wyjaśnienia, ale tak, piła do przebrania, jakie Erik założył na otwarcie klubokawiarni.
Nie kontynuowała tematu wypadku. Nawet w swoim czarnowidztwie wątpiła jednak, aby ktoś czaił się po prostu na przypadkowych czarodziejów na miotle. Poza tym nie mogła naprawdę zrobić z tym już nic więcej ponad zadbanie o to, aby leciały dwie osoby, które umiały się bronić, dobrze radziły sobie na miotłach. Trochę gryzło ją, że nie będzie w powietrzu razem z nimi, ale tylko by przeszkadzała.
- Ja ją uwielbiam – rzuciła do Heather, posyłając jej uśmiech. – Zanim się jej nauczyłam, musiałam wszędzie biegać, teleportacja wszystko ułatwia.
Brenna była w końcu osobą, która nie umiała być w kilku miejscach na raz, ale bardzo się starała. Gdyby wiedziała, że Slughornowie posiadają zmieniacz czasu, bardzo by im ich umiejętności zazdrościła.
- Ale tak, animagia jest świetna – dodała. Mówiła o tym otwarcie, bo ot gdy zaczęła się zmieniać, wojna była tylko dalekim widmem na horyzoncie i Brenna zarejestrowała się, by móc korzystać z tej zdolności w pracy. W efekcie Heather i tak prędzej czy później zobaczyłaby ją w wilczej postaci, Longbottom nie widziała więc powodów, aby to przed nią ukrywać. – Pomaga w takim łapaniu przestępców, na przykład. Ucieka taki Pokątną, myśli, że zaklęciami w tłumie nie odważymy się rzucać, by kogoś nie trafić przypadkowo, a tu ups, wilk siedzi mu na plecach – stwierdziła i prawie się roześmiała na wspomnienie Edgara. Mimo wszystko. Mimo tego, po co tu przyszli. – Klątwę rzucono na miotły niedawno, a mamy je od jakiegoś czasu, więc to nie twórca, Heath. I Erik, przypominam… Mav leciała na t w o j e j miotle. To raczej nie na mnie się uwziął – westchnęła, nie wchodząc w szczegóły. Nie chciała rozprawiać właśnie o klątwie kuchennej i ewentualnych związkach przy kimś z zewnątrz, wszak Erik nie chciał plotek na ten temat. – A zakaz to wywiesiłam ja. Karteczkę zdjęłam dopiero wczoraj…
Gdy miotły zostały wymienione i uwolnione od klątw. Nie wszystkie, oczywiście. Potrzebowali dowodu, prawda?
Odbierając zamówienie, kiwnęła tylko głową na słowa Erika, dotyczące zabezpieczenia. Miała taki zamiar, więc w razie wypadku co najwyżej spłonie sama świeczka. Rzuciła mu spojrzenie, w którym tlił się wyrzut, kiedy wspomniał o papierosach, ale nie broniła mu ich zakupu. Po pierwsze, był dorosły, po drugie… mieli teraz tak wiele powodów do stresu, że nie mogła go winić za to, że szukał sposobów na jego przytłumienie.
- Wybierz coś, czekamy na zewnątrz – powiedziała tylko, kiedy sprzedawca pokazał Longbottomowi kilka paczek: od najzwyklejszych papierosów po takie o specjalnych smakach czy produkujące kolorowy dym.
- Wy polecicie pod nasz dom, ja się z tym wszystkim teleportuję. Jutro rano… przed Beltaine spotkamy się w pobliżu – mruknęła bardzo cicho do Heather. – Wskażę ci dokładne miejsce, kiedy spotkamy się z tym wszystkim, jak dolecicie na miejscu, pod posiadłością – uzupełniła jeszcze. Nie mogła powiedzieć Heather wszystkiego, tak samo, jak wielu innym. Za duża szansa, że uprzedziłaby na przykład Adę i Camerona, ci uprzedziliby swoje rodziny… Co było naturalne, bo Brenna gryzła się w język za każdym razem, gdy ktoś wspominał o Beltaine i każda taka osoba kładła się ciężarem na jej duszy. Nie powiedziała słowa nawet własnym rodzicom, bo właśnie skoro Dumbledore kazał wspomnieć o wszystkim tylko kilku osobom, na pewno miał powody. (Miał, prawda? Musiał mieć. Tak samo powtarzała.) Ale Wood wiedziała już, że coś się może stać, i skoro miała tam być, powinna posiadać najlepszą ochronę, jaką byli w stanie zapewnić.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1990), Erik Longbottom (1869), Heather Wood (1541)




Wiadomości w tym wątku
[Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Brenna Longbottom - 13.03.2023, 14:14
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Erik Longbottom - 13.03.2023, 14:59
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Heather Wood - 13.03.2023, 15:37
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Brenna Longbottom - 14.03.2023, 00:47
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Erik Longbottom - 14.03.2023, 01:32
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Heather Wood - 14.03.2023, 12:34
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Brenna Longbottom - 14.03.2023, 22:59
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Erik Longbottom - 16.03.2023, 03:03
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Heather Wood - 16.03.2023, 14:33
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Brenna Longbottom - 16.03.2023, 22:47
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Heather Wood - 18.03.2023, 22:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa