04.06.2026, 20:33 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.06.2026, 20:55 przez Astoria Avery.)
Rzut N 1d100 - 28
Akcja nieudana
Akcja nieudana
[lampion dla Laurenca; rzemiosło ◉◉○○○, sztuki plastyczne I]
Po niezbyt udanym lampionie dla Lany Astoria powinna była zakończyć pracę na dziś. Każdy rozsądny człowiek zrobiłby sobie przerwę. Poszedłby napić się herbaty, przewietrzyć głowę albo zwyczajnie wrócił do zadania następnego dnia. Ale nie. Duma nie pozwalała jej zakończyć pracy, skoro na stole czekała kolejna dynia, tym przeznaczoną dla Laurenca i postanowiła udowodnić samej sobie, że poprzednia porażka była jedynie wypadkiem przy pracy. Już pierwszy błąd polegał na tym, że próbowała coś udowodnić. Pracowała od wielu godzin. Bolały ją plecy. Dłonie miała sztywne od zaciskania palców na narzędziach, a oczy piekły od nieustannego skupienia. Nawet Vulcor zdążył kilka razy zmienić miejsce drzemki, zanim ona w ogóle zauważyła upływ czasu.
Wydrążenie wnętrza nie sprawiło problemów. Problem pojawił się w chwili, gdy zaczęła wycinać wzór. Jedna linia wyszła odrobinę krzywo. Niewiele. Dziewczyna mzmarszczyła brwi i poprawiła ją. Przez poprawkę linia zrobiła się zbyt szeroka. Więc poprawiła poprawkę. Potem kolejną. A potem jeszcze jedną. Po piętnastu minutach fragment, który miał wyglądać jak elegancki ornament, przypominał ranę chirurgiczną po nieudanej operacji.
Nie zamierzała się poddawać. Tylko że zmęczenie coraz bardziej odbierało jej precyzję. Ostrze ześlizgnęło się po skórce. Jeden element pękł. Potem drugi. Astoria poczuła, jak frustracja zaczyna wspinać się po kręgosłupie. W kolejnej próbie zrobiła dziurę tak dużą, że całość wyglądała, jakby była odłupana siekierą.
Ostatecznie z wielkim żalem stwierdziła, że nic z tego nie będzie i wyrzuciła zniszczone warzywo (a raczej owoc, z botanicznego punktu widzenia).
learn the rules
then break some
then break some