24.05.2026, 19:04 ✶
Joel Sutton, znany rzeźbiarz mugolskiego pochodzenia, stał przed niemalże ruinami miejsca, które było niegdyś jego domem. Grożąca zawaleniem konstrukcja wciąż się dymiła, a w powietrzu unosił się nieznośny zapach spalenizny.
– To tak, jakby ogień wybrał mnie na cel – jęczał Sutton, ale nie mógł nic poradzić na to, że płomienie trawiły wszystko – cały jego dorobek, wszystkie wspomnienia – za moment pozostanie po nich tylko popiół. Nawet kamień popęka od rosnącej temperatury, a czymże był bez tego kamienia, bez dłut swoich i skatalogowanej twórczości? Bez tego nie miał nic…!
Podjął więc ryzyko – wszedł do środka, ignorując płomienie pożogi, żeby uratować cokolwiek. I nie wychodził. Jeżeli mu nie pomożesz – zginie, a ty będziesz naocznym świadkiem jego śmierci.
Wyda swoje ostatnie tchnienie wśród tych zwęglonych desek i popękanej cegły – sufit, który wcześniej chronił go przed deszczem dzisiaj stanie się wiekiem trumny.
Jego najbardziej znanym dziełem są Narodziny nieskończoności. To aż niesamowite, że komukolwiek udało się to wyrzeźbić – wielka głowa z wybałuszonymi oczyma, trzymana przez parę delikatnych dłoni jak kula, wyglądają jakby miały być miękkie w dotyku, a to marmur przecież. Z niebieskiego klejnotu na czubku głowy bije czasami niebieska poświata – jest zwiastunem tego, że w zasięgu trzech metrów znajduje się coś korzystającego z magii niewidzialności. Na jego nieszczęście, od przebywania w zasięgu zaczyna go mdlić. Rzeźba zbyt ciężka na noszenie jej ze sobą, za to może stać się ozdobą lokacji.
– To tak, jakby ogień wybrał mnie na cel – jęczał Sutton, ale nie mógł nic poradzić na to, że płomienie trawiły wszystko – cały jego dorobek, wszystkie wspomnienia – za moment pozostanie po nich tylko popiół. Nawet kamień popęka od rosnącej temperatury, a czymże był bez tego kamienia, bez dłut swoich i skatalogowanej twórczości? Bez tego nie miał nic…!
Podjął więc ryzyko – wszedł do środka, ignorując płomienie pożogi, żeby uratować cokolwiek. I nie wychodził. Jeżeli mu nie pomożesz – zginie, a ty będziesz naocznym świadkiem jego śmierci.
Wyda swoje ostatnie tchnienie wśród tych zwęglonych desek i popękanej cegły – sufit, który wcześniej chronił go przed deszczem dzisiaj stanie się wiekiem trumny.
Jego najbardziej znanym dziełem są Narodziny nieskończoności. To aż niesamowite, że komukolwiek udało się to wyrzeźbić – wielka głowa z wybałuszonymi oczyma, trzymana przez parę delikatnych dłoni jak kula, wyglądają jakby miały być miękkie w dotyku, a to marmur przecież. Z niebieskiego klejnotu na czubku głowy bije czasami niebieska poświata – jest zwiastunem tego, że w zasięgu trzech metrów znajduje się coś korzystającego z magii niewidzialności. Na jego nieszczęście, od przebywania w zasięgu zaczyna go mdlić. Rzeźba zbyt ciężka na noszenie jej ze sobą, za to może stać się ozdobą lokacji.
Ogień trawi budynek. Jeśli chcesz ratować autora lub rzeźbę, rzuć kością na Aktywność Fizyczną. Sukces oznacza, że udaje ci się dobiec na czas i możesz spróbować działać: rzuć na dowolną dziedzinę magii, która pozwoli autorowi wydostać się spod zawalonych desek. Następnie na dowolną dziedzinę magii, która pozwoli na przesunięcie dzieła na zewnątrz. Przy słabym sukcesie musisz wybrać jedno z dwóch. W przypadku porażek – nie udaje się dokonać niemożliwego i musisz opisać silne obrażenia swojego ciała, z którymi pomóc musi uzdrowiciel. Krytyczna porażka na AF oznacza utratę przytomności – możesz jednak prosić o pomoc innych graczy, którzy uratują cię z opresji i przetransportują do szpitala.
Każda postać w wątku ma jedną próbę.
@Lukas Nott @Asena Greyback
Każda postać w wątku ma jedną próbę.
@Lukas Nott @Asena Greyback