Zawsze podobała mu się prędkość, jaką ofiarował lot na miotle. Jakaś swoista wolność, którą czuło sie kiedy wiatr przeczesywał włosy, a większość krajobrazu zmieniało się w rozmazaną plamę barwną, jeśli znajdowało się wystarczająco blisko. Potrzeba było odpowiedniego refleksu, by nadążyć za tym co działo się na boisku, a Atreus, cóż, kiedy chciał to potrafił się nim popisać. Zawsze też wydawał się gustować w taktyce bardzo szybkich i skocznych zagrań, które wytrącały przeciwnika z równowagi bo niewielu o zdrowych zmysłach pozwoliłoby sobie na takie szarpanie się na miotle.
Ale zagranie zadziałało. Kafel pomknął przez powietrze, a Atreus widząc że dla Louvaina było za późno, by zawrócić pod obręcze, zatrzymał się gwałtownie i uśmiechnął się do niego cwaniacko. - Popisywać? Za brzydki jesteś, żeby się dla ciebie popisywać - prychnął, odprowadzając go spojrzeniem, kiedy wreszcie zanurkował za piłką i przejął ją zanim dotknęła murawy.
Wcześniej leżąca na stadionie mgła, przerzedziła się już niemal całkowicie i pewnie gdyby mieli tu faktycznie jakąś widownie, to teraz można by podziwiać ich trening w pełnej okazałości. Ale nawet jeśli Bulstrode chętnie popisałby się przed kimś, to ten spokój całkiem mu w tym momencie odpowiadał.
Przejął zręcznie kafla, niemal natychmiast robiąc dokładnie to samo co wcześniej, czyli rozpędzając się jakby jutra miało nie być. Tym razem jednak leciał niżej, przyjmując tym razem inny kąt, ale dość szybko się to zmieniło. Wykręcił, szybko tym razem samemu zmniejszając dystans do Lou i nie dać mu możliwości na powtórzenie zagrania, a potem rzucił kafla zza pleców i do bocznej obręczy.
// pls kostko daj mi się popisać znowu
Akcja nieudana