15.06.2026, 13:05 ✶
– Nie mówię, żeby ignorować… ale pamiętać, że nie możemy zapomnieć, że mogą być dywersją. Zastanawiam się też, czy na polanie rozstawiono zaklęcia antyteleportacyjne? Bo jeżeli nie, co ich powstrzyma przed pojawieniem się tam…
Nie było to podane do publicznej wiadomości albo Brenna o tym nie słyszała. Zastanawiała się też, tak poza raportowo, czy nie powinni postawić wszystkich członków Zakonu w gotowości w Dolinie Godryka, ale to było w dużej mierze coś, co należało uzgodnić z Jonathanem.
Mówiąc szczerze, Brenna kompletnie tego nie pojmowała. Widma wypełniały Knieję. W jaki sposób chcieli ją odzyskać wierni? Jakim trzeba być fanatykiem, aby uznać wkroczenie na nią za pomocą zaklęć? Nie Ministerstwo było tu przecież problemem: problemem będzie raczej to, że wpadną na wysysające z ludzi życie widma. I co niby kowenowi miało to dać?
Może była już zbyt zmęczona, ale nie widziała sensu w tak wielu rzeczach.
– Taaak, właśnie czegoś takiego się obawiam. I jakbym miała strzelać, to ludzie będą tu, na skraju, a w tym czasie śmierciożercy mogą urządzać zabawę na Polanie Ogni – westchnęła.
Jeśli szło o nią, to uważała z jednej strony, że przydałyby się pułapki na samej Polanie. Z drugiej nie zamierzała tego proponować w raporcie, bo do licha: na pewno śmierciożercy i tak się o nich dowiedzą.
– Jeśli dałoby się załatwić to alarmy dźwiękowe, to byłoby to doskonały pomysł. Jeśli chodzi o spowalnianie… tu bym nie ryzykowała. Ktoś ugrzęźnie w takim bagnie i nie będzie mógł zwiać przed widmami. – Raz, mogli tym doprowadzić do czyjejś śmierci. Dwa, potem zostaliby obwinieni. Raczej coś w stylu kolibrów szpiegowskich Pandory, alarm dźwiękowy, jeśli się uda jakieś pieczecie: cokolwiek, co mogłoby zrekompensować niedostatek ludzi. – Wytypować jednostki, które są szczególnie religijne i obserwować, co zrobią tuż przed Samhain? Może lepiej zamiast liczyć na szczęście spróbować iść nie za miejscem, a za człowiekiem. Ale trzeba by wybrać dwie – trzy, przecież nie możemy śledzić połowy kowenu. Poza tym na liście patrolowej jest kilka osób, które potrafią latać. Zaklęcie kameleona i miotły. Z góry mogą śledzić większy teren. Ty, Heather i Atreus moglibyście mieć miotły… wiesz że się z nim umawiam, prawda?
Nie było to podane do publicznej wiadomości albo Brenna o tym nie słyszała. Zastanawiała się też, tak poza raportowo, czy nie powinni postawić wszystkich członków Zakonu w gotowości w Dolinie Godryka, ale to było w dużej mierze coś, co należało uzgodnić z Jonathanem.
Mówiąc szczerze, Brenna kompletnie tego nie pojmowała. Widma wypełniały Knieję. W jaki sposób chcieli ją odzyskać wierni? Jakim trzeba być fanatykiem, aby uznać wkroczenie na nią za pomocą zaklęć? Nie Ministerstwo było tu przecież problemem: problemem będzie raczej to, że wpadną na wysysające z ludzi życie widma. I co niby kowenowi miało to dać?
Może była już zbyt zmęczona, ale nie widziała sensu w tak wielu rzeczach.
– Taaak, właśnie czegoś takiego się obawiam. I jakbym miała strzelać, to ludzie będą tu, na skraju, a w tym czasie śmierciożercy mogą urządzać zabawę na Polanie Ogni – westchnęła.
Jeśli szło o nią, to uważała z jednej strony, że przydałyby się pułapki na samej Polanie. Z drugiej nie zamierzała tego proponować w raporcie, bo do licha: na pewno śmierciożercy i tak się o nich dowiedzą.
– Jeśli dałoby się załatwić to alarmy dźwiękowe, to byłoby to doskonały pomysł. Jeśli chodzi o spowalnianie… tu bym nie ryzykowała. Ktoś ugrzęźnie w takim bagnie i nie będzie mógł zwiać przed widmami. – Raz, mogli tym doprowadzić do czyjejś śmierci. Dwa, potem zostaliby obwinieni. Raczej coś w stylu kolibrów szpiegowskich Pandory, alarm dźwiękowy, jeśli się uda jakieś pieczecie: cokolwiek, co mogłoby zrekompensować niedostatek ludzi. – Wytypować jednostki, które są szczególnie religijne i obserwować, co zrobią tuż przed Samhain? Może lepiej zamiast liczyć na szczęście spróbować iść nie za miejscem, a za człowiekiem. Ale trzeba by wybrać dwie – trzy, przecież nie możemy śledzić połowy kowenu. Poza tym na liście patrolowej jest kilka osób, które potrafią latać. Zaklęcie kameleona i miotły. Z góry mogą śledzić większy teren. Ty, Heather i Atreus moglibyście mieć miotły… wiesz że się z nim umawiam, prawda?
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.