• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather

[Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#8
16.03.2023, 03:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.03.2023, 03:04 przez Erik Longbottom.)  

— Jak to nie? — Zmarszczył brwi, przyglądając się włosom Brenny. Następnie powłóczył wzrokiem ku Heather, jakby oczekując wsparcia z jej strony. Może i jego siostra nie miała długich, bujnych włosów do pasa, ale też nie były aż tak krótkie, żeby nic się nie dało z nimi zrobić. On też miał krótkie włosy, a na upartego fryzjer na pewno by coś wymyślił! — No cóż — kontynuował głosem sugerującym, że chyba zamierza się poddać — skoro nie korona z włosów, to może taka prawdziwa? Chociaż prędzej by ci pasował pewnie diadem. Lepsze rozłożenie wagi, niż takie ciężkie nakrycie głowy...?

Starał się brzmieć, jakby faktycznie coś wiedział na ten temat, jednak w gruncie rzeczy po prostu nie chciał przyznać się otwarcie do niepoprawnej oceny sytuacji. Jeśli, aby uniknąć wtopy, miał nieco skomplementować Brennę i udzielić jej paru, być może nietrafnych, wskazówek, to właśnie tak zrobi! Jego delikatne, męskie ego, nie może być często wystawiane na otwarty atak.

— Odpowiedziałbym, że wraz z biegiem czasu nasze normy społeczne uległy licznym zmianom i przekształceniom, co przełożyło się na to, co wypada, a co nie. Klucz to ubierać się stosownie do danej okazji. A tutaj akurat mamy sporo wyczucia i klasy — odparł automatycznie, gromiąc siostrę spojrzeniem, gdy ta zaczęła miauczeć.

Przebranie się za kota, to była ugoda, żeby utrzymać Norę w dobrym nastroju przy otwarciu klubokawiarni! Nie miał sobie nic do zarzucenia, zrobił wszystko, co w jego mocy, aby wynagrodzić przyjaciółce nie-do-końca-przychylne komentarze z jego strony. Czy żałował? Absolutnie nie. Może ten ogon to było trochę za dużo, ale goście biorący udział w pierwszym przyjęciu w lokalu wydawali się całkiem zadowoleni. No może z wyjątkiem Salema. On mógł się pewnie poczuć nieco zazdrosny.

Słuchał ze względnym zainteresowaniem wypowiedzi Brenny odnoszącej się do animagiii. Cieszył się, że chociaż z jedną umiejętnością czuła się komfortowo. Bądź co bądź, widmowidzenie wykorzystywała w różnych celach, a korzystanie z niego na pewno w jakiś sposób się na niej odciskało. Animagia, chociaż była trudną sztuką, wydawała się bezpieczniejsza pod tym względem. Nie licząc tych nocy, gdy mnie pilnuje, dodał, automatycznie przesuwając wzrok w podłogę.

— Cóż, ja jej nie zaczarowałem — rzucił, chociaż wspomniana przez dziewczynę sytuacja nie była jakoś szczególnie pozytywna. Ledwo skończyły się problemy z klątwą kuchenną, a teraz jeszcze niektórzy musieli znosić skutki miotlarskiej. Eh, jak tak dalej pójdzie, to będą musieli zatrudnić Castiela na pełny etat. Ciekawe, czy byłby zainteresowany przeprowadzką do rezydencji na okres kilku lat. Wiele wskazywało na to, że miałby całkiem spore pole do prowadzenia różnorodnych badań. Mogliby mu nawet wygospodarować laboratorium w chatce ogrodnika za posiadłością.

Na jego usta wypełzł ledwie dostrzegalny uśmieszek. Czego jak czego, ale tego, że dziewczyna zwróci mu uwagę w kwestii papierosów, to się nie spodziewał. Czy teraz młodzież nie paliła na potęgę? W okresie letnim po biurze krążyły historyjki o przyłapanych grupach uczniów, którzy podczas wolnego popalali publicznie i to niekoniecznie tylko zwykłe, proste, magiczne papierosy. Mimo to uwaga Heather świadczyła o tym, że szanuje swoje zdrowie, a to się chwaliło. Ciekawe, czy sama na taką wyrosła, czy był to wpływ Brenny, która często jej towarzyszyła w pełnieniu obowiązków służbowych?

— Dobra odpowiedź, ale czasami po prostu nie idzie inaczej — skomentował z ubolewaniem. — W spokojniejszych okresach paczka potrafi leżeć w szufladzie przez kilka miesięcy. — Wzruszył ramionami. Wolał wytłumaczyć, z czego wynika ten nagły zakup. Stres, niepokój związany z nieznanym... Jakby to wszystko pododawać, to wisiało nad nim widmo zwiastującej niemałą zagładę. Jedna czy dwie sesje z tytoniem mogą już tylko pomóc. — Podręcznikowa postawa, brygadzistko Wood. Daleko panienka zajdzie.

Skłonił przed nią lekko głowę, odprowadzając rudowłosą spojrzeniem do drzwi. Uśmiechnął się pogodnie do Brenny, starając się wyzbyć kłębiących się w nim negatywnych emocji. To nie powinien być trudny wypad. Praktycznie codziennie chodzili na patrole na litość Merlina. W tych czasach spacer z Ministerstwa Magii na Pokątną był bardziej niebezpieczny, niż lot na miotle z jednego miasta do drugiego.

— Robi się — odparł na słowa siostry, przechodząc do lady.

Korciło go, aby zostać tu dłużej i wypytać o konkretne rodzaje papierosów. Kto wie, może wybrałby coś bardziej wyspecjalizowanego, dobranego specjalnie pod siebie? Niestety, gonił ich czas, więc rozmowę ze sprzedawcą musiał ograniczyć do minimum. Przedstawił mu więc swoje oczekiwania, a może raczej wymagania, wspominając pokrótce o markach, po które zazwyczaj sięgał.

To było najwyraźniej wystarczające, gdyż handlarz dodał do wybranych wcześniej paczek kilka nowych egzemplarzy. Koniec końców Longbottom postawił na klasykę, postanawiając darować sobie produkty wzbogacone o dodatkowe elementy wizualne. Może innym razem, kiedy nie będzie miał tylu obowiązków na głowie. Po dokonaniu zakupów wepchnął papierosy za pazuchę i opuścił sklepik wraz z przedmiotami potrzebnymi do przeprowadzenia rytuału.

— Jestem gotowy. — Oparł miotłę o ścianę budynku i przy pomocy kilku prostych zaklęć przytroczył swoją część ładunku do trzonka. Pociągnął mocniej za linki, sprawdzając, czy te dobrze się trzymają. Cóż, w przypadku tej misji większość swoich nadziei pokładali w magii – magiczna miotła, magiczne zabezpieczenia przy podróży – pozostawało im tylko zaufać, że tym razem magia ich nie zawiedzie. — Nie przewidujemy przystanków, prawda? — Zerknął na Brennę. Wcześniej omówili jako tako plan tej wyprawy, jednak wolał upewnić się, co do szczegółów.— Wydaje mi się, że najlepiej będzie, jeśli będziemy trzymać się głównej trasy. Ewentualnie już w okolicy Doliny Godryka zboczymy z kursu, żeby szybciej dostać się do posiadłości.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1990), Erik Longbottom (1869), Heather Wood (1541)




Wiadomości w tym wątku
[Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Brenna Longbottom - 13.03.2023, 14:14
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Erik Longbottom - 13.03.2023, 14:59
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Heather Wood - 13.03.2023, 15:37
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Brenna Longbottom - 14.03.2023, 00:47
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Erik Longbottom - 14.03.2023, 01:32
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Heather Wood - 14.03.2023, 12:34
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Brenna Longbottom - 14.03.2023, 22:59
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Erik Longbottom - 16.03.2023, 03:03
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Heather Wood - 16.03.2023, 14:33
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Brenna Longbottom - 16.03.2023, 22:47
RE: [Wiosna 72, Sklep na Horyzontalnej] Brenna, Erik i Heather - przez Heather Wood - 18.03.2023, 22:01

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa