14.06.2026, 23:07 ✶
– Oh cudownie – burknął wchodząc w być może nieco zbyt złośliwe tony, niż zamierzał. – Nie dość że została wybrana za mnie data mojej śmierci, to jeszcze rodzaj mojego ostatniego posiłku również jest z góry zaplanowany! Jakże mógłbym nawet marzyć o lepszym końcu!
Jutro. Jutro! Jutro będą na miejscu. Dopiero jutro. A jeszcze nawet nie ruszyli.
Gdy już ułożył się na kanapie, przymknął na chwilę oczy. Ale niech już ruszą. Kiedy ruszą na pewno nieco się uspokoi. Albo nie, niech lepiej nie ruszają. Niech ktoś zorientuje się, że pociąg jest niezdatny do już teraz. Wtedy na pewno uda im się załatwić świstoklika i to całe szaleństwo skończy się zanim się zacznie.
– A ja sprawdzałem, że najczęstszymi przyczynami wypadków kolejowych jest błąd ludzki. Anthony, na bogów, pracujesz w Ministerstwie Magii. Doskonale wiesz ile błędów ludzkich jest popełnianych codziennie. Ilu jest w całym Ministerstwie rozwodników, którzy rozkojarzeni nowym kochankiem żony, popełniają karygodne błędy? Co jeśli tym rozwodnikiem będzie dzisiaj maszynista? – Ulubiony zastępca Anthony'ego Shafiqa wziął głęboki oddech, aby zacząć się kłócić, być może nakręcony nieco bardziej niż zwykle przy tego rodzaju podróżach, że skoro ma umrzeć to chce umrzeć pijąc szampana, a po drugie nie potrzebuje żadnych eliksirów i woli cierpieć, ale to żelazne diabelstwo postanowiło w końcu ruszyć i co jeszcze gorsza, podnieść przy tym swoją rękę (koło?) na Anthony’ego! Na całe szczęście Shafiq szybko znalazł się w Jonathanowych ramionach.
– Rozumiem, że wreszcie poszedłeś po rozum do głowy i uznałeś, że wolisz być na mnie, niż pokładzie pociągu? – rzucił, bo chociaż wciąż był naburmuszony, i zestresowany, to przynajmniej miał teraz Anthony'ego w swoich objęciach.
Jutro. Jutro! Jutro będą na miejscu. Dopiero jutro. A jeszcze nawet nie ruszyli.
Gdy już ułożył się na kanapie, przymknął na chwilę oczy. Ale niech już ruszą. Kiedy ruszą na pewno nieco się uspokoi. Albo nie, niech lepiej nie ruszają. Niech ktoś zorientuje się, że pociąg jest niezdatny do już teraz. Wtedy na pewno uda im się załatwić świstoklika i to całe szaleństwo skończy się zanim się zacznie.
– A ja sprawdzałem, że najczęstszymi przyczynami wypadków kolejowych jest błąd ludzki. Anthony, na bogów, pracujesz w Ministerstwie Magii. Doskonale wiesz ile błędów ludzkich jest popełnianych codziennie. Ilu jest w całym Ministerstwie rozwodników, którzy rozkojarzeni nowym kochankiem żony, popełniają karygodne błędy? Co jeśli tym rozwodnikiem będzie dzisiaj maszynista? – Ulubiony zastępca Anthony'ego Shafiqa wziął głęboki oddech, aby zacząć się kłócić, być może nakręcony nieco bardziej niż zwykle przy tego rodzaju podróżach, że skoro ma umrzeć to chce umrzeć pijąc szampana, a po drugie nie potrzebuje żadnych eliksirów i woli cierpieć, ale to żelazne diabelstwo postanowiło w końcu ruszyć i co jeszcze gorsza, podnieść przy tym swoją rękę (koło?) na Anthony’ego! Na całe szczęście Shafiq szybko znalazł się w Jonathanowych ramionach.
– Rozumiem, że wreszcie poszedłeś po rozum do głowy i uznałeś, że wolisz być na mnie, niż pokładzie pociągu? – rzucił, bo chociaż wciąż był naburmuszony, i zestresowany, to przynajmniej miał teraz Anthony'ego w swoich objęciach.