• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Postacie niezależne Mniejszej wagi 9. Dziwadła i włóczędzy

9. Dziwadła i włóczędzy
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie stale były niegdyś przyobleczone w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Teraz widnieje na nich tylko rodowy sygnet Mulciberów, który Alexander odziedziczył po ojcu. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#5
14.06.2026, 08:39  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.08.2026, 12:34 przez Alexander Mulciber.)  
Salomea Kishka – znajome twarze.

Dawno, dawno temu, kiedy Alex miał miał nie więcej niż dwadzieścia lat, wraz z kolegami wybrał się na Nokturn. Salomeę poznał przy barze Rejwachu, kiedy akurat zamawiał piwo. Starucha przedstawiła mu się, po czym zaczęła nachalnie flirtować. Powiedziała, że jest bardzo przystojnym kawalerem i postawi mu tarota, jeżeli on jej postawi drinka. Alexander, wiedziony ciekawością, za drinka zapłacił. Wysłuchanie wróżb naciągaczki zawsze było jakimś sposobem na to, żeby przestać się nudzić. Czy mogło być coś śmieszniejszego dla bandy podpitych, wiecznie znudzonych, burżujskich gówniarzy, nawykłych do traktowania innych ludzi jak gówno? Śmiali się z niej, gdy tasowała karty. Ale, ale, Alex się zachowywał! Głównie dlatego, że w towarzystwie zawsze był bardziej milczącym. Słuchał z wielką uwagą Salomei, która opowiedziała mu wzruszającą historię o tym, jak to uczyła wróżyć z kart samego Vakela Dolohova. "Wysyła mi co miesiąc horoskopy z dedykacją!", szczebiotała staruszka, rozkładając Alexowi tarota. "Chuja takiego", pomyślał Alex, który przedstawił się Salomei fałszywym imieniem i nazwiskiem, żeby sprawdzić, czy wróżbitka przyłapie go na kłamstwie. Nie zdradził jej nawet, że jest jasnowidzem. Po prawdzie, trudno mu byłoby nawet dojść do głosu, gdy zaczęła gadać.

Ostatecznie przepowiedziała mu, że zwiedzi cały świat wzdłuż i wszerz, ale gdy dotrze na sam jego skraj, zawróci się, stęskniony za domem. Wiedział, że podsłuchała, jak mówił kolegom, że niedługo wyjeżdża, ale z jakiegoś powodu jej nie zdemaskował. Według Salomei, po powrocie do Anglii miał ożenić się trzy razy, w tym raz z bardzo piękną wróżbitką (Salomea puściła mu w tym momencie oczko). Przepowiedziała mu również, że na przestrzeni lat zostanie wielkim bogaczem z gromadką dzieci, ale zawsze będzie ciągnęło z powrotem w nieznane.
Edmond Dantes — takim imieniem się jej przedstawił — pokiwał głową. Zamówił Salomei jeszcze jednego drinka, żeby się odwaliła, a potem pożegnał się z nią, obiecując, że wyśle jej kartkę z końca świata. Niestety, nigdy żadnej nie posłał, ale Salomea wciąż opowiada o bogatym paniczu, któremu wywróżyła karierę podróżnika. Opowiada, jak przysięgał jej, że się z nią ożeni, ale zginął na wielkim morzu, próbując opłynąć świat...

Ale kto by tam słuchał starej Salomei.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





Wiadomości w tym wątku
9. Dziwadła i włóczędzy - przez Strażnik Tajemnic - 31.03.2026, 22:02
RE: 9. Dziwadła i włóczędzy - przez Lewis McKinnon - 09.06.2026, 22:55
RE: 9. Dziwadła i włóczędzy - przez Zenon Kozioł - 10.06.2026, 22:24
RE: 9. Dziwadła i włóczędzy - przez Ceolsige Burke - 13.06.2026, 21:23
RE: 9. Dziwadła i włóczędzy - przez Alexander Mulciber - 14.06.2026, 08:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa