• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[Jesień 1972 | Księżycowy Staw] On the edge

[Jesień 1972 | Księżycowy Staw] On the edge
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#1
02.06.2026, 19:12  ✶  
W sierpniu ściągnęli tu złośliwego Poltergeista i wspólnie zapieczętowali. To miejsce jednak zdawało się krzyczeć, że złośliwy duch wcale nie opuścił Księżycowego Stawu. Może po prostu przerzucił się na opętania…

"Pracownia" wypełniała cały pokój na poddaszu i sprawiała wrażenie miejsca, które od miesięcy prowadziło własną wojnę z grawitacją. Wysokie okna wpuszczały do środka obfite światło, a uchylone świetliki pozwalały wiatrowi swobodnie krążyć między belkami stropowymi. Powietrze pachniało terpentyną, wilgotną gliną, kurzem i farbą olejną. Mimo przewiewu zapach twórczego szaleństwa zdawał się wgryźć w drewno na stałe, jakby było tu od zawsze i na zawsze.

Nie było tu ani jednego miejsca, które można by nazwać uporządkowanym.

Pod ścianami piętrzyły się płótna – dziesiątki, może setki. Oparte jedno o drugie, ustawione w stosach, porzucone twarzą do ściany lub rozłożone na podłodze, by schnąć. Większość pozostawała niedokończona. Niektóre przedstawiały jedynie szkic oczu. Inne zatrzymywały się na zarysie dłoni, pojedynczym policzku albo niedomalowanej linii szczęki. Tu i ówdzie z chaosu wyłaniały się całe twarze, lecz nawet one sprawiały wrażenie wyrwanych z większej historii, której nikt nie zdążył dopowiedzieć. A może nie chciał?

Centralną część zajmowała ogromna plama twórczego bałaganu, którą trudno było nazwać stanowiskiem pracy, choć zapewne taka była jej funkcja. Kilka sztalug stało jednocześnie rozstawionych, każda z innym rozpoczętym obrazem. Pędzle walały się po podłodze między tubkami farb, szkicownikami, kawałkami gliny i kubkami z zaschniętą wodą. Na stole zalegały otwarte książki, wyrwane strony, notatki zapisane gorączkowym pismem i szkice wykonane na wszystkim, co akurat znalazło się pod ręką.

Nawet ściany nie ocalały.

Między belkami ciągnęły się warstwy rysunków, poprawek i zamalowanych fragmentów. Pojawiały się na nich powracające motywy: długie korytarze bez końca, schody prowadzące donikąd, drzwi zawieszone pośrodku pustki, sylwetki stojące na granicy światła. Obok nich widniały pojedyncze słowa i urwane zdania, wielokrotnie przekreślane lub dopisywane jedno na drugim, jakby ich autorka próbowała uchwycić coś, czego nie dało się opisać.

Najbardziej niepokojące obrazy znajdowały się pod skosami dachu, gdzie światło docierało słabiej. Tam piętrzyły się płótna przedstawiające miejsca, które nie wyglądały jak żadna znana część świata. Martwe krajobrazy zanurzone w mlecznej mgle. Miasta zbudowane z niemożliwych kątów. Korytarze wijące się jak wnętrzności żywego organizmu. Ludzie bez twarzy. Twarze bez ludzi. Wszystko utrzymane w atmosferze snu, który trwał zbyt długo i zaczął się psuć.

Co pewien czas między tymi wizjami pojawiały się portrety wykonane z niemal fotograficzną precyzją. Wyglądały jak studia konkretnych osób – sąsiadów, współpracowników, przypadkowych przechodniów. Jednak nawet one nosiły ślady obsesji. W każdym spojrzeniu czaiło się napięcie. Każda twarz wydawała się skrywać coś, czego model nigdy nie zamierzał ujawnić.

Cała pracownia sprawiała wrażenie wnętrza czyjegoś umysłu wywróconego na lewą stronę.

Nie było tu harmonii ani domknięcia. Żaden pomysł nie umierał, ale też żaden nie osiągał ostatecznej formy. Wszystko pozostawało w ruchu, w procesie, pomiędzy. Jakby kolejne wizje wpadały do środka szybciej, niż ich autorka była w stanie je zatrzymać.

Chaos nie był tutaj na efekt zaniedbania.

Wyglądał jak naturalny stan rzeczy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Millie Moody (1564)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 1972 | Księżycowy Staw] On the edge - przez Millie Moody - 02.06.2026, 19:12
RE: [Jesień 1972 | Księżycowy Staw] On the edge - przez Millie Moody - 07.06.2026, 22:20
RE: [Jesień 1972 | Księżycowy Staw] On the edge - przez Millie Moody - 07.06.2026, 22:23
RE: [Jesień 1972 | Księżycowy Staw] On the edge - przez Millie Moody - Wczoraj, 15:33
RE: [Jesień 1972 | Księżycowy Staw] On the edge - przez Millie Moody - Wczoraj, 15:39
RE: [Jesień 1972 | Księżycowy Staw] On the edge - przez Millie Moody - Wczoraj, 20:53
RE: [Jesień 1972 | Księżycowy Staw] On the edge - przez Millie Moody - Wczoraj, 21:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa