• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana

[zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana
#BigDickEnergy

When does a man die?

wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szukający Puddlemere United
Wysoki (ok. 190 cm), umięśniony mężczyzna. Kolor włosów ciemny blond, lekko roztrzepane. Jasnoniebieskie oczy. Lekko uchylone usta odsłaniają równe, białe zęby. Ubrany w koszulę, dobrze skrojoną marynarkę i dopasowane spodnie - paleta: czerń, granat, biel oraz odcienie szarości.

Lukas Nott
#6
01.06.2026, 19:01  ✶  

Lukas uniósł brwi, gdy Lana urwała w pół zdania, jakby właśnie przyłapała samą siebie na czymś niestosownym. Nie od razu odpowiedział. Przez chwilę po prostu prowadził ją dalej, pozwalając, by muzyka wypełniła tę krótką przerwę, którą ona najwyraźniej uznała za niezręczną. Dla niego nie była niezręczna. Była przyjemna. Na tej sali ludzie mówili o pieniądzach, wpływach, nazwiskach i karierach. Każda rozmowa miała gdzieś ukryty haczyk. Każdy komplement mógł być inwestycją. Każde pytanie o sezon, transfery albo formę drużyny brzmiało jak wstęp do czegoś, co należało komuś obiecać, podpisać albo sprzedać. Tymczasem Lana Dolohov właśnie zapaliła się do opowieści o ukrytym oddziale muzeum, średniowiecznych zabytkach i oryginalnym grymuarze, po czym przeprosiła go za to tak szczerze, jakby naprawdę wyrządziła mu krzywdę. A on lubił szczerość. Lubił ludzi z pasją. Czuł w jej słowach tę samą ekscytację, z jaką sam potrafił opowiadać przyjaciołom o quidditchu, o dobrze rozegranym zwodzie, o locie za zniczem, o sekundzie, w której całe boisko przestawało istnieć. Kącik ust drgnął mu lekko.
— Nie przepraszaj — powiedział spokojnie. — To jedna z bardziej interesujących rzeczy, jakie dziś usłyszałem.
Obrócił ją łagodnie, uważając, by ruch nie był zbyt szybki. Nie chciał wybijać jej z rytmu. Przy innych partnerkach pewnie poprowadziłby mocniej, pewniej, może nawet z odrobiną popisu, bo ciało samo lubiło czasem przypominać, że zostało stworzone do prędkości. Przy niej robił coś innego. Dostosowywał się. Nie dlatego, że musiał. Raczej dlatego, że było w tym coś dziwnie satysfakcjonującego.
— Masz swoją pasję, tak jak ja — dodał z lekkim rozbawieniem. — Jesteś z niej dumna. A duma ma to do siebie, że nie znosi ciszy.
Spojrzał na nią uważniej, już bez żartu w oczach. Znał takich ludzi. Tych, którzy woleli milczeć, dopóki ktoś przypadkiem nie otworzył przed nimi właściwych drzwi. Wtedy nagle okazywało się, że pod ciszą nie było pustki, tylko całe miasto korytarzy, tajemnic i przeżyć. Lana najwyraźniej należała do tego rodzaju osób. Grzecznych. Ułożonych. Raczej interesujących, jeśli tylko dało się im chwilę i nie próbowało zagłuszyć ich własnym głosem. Dlatego Lukas nie zamierzał dusić jej pasji. Wolał słuchać i choć trochę poznać dawną znajomą ze szkoły.
— Dosyć dobrze znam miasto — powiedział ciszej, gdy muzyka zwolniła, a ich kroki stały się bardziej miękkie. — Wystarczająco, żeby nie zgubić się po trzecim zakręcie. Skoro nie zdążyłaś zwiedzić Heidelbergu przed balem, mogę ci go pokazać. Nie jako historyk, rzecz jasna. Nie będę udawał, że jestem znawcą miejskiej topografii. Ale znam kilka miejsc, które mogą ci się spodobać.
Uśmiechnął się lekko. Jego spojrzenie na moment przesunęło się po sali, po kryształach, drogich sukniach, twarzach wyuczonych na pamięć, po całym tym eleganckim przedstawieniu, którego oboje byli częścią z nieco innych powodów.
— Uczciwie mówiąc, spacer po mieście brzmi lepiej niż kolejna godzina udawania, że jesteśmy grzeczni i zachwyceni — powiedział, przesuwając spojrzeniem po sali. — Chociaż przy tobie ta grzeczność wydaje się mniej męcząca. Może dlatego, że nie próbujesz nią niczego sprzedać.
Spojrzał na nią z ukosa, z wyraźniejszym już rozbawieniem.
— To komplement, żeby była jasność.
Ostatnie dźwięki walca wybrzmiały miękko pod sklepieniem sali. Pary zaczęły się rozsuwać, jedni z ukłonami, inni z wymuszonymi uśmiechami, jakby sam taniec był kolejną formą rodzinnej dyplomacji. Lukas zatrzymał się płynnie, nie wypuszczając od razu dłoni Lany. Dopiero po chwili cofnął się o pół kroku i skłonił głowę z należytą uprzejmością, na tyle poprawnie, by nikt nie mógł się przyczepić, i na tyle lekko, by nie wyglądało to jak część martwego rytuału.
Odprowadził ją z parkietu, prowadząc nieśpiesznie między parami, które już szukały znajomych twarzy albo okazji do kolejnych uprzejmych rozmów. Zatrzymał się i odwrócił w jej stronę, by zaproponować kieliszek czegoś na rozluźnienie, gdy nagle oślepił go błysk światła. Ostry flesz rozciął złotawy półmrok sali tak niespodziewanie, że Lukas odruchowo zmrużył oczy. Kiedy spojrzenie odzyskało ostrość, dostrzegł niewielkiego czarodzieja z aparatem przyciśniętym do twarzy. Mężczyzna był niski, ruchliwy i ubrany w zbyt krzykliwą kamizelkę, jakby bardzo chciał, żeby nikt nie brał go za gościa, a jednocześnie wszyscy go zauważyli. Aparat wypuścił z siebie jeszcze smugę jasnego dymu.
— No, no… Sensacja. Młodzi, piękni… — mruknął fotograf pod nosem, już cofając się o krok, jak szczur, który ukradł okruszek z pańskiego stołu.
Lukas zatrzymał się tylko na ułamek sekundy. Spojrzał na niego chłodno. Bez oburzenia. Bez teatralnej reakcji. Wystarczyło samo spojrzenie, żeby mężczyzna nagle przypomniał sobie, że istnieją bezpieczniejsze miejsca do szukania sensacji niż okolice ramienia zawodnika quidditcha. Fotograf uśmiechnął się nerwowo, przycisnął aparat do piersi i zniknął między gośćmi szybciej, niż wypadało komuś o tak krótkich nogach.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Lana Dolohov (1816), Lukas Nott (1893)




Wiadomości w tym wątku
[zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lana Dolohov - 11.05.2026, 22:22
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lukas Nott - 11.05.2026, 23:30
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lana Dolohov - 17.05.2026, 23:09
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lukas Nott - 19.05.2026, 00:08
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lana Dolohov - 29.05.2026, 23:23
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lukas Nott - 01.06.2026, 19:01
RE: [zima 1967] Shades of Cool | Lukas & Lana - przez Lana Dolohov - 26.07.2026, 23:29

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa