• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
Siódmego września w Rejwachu

Siódmego września w Rejwachu
Architekt Ścieżek
my life would be so much easier if i wasn’t a piece of shit
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#1
11.05.2026, 17:07  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.09.2026, 21:44 przez Baba Jaga.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - The Edge - osiągnięcie Badacz Tajemnic I
07.09.72

Kiedy trzy lata temu decydował się na ucieczkę z Nokturnu, kompletnie nie spodziewał się tego, że kiedykolwiek na niego wróci. Nie chodziło nawet o tę cholerną ulicę, ale o cały Londyn, o tej kraj – miał przeżyć ostatnie, pełne chujozy chwile w Stanach i ze sobą skończyć. Nie zaplanował więc co miałby zrobić po powrocie. Zostawił wszystko tak jak leżało i zwyczajnie z dnia na dzień zerwał kontrakt z każdym, zniknął. Mieli pomyśleć, że zdechł i się w tym dużo nie pomylić, chociaż to zdechnięcie chciał odłożyć w czasie, aż nie zobaczy na własne oczy palm i nie przejedzie się po Kalifornii kradzionym kabrioletem.

Okazywało się, że po pierwsze – wrócił, a po drugie – powroty nie były łatwe. Ciężko mu przez gardło przechodziły takie słowa jak przepraszam, a kiedy ktoś tych przeprosin wcale nie oczekiwał i przyjmował go tak, jakby nic się nie stało, to też przecież nie było idealnie – bo mu to przypomniało jak mało jego egzystencja znaczyła dla osób, które nie miały z tego jakiegoś profitu.

Nie miał pojęcia gdzie w tym wszystkim osadzić Zenka.

Na pewno zdążył już usłyszeć, że Crow wrócił na Ścieżki i się szlaja po ulicy. Może mu mignęła gdzieś w tłumie czarna, skórzana kurtka, ale opuścił wzrok widząc kępę kruczych loków nie pasujących do wspomnień o kimś, kto wcześniej regularnie golił się na łyso. Może… Może tak naprawdę widział go wcześniej gdzieś w barze, ale nie miał zamiaru do niego zagadać, bo pewne rzeczy były dla niego skończone, ale… Flynn nie chciał o tym myśleć.

Zamiast tego splunął na swoje ręce i podskoczył, żeby złapać się za gzyms. Nie miał zamiaru wchodzić głównymi drzwiami, bo gdyby mu ktoś znowu zadał pytanie lub wciągnął go w jakieś przesłodzone, Rejwachowe sprawy, zawróciłby pewnie i stchórzył. Byle tylko nikt go nie wziął za włamywacza chcącego zrobić komuś krzywdę. Włamywaczem był, ale poczciwym – otworzył okiennicę nożem i pstryknięciem palca, wszedł do środka zgrabnie omijając zabezpieczenia i ewentualne zagracające przestrzeń instrumenty. Pomieszczenie było puste, ale Crow nie do końca wiedział dlaczego. Może facet się mył, może pił w barze. Nie zważając na to usiadł na brzegu łóżka i czekał w ciemności, nie do końca zdając sobie sprawę z tego, jak absurdalną sytuację skonstruował przez lęk społeczny. Najgorsze przecież było układanie w głowie tego co chciał i czego nie chciał powiedzieć.


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (90), The Edge (5599), Zenon Kozioł (5059)




Wiadomości w tym wątku
Siódmego września w Rejwachu - przez The Edge - 11.05.2026, 17:07
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez Zenon Kozioł - 16.05.2026, 23:38
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez The Edge - 17.05.2026, 16:36
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez Zenon Kozioł - 19.05.2026, 01:58
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez The Edge - 21.05.2026, 09:57
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez Zenon Kozioł - 24.05.2026, 01:09
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez The Edge - 24.05.2026, 08:26
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez Zenon Kozioł - 24.05.2026, 18:12
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez The Edge - 27.05.2026, 07:57
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez Zenon Kozioł - 30.05.2026, 00:02
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez The Edge - 31.05.2026, 07:15
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez Zenon Kozioł - 03.06.2026, 04:14
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez The Edge - 04.06.2026, 14:24
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez Zenon Kozioł - 05.06.2026, 04:15
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez The Edge - 05.06.2026, 19:45
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez Zenon Kozioł - 06.06.2026, 02:16
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez The Edge - 06.06.2026, 16:36
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez Zenon Kozioł - 07.06.2026, 03:41
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez The Edge - 07.06.2026, 12:48
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez Zenon Kozioł - 08.06.2026, 05:38
RE: Siódmego września w Rejwachu - przez The Edge - 09.06.2026, 00:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa