15.03.2023, 21:21 ✶
W tym zasranym życiu, które wiódł od tych trzech lat, niewiele miał okazji do tego aby się rozerwać. Postanowił wybrać się na kolejny już w tym roku Sabat i tym razem nie był sam. Avelina była córką jego bliskich przyjaciół i przy niej wcielał się w rolę przyszywanego wujka. Podczas Ostary dopisało mu względne szczęście, bo udało mu się uniknąć bliskiego kontaktu z Brygadzistami. Teraz byłoby to trudniejsze, bo nie była to żadna tajemnica, że Ministerstwo poważnie podchodziło do zapewnienia wszystkim świętującym. Mimo to z całym swoim sceptycyzmem podszedł do założenia zakupionej dla niego takiej maski. Wyglądała niczym zrobiona z prawdziwych liści i żołędzi. Nie zakrywała ona całej jego twarzy, ale też powinna utrudnić rozpoznanie go. Rozsądna wydawała się też pewna modyfikacja ubioru, dlatego na białą koszulę i kamizelkę założył ciemnozielony płaszcz, który został ozdobiony przez tę dziewczynę jego zdaniem niebotyczną ilością bluszczu i kwiatów, co mogło pomóc zamaskować jego sylwetkę. Pozostawało mu mieć tylko nadzieję, że nie zostanie wzięty za atrakcję z okazji Beltane.
— Nie mam nic przeciwko temu. Z tego, co mi mówiłaś to Nora prowadzi klubokawiarnię i podczas Beltane oferuje ciasta i pączki — Trevor nie widział powodu aby wzbraniać się przed podejściem razem z nią do tego stoiska. Nie zaprotestował też trzymaniu go za dłoń. Wolał nie zgubić córki swoich przyjaciół w tym tłumie. Będąc przy którym powitał zarządzającym nim kobietę i zdumiał się wielce, że jego towarzyszka wita kota... który odwzajemnił to powitanie. Nie od dzisiaj było wiadome, że Trevor uwielbiał koty. W pierwszej kolejności te stworzenia były uosobieniem czystej perfekcji. A po drugie koty chciały żyć w spokoju, zupełnie jak on. Idąc śladem Aveliny wylosował dla siebie ciastko z kwiatkiem.
!ciastko z kwiatkiem.
@Avelina Paxton @Nora Figg
— Nie mam nic przeciwko temu. Z tego, co mi mówiłaś to Nora prowadzi klubokawiarnię i podczas Beltane oferuje ciasta i pączki — Trevor nie widział powodu aby wzbraniać się przed podejściem razem z nią do tego stoiska. Nie zaprotestował też trzymaniu go za dłoń. Wolał nie zgubić córki swoich przyjaciół w tym tłumie. Będąc przy którym powitał zarządzającym nim kobietę i zdumiał się wielce, że jego towarzyszka wita kota... który odwzajemnił to powitanie. Nie od dzisiaj było wiadome, że Trevor uwielbiał koty. W pierwszej kolejności te stworzenia były uosobieniem czystej perfekcji. A po drugie koty chciały żyć w spokoju, zupełnie jak on. Idąc śladem Aveliny wylosował dla siebie ciastko z kwiatkiem.
!ciastko z kwiatkiem.
@Avelina Paxton @Nora Figg