01.06.2026, 17:29 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.06.2026, 17:31 przez Lukas Nott.)
Na szczęście but napastnika nie wszedł idealnie. To była jedyna dobra rzecz, jaką Lukas zdołał wyciągnąć z następnej sekundy. Podeszwa poleciała w jego stronę, ciężka i brudna od śniegu, ale napastnik kopał z góry, w pośpiechu. Trafił go w brzuch, trochę z boku, w okolice żeber i napiętych mięśni, zamiast czysto w środek. Z gardła wyrwał mu się krótki, zduszony dźwięk, którego nie zdążył zatrzymać zębami. Ból rozlał się tępo i głęboko pod żebrami, mieszając się z pulsowaniem rozbitej głowy. Przez krótką chwilę nie było ani uliczki, ani Atreusa, ani przeciwnika. Był tylko śnieg pod palcami, lodowaty bruk pod plecami i rozpaczliwa potrzeba zaczerpnięcia powietrza. Lukas zacisnął dłoń na śniegu. Napastnik z rozbitą butelką wciąż był przy nim. Wciąż stał za blisko. Wciąż miał w ręku poszarpane szkło, a po kopnięciu musiał tylko odzyskać równowagę, zejść niżej i dokończyć to, co zaczął. Atreus bohatersko ruszył w jego stronę, ale kopnięcie wymierzone w krocze nie doszło tam, gdzie powinno. Noga Bulstrode’a poszła za szeroko; może ześlizgnęła się na oblodzonym bruku, może przeciwnik odruchowo cofnął biodra. Ruch przeciął tylko powietrze między nimi. Napastnik przestał patrzeć wyłącznie na Lukasa. Na ułamek sekundy jego uwaga przesunęła się ku Atreusowi. Nott starał się wykorzystać okazję. Odłamek szkła. Jeden z tych, które rozsypały się wokół po tym, jak butelka pękła na jego głowie. Mały, nierówny kawałek, śliski od topniejącego śniegu. Zacisnął na nim palce. Krawędź natychmiast wgryzła mu się w skórę dłoni, ale ten ból był czysty, prosty, niemal otrzeźwiający. Lepszy niż mdłości. Lepszy niż pulsowanie czaszki. Lepszy niż bezsilność. Zacisnął szczękę, napiął ramię i zamachnął się krótko, prosto w łydkę przeciwnika.
// Aktywność fizyczna[PO] by zaatakować łydkę napastnika
Szkło wbiło się w łydkę z mokrym, paskudnym oporem, rozrywając materiał spodni i skórę pod spodem. Napastnik zawył, noga natychmiast ugięła się pod nim, a Lukas pociągnął odłamek w bok, bardziej odruchem niż planem. Krew chlusnęła na śnieg cienką, ciemną smugą.
// Aktywność fizyczna[PO] by zaatakować łydkę napastnika
Rzut PO 1d100 - 49
Sukces!
Sukces!
Szkło wbiło się w łydkę z mokrym, paskudnym oporem, rozrywając materiał spodni i skórę pod spodem. Napastnik zawył, noga natychmiast ugięła się pod nim, a Lukas pociągnął odłamek w bok, bardziej odruchem niż planem. Krew chlusnęła na śnieg cienką, ciemną smugą.