10.06.2026, 15:06 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.06.2026, 15:07 przez Christopher Rosier.)
Chris zajrzał do pracowni niedługo po tym, jak Electra przystąpiła do prac nad szatami dla Anthonyego i Jonathana. Wyszła gdzieś na chwilę: może do łazienki, może po kubek kawy, w każdym razie Rosier dostrzegł, co wisiało na manekinach i aż westchnął. (Nie by było dziwne, że coś nie wyszło: szaty stagnacji okazały się pewnym wyzwaniem.)
Zastanawiał się przez chwilę, bo niezbyt lubił szyć nie dla konkretnej osoby: a tymi najczęściej były piękne kobiety, z rzadka znajomi. Raz na jakiś czas ktoś, kto nosząc jego szaty promował Dom Mody Rosierów i zwiększał renomę samego Christopera. Częścią jego marki było to, że nie każdy mógł nosić te projekty, które oznaczał specjalną metką.
Cóż, tych oznaczać nie musiał, a jednak głupio, aby ktoś dostał od nich takie zamówienie…
Przystąpił więc do pracy, sprawdzając, czy zdoła coś tu poradzić.
szata dla Jonathana
Szata dla Anthonyego
Uśmiechnął się do siebie zadowolony z rezultatów, bo stosunkowo niedużym nakładem pracy udało się mu poprawić projekty tak, że mogły już trafić do klientów i były godne Domu Mody Rosier.
Zastanawiał się przez chwilę, bo niezbyt lubił szyć nie dla konkretnej osoby: a tymi najczęściej były piękne kobiety, z rzadka znajomi. Raz na jakiś czas ktoś, kto nosząc jego szaty promował Dom Mody Rosierów i zwiększał renomę samego Christopera. Częścią jego marki było to, że nie każdy mógł nosić te projekty, które oznaczał specjalną metką.
Cóż, tych oznaczać nie musiał, a jednak głupio, aby ktoś dostał od nich takie zamówienie…
Przystąpił więc do pracy, sprawdzając, czy zdoła coś tu poradzić.
szata dla Jonathana
Rzut PO 1d100 - 74
Sukces!
Sukces!
Szata dla Anthonyego
Rzut PO 1d100 - 82
Sukces!
Sukces!
Uśmiechnął się do siebie zadowolony z rezultatów, bo stosunkowo niedużym nakładem pracy udało się mu poprawić projekty tak, że mogły już trafić do klientów i były godne Domu Mody Rosier.