31.05.2026, 14:45 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.06.2026, 00:38 przez Septima Ollivander.)
Odpowiedź przybyła niedługo po dostarczeniu listu. Oznaczony był atramentowymi kurzajkami (tak jakby tusz opuścił pióro bez konsultacji z właścicielem), a pismo chwiało się na wszystkie strony świata. Gdyby nie fakt, że list dotarł pocztą, można by było podejrzewać, że jego autor sporządzał go podczas trzęsienia ziemi. I w jego trakcie umarł na epilepsję.
Albo pisał wszystko lewą stopą.
Levi,
Wybacz za spóźniony list. Londyn pogrążył się w chaosie, choć żadne słowo nie jest w stanie oddać bezdni zniszczeń i tego przeklętego, nieznającego końca ognia.
Wiem, że Snowdonii atak nie dotknął, ale powiesz proszę, czy wszystko u was w porządku? Nie byłeś wtedy przypadkiem w Londynie, prawda?
Oberwałam - ale żyję (ojciec również ma się dobrze) i dochodzę do siebie, dlatego nie martw się o mnie. Sklep i mieszkanie jakiś cudem ocalały… choć większość naszych sąsiadów nie miała tego szczęścia. *tutaj znajduje się celowo wykreślone zdanie, którego nie da się rozczytać*
Wciąż nie jestem w stanie uwierzyć, że to wszystko miało miejsce. A może to był po prostu sen?
Proszę, uważaj na siebie. Bądź ostrożny.
Spotkajmy się w lepszych czasach,
Albo pisał wszystko lewą stopą.
09.09.1972
Levi,
Wybacz za spóźniony list. Londyn pogrążył się w chaosie, choć żadne słowo nie jest w stanie oddać bezdni zniszczeń i tego przeklętego, nieznającego końca ognia.
Wiem, że Snowdonii atak nie dotknął, ale powiesz proszę, czy wszystko u was w porządku? Nie byłeś wtedy przypadkiem w Londynie, prawda?
Oberwałam - ale żyję (ojciec również ma się dobrze) i dochodzę do siebie, dlatego nie martw się o mnie. Sklep i mieszkanie jakiś cudem ocalały… choć większość naszych sąsiadów nie miała tego szczęścia. *tutaj znajduje się celowo wykreślone zdanie, którego nie da się rozczytać*
Wciąż nie jestem w stanie uwierzyć, że to wszystko miało miejsce. A może to był po prostu sen?
Proszę, uważaj na siebie. Bądź ostrożny.
Spotkajmy się w lepszych czasach,
Timmy