31.05.2026, 17:27 ✶
Kiedy Enjorlas skończył rzępolić, Zenek wrócił na scenę. Drink Malfoya dobrze mu zrobił, nawet jeśli zawierał nieco więcej hemoglobiny, niż drinki miały w zwyczaju. Kiedy Zenek rozsiadał się na stołku, ręce mu już tak nie drżały, a wisienki rozwiązały problem suchości w ustach. Pijacy za to rozochocili się na tyle, że kontynuowali przyśpiewki, nawet, kiedy nikt im nie przygrywał. Zenek musiał ich wtedy uspokoić. Dobył różdżkę i zaczął przemawiać jak do mikrofonu.
— Proszę o spokój, pijacy.
Kiedy to nic nie dało, Zenek zawiesił dłonie nad klawiaturą. Delikatnie opuścił nadgarstki na klawisze i zaczął przygrywać im kołysankę. Po chwili miał już przed sobą widownię, która słuchała spokojnie znad kufli z piwem. Wszyscy przetrwali kolejną noc bez wybuchu ognia.
— Proszę o spokój, pijacy.
Kiedy to nic nie dało, Zenek zawiesił dłonie nad klawiaturą. Delikatnie opuścił nadgarstki na klawisze i zaczął przygrywać im kołysankę. Po chwili miał już przed sobą widownię, która słuchała spokojnie znad kufli z piwem. Wszyscy przetrwali kolejną noc bez wybuchu ognia.
Koniec sesji
I miss the kiss of treachery, the shameless kiss of vanity.