23.05.2026, 22:39 ✶
Zawstydzona odwróciła się i ruszyła z powrotem do pokoju wspólnego Gryfindoru. Szczęśliwie po drodze nie natrafiła już na żadna osobę, której obecność wymusiłaby na Electrze chowanie się w schowku. Wykorzystała jednak historyjkę o ukrywaniu się przed woźnym jako wymówkę na brak wykonania wyzwania. Starsi koledzy z domu lwa nabijali się z niej przez chwilę, że nie ma odwagi nawet zabrać skrzatowi domowemu sztućca, lecz w ferworze gry w "prawda czy wyzwanie" szybko zapomnieli o tym incydencie.
Prewettówna zresztą też nie przejmowała się aż tak zgryźliwymi komentarzami Gryfonów, gdyż o wiele bardziej martwiła się tym, że jej słowa mogły zranić Kelly'ego. Jutro postara się go złapać i jeszcze raz przeprosić, bo teraz była zbyt rozemocjonowana. Pierwszy raz w życiu rozmawiała z rówieśnikiem o polityce, wychodząc przy tym na kompletną ignorantkę. Następnym razem kiedy zechce powtórzyć jakąś zasłyszaną w domu opinię będzie musiała się nad nią zastanowić, zwłaszcza rozmawiając z osobą o innym statusie krwi. Miała przecież całkiem sporo znajomych, którzy nie pochodzili z czystokrwistych rodzin, więc nie chciała sprawić im przykrości. Swoją drogą, wcześniej zakładała, że osoby brudnej krwi popierały Leacha właśnie ze względu na jego przeszłość, ale ze słów Theo wynikało, iż zamierzał on wprowadzić mogące ułatwić im życie. A jeśli by mu się udało to kto wie, być może Icarus nie musiałby już ukrywać swojego statusu krwi? W takim razie szkoda, że nie jest już Ministrem Magii, pomyślała, zaskakując tym samą siebie. Chyba będę musiała dowiedzieć się więcej na jego temat.
Tej nocy położyła się spać rozmyślając o Nobbym Leachu oraz czarodziejskiej polityce. A także o tym, jak wynagrodzi Theo swój głupi komentarz. Może bycie zamkniętą w schowku stanowiło przedwczesną karmę?
Prewettówna zresztą też nie przejmowała się aż tak zgryźliwymi komentarzami Gryfonów, gdyż o wiele bardziej martwiła się tym, że jej słowa mogły zranić Kelly'ego. Jutro postara się go złapać i jeszcze raz przeprosić, bo teraz była zbyt rozemocjonowana. Pierwszy raz w życiu rozmawiała z rówieśnikiem o polityce, wychodząc przy tym na kompletną ignorantkę. Następnym razem kiedy zechce powtórzyć jakąś zasłyszaną w domu opinię będzie musiała się nad nią zastanowić, zwłaszcza rozmawiając z osobą o innym statusie krwi. Miała przecież całkiem sporo znajomych, którzy nie pochodzili z czystokrwistych rodzin, więc nie chciała sprawić im przykrości. Swoją drogą, wcześniej zakładała, że osoby brudnej krwi popierały Leacha właśnie ze względu na jego przeszłość, ale ze słów Theo wynikało, iż zamierzał on wprowadzić mogące ułatwić im życie. A jeśli by mu się udało to kto wie, być może Icarus nie musiałby już ukrywać swojego statusu krwi? W takim razie szkoda, że nie jest już Ministrem Magii, pomyślała, zaskakując tym samą siebie. Chyba będę musiała dowiedzieć się więcej na jego temat.
Tej nocy położyła się spać rozmyślając o Nobbym Leachu oraz czarodziejskiej polityce. A także o tym, jak wynagrodzi Theo swój głupi komentarz. Może bycie zamkniętą w schowku stanowiło przedwczesną karmę?
Koniec sesji
The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N