30.05.2026, 19:52 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.05.2026, 19:53 przez Seisyll Rowle.)
23 października 1972
Seisyll zacisnął palce na liście od Helloise.
Wiadomość była mile widziana, ale rozsierdziła go nieco – bo kolejne zlecenie było dla jego głowy o wiele ważniejsze, niż być powinno, a nic co siadało na głowę dobrze się nie kończyło.
Dlaczego mu się nie udało? Istniała szansa, że popełnił błąd dokładnie w chwili, kiedy machnął ręką na to, że do tej pory gwoździ w jego pracowni nie było. Wróżki owszem, bały się żelaza i nie powinny dostać się do środka kuźni, ale… A co jeśli?
Zacisnął oczy.
Wolał testować swoje szczęście na zleceniu dla tej wróżbitki, niż na prezencie dla siostry lub oczekiwaniach morderców z Kromlechu.
Rzut PO 1d100 - 64
Sukces!
Sukces!
Efekt okazał się zadowalający. Nie doskonały, ale niósł w sobie energię, której oczekiwał od własnego tworu.
walijski #5e7f63
Salazar #7f4242
Salazar #7f4242