18.05.2026, 21:37 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.06.2026, 12:48 przez The Hollow.)
Call me morbid, call me pale
I've spent six years on your trail
Sixteen, clumsy and shy
I went to London and I
I booked myself in at the Y….W.C.A
I said: "I like it here - can I stay?
I like it here - can I stay?
I've spent six years on your trail
Sixteen, clumsy and shy
I went to London and I
I booked myself in at the Y….W.C.A
I said: "I like it here - can I stay?
I like it here - can I stay?
![[Obrazek: imgproxy.php?id=anwbJhx.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=anwbJhx.png)
W lustrze Ain Eingarp… widzę, że jestem spokojny, bo w mojej głowie na zawsze zrobiło się cicho. Bogin przyjmuje przy mnie formę mnie samego, zakopanego pod ziemią w ciasnej, drewnianej trumnie. Amortencja pachnie mi żywicą, wilgotnym płótnem cyrkowego namiotu i lekką goryczą parzonego rumianku, z nutą stokrotki w tle, delikatnej, wiosennej i pięknej, zupełnie niepasującej do reszty. Moje ulubione zaklęcie to Obliviate. Nie potrafię wyczarować patronusa. Wróżbiarstwo to dla mnie jedynie podpowiedź. Czarna magia? Cóż… może być użytecznym narzędziem, ale raczej nie leży w kręgu moich zainteresowań. Za swoje największe osiągnięcie uważam to, że jeszcze stoję jakoś na nogach, a nie leżę martwy sześć stóp pod ziemią. Stoję po stronie wariatów, outsiderów i wykolejeńców, dlatego moje serce należy do cyrku Bellów i kilku klaunów.