• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue

[15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#5
07.06.2026, 20:11  ✶  

Zaskakująco łatwo było jej się przyzwyczaić do tej nowej rzeczywistości. Jeszcze kilka dni temu tkwiłaby w swoim mieszkaniu, w towarzystwie swojego szczura i była całkiem zadowolona z tego, jak wygląda jej życie. Teraz wiedziała, że ma prawo chcieć czegoś więcej, że jej również należy się odrobina szczęścia. Niby ruszyła się z pokoju tylko po to, aby zrobić sobie herbatę, w głębi duszy liczyła jednak na to, że znajdzie towarzystwo, że będzie dane jej go spotkać. Rezydencja była pełna ludzi, a ona miała nadzieję, że przyjdzie jej natknąć się właśnie na niego. Na pewno by ją znalazł, o ile już by wrócił, jednak nie mogła się doczekać spotkania, dlatego właśnie postanowiła wybrać się na ten drobny spacer.

Nie przywykła do tego, że jej serce biło szybciej na samą myśl o danej osobie, to było czymś nowym, tak samo jak ta ekscytacja związana z tym, że nie miał nic przeciwko temu, aby spędzać z nią czas, również tego chciał. Udało im się nawet dojść do konsensusu, wyjaśnili sobie wszystko. Okazało się, że mijający czas pozwolił im zostawić za sobą wszystkie niesnaski. Dobrze było wiedzieć, że jednak ma serce, nie jest taka obojętna, jakby się jej mogło wydawać, zawsze zresztą miała sentyment do jego osoby, pewnie to nigdy nie miało się zmienić.

Kiedy więc dostrzegła znajomą sylwetkę, która opierała się o blat uśmiechnęła się sama do siebie. Była szczęśliwa, że już wrócił do domu. Nie okazywała jednak jakoś wylewnie swojego entuzjazmu, jeszcze nie do końca wiedziała na ile może sobie pozwolić. Nie chciała zachowywać się jak jakaś otumaniona nastolatka, nie była jednak w stanie oszukiwać samej siebie, doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że uczucie, którym kiedyś go darzyła do niej wróciło, a być może tylko czekało zakopane bardzo głęboko, by się obudzić. Wtedy mogła próbować to wypierać, teraz wiedziała, że nie miało to najmniejszego sensu, pogodziła się z tym, że tak na niego reagowała. Zawsze miał być dla niej kimś wyjątkowym. W tym miejscu i czasie mogła pozwolić sobie na to, aby znajdować się blisko. Miała świadomość, że nie potrwa to długo, ale ten jeden raz chciała czegoś więcej, nawet jeśli było to tylko chwilowe. Nie sądziła bowiem, aby kiedykolwiek miała możliwość poczuć coś takiego do kogoś innego, chciała się tym nacieszyć, zbyt wiele lat nie miała takiej możliwości, aby teraz trzymać się od niego z daleka.

- Na szczęście nie musiałeś sprawdzać, czy udałoby Ci się tutaj dopłynąć. - Na pewno by mu się udało, znając go i jego upór, jednak naprawdę cieszyło ją to, że zdążył przed burzą. Przynajmniej nie musiała się martwić o to, czy dojdzie bez przeszkód do rezydencji. Odruchem bowiem było dla niej zastanawianie się nad tym, czy aby na pewno był bezpieczny, przyszło jej to całkiem szybko. Wsunęła się pod jego ramie, objął ją niemalże od razu, jakby to była najbardziej naturalna rzecz na świecie, codzienność. Bardzo łatwo było jej się przyzwyczaić do tych gestów. Korzystała z tego momentu, napawała się tą bliskością, ciepłem jego ciała, nigdy nie miała wyprzeć tego wspomnienia z pamięci, była przekonana, że będzie wracać do tych momentów podczas swoich najciemniejszych dni, będą jej je nieco rozjaśniały.

Stuknięcie o szybę spowodowało, że przestała skupiać się na swoich myślach. Przeniosła wzrok w stronę okna, zmrużyła oczy, najwyraźniej sowa nalegała na to, aby wpuścić ją do środka. Nie powinno ich to dziwić, pogoda zdecydowanie nie sprzyjała fruwaniu po niebie. Miała wrażenie, że spogląda na nich oceniająco, jakby w ten sposób mogła spowodować, że wpuszczą ją szybciej. Benjy po chwili postanowił to zrobić, odsunął się od niej, zbliżył do okna, wpuścił zwierzę do środka, a wraz z nim wiatr i ten charakterystyczny zapach burzowego powietrza. Włosy jej drgnęły poruszone nagłym podmuchem wiatru, na zewnątrz panowała naprawdę spektakularna zawierucha. Sowa wleciała do środka, zostawiła kopertę, a później znowu znalazła się na zewnątrz. Ktoś miał coś pilnego do załatwienia, skoro postanowił ją tu wysłać podczas takich warunków atmosferycznych.

- Nie otworzysz tego? - Zapytała jeszcze, kiedy Benjy się do niej odwrócił. - Pewnie to jakieś pilne zlecenie, wydawała się być strasznie przejęta. - Sowa bardzo intensywnie stukała w szybę, jakby sprawa, którą miała przekazać była niecierpiąca zwłoki. - Wolałabym jednak, abyś teraz nie musiał stąd wychodzić. - W końcu ledwie wrócił, liczyła na to, że spędzą razem trochę czasu, póki miała go obok chciała nacieszyć się jego obecnością, co być może było odrobinę egoistyczne, ale wcale nie miała sobie nic do zarzucenia.



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (7155), Pan Losu (29), Prudence Fenwick (5468)




Wiadomości w tym wątku
[15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 04.06.2026, 15:56
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing - przez Pan Losu - 04.06.2026, 15:56
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 04.06.2026, 20:26
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 07.06.2026, 17:19
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 07.06.2026, 20:11
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 07.06.2026, 20:49
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 07.06.2026, 21:42
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 07.06.2026, 23:23
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 08.06.2026, 06:10
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 10.06.2026, 15:57
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 11.06.2026, 11:35
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 16.06.2026, 22:29
RE: [15.09.1972] I shall not hear the nightingale sing | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 20.06.2026, 20:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa