28.06.2026, 20:47 ✶
Odile musiała przyznać, że była pod wrażeniem tego, jak skrupulatnie Astoria prowadziła swoją działalność (oczywiście poza ostatnim incydentem z brakującym towarem). Wszystkie te elegancko ułożone rejestry, segregatory z przeróżnymi znacznikami… Wszystko wydawało się tak profesjonalne i dopięte na ostatni guzik, że aż trudno było uwierzyć w nielegalność całego przedsięwzięcia. Jeśli Avery podchodziła do swojej roli kustoszki z równie dużą starannością, to niewątpliwie galeria była świetnie zarządzana. Jednak nawet największemu profesjonaliście zdarzały się potknięcia, zwłaszcza jeśli współpracował z osobami, których nie mógł w pełni kontrolować.
– Tak jak wspomniałam, rama nie wyglądała na uszkodzoną. Transakcja ta przebiegała w zasadzie tak samo jak poprzednie. W kwestii pani pracownika… Raczej nie wydawał się zdenerwowany, ale chyba ani razu nie spojrzał mi w twarz. Cały czas skupiał wzrok wyłącznie na przesyłce. Nie miałam dużej styczności z tym człowiekiem, lecz kiedy teraz o tym myślę, to ten szczegół wydaje mi się dość niepokojący. – Fawley już parę razy odbierała zamówienie od tego pracownika, więc być może działając w zaufaniu nie była wystarczająco uważna. Skarciła się w myślach za to, że nie przeanalizowała bardziej mowy ciała tego człowieka.
Patrząc po sporządzonym przez nią raporcie, Astoria świetnie sprawdziłaby się jako protokolantka. Zadawała również bardzo rzeczowe pytania i Odile nawet poczuła się trochę jak podczas prawdziwego przesłuchania. Tylko, że tym razem to osoba łamiąca prawo zadawała pytania świadkowi.
Zastanowiła się chwilę nad zadanym przez kustoszkę pytaniem o informowanie o postępach śledztwa. Szczerze mówiąc, ta sprawa nie obchodziła ją do tego stopnia, że musiała wiedzieć o każdej poszlace. Chciała po prostu odzyskać zamówiony towar, to wszystko. Zależało jej jednak na tym, by Avery faktycznie robiła coś w stronę wyjaśnienia tej tajemnicy, a nie jedynie robiła puste tajemnice (o co nie posądzała drugiej kobiety, ale zawsze warto było być ostrożnym).
– Myślę, że wystarczy mi informacja o najważniejszych postępach.
Skinęła głową na przeprosiny. Jak powiedziała wcześniej, nie podejrzewała Astorii o umyślne oszustwo. Liczyła na dalszą współpracę z czarownicą, więc miała nadzieję, że to nieporozumienie zostanie jak najszybciej wyjaśnione.
– Wierzę w panią oraz w pani zdolności. – Być może słowa były tylko wiatrem, ale dotychczasowe zachowanie kustoszki pozwalało Odile uwierzyć, iż rzeczywiście doprowadzi ona śledztwo do końca. – Hm, w takim razie wybieram zwrot kosztów. – Wizja Avery, która ma u Fawley dług była kusząca, ale nie wiadomo było jak długo zajmie to całe dochodzenie. Odile wolała więc odzyskać środki już teraz zwłaszcza, że część jej dobytku była nie do odratowania po pożarach. – Jeśli będę mogła się jeszcze jakoś przydać w pani śledztwie, to służę pomocą.
Kobiety rozmawiały jeszcze chwilę i gdy już załatwiły swoje interesy, teleportowały się z powrotem pod boczne wejście do galerii. Następnie Astoria poszła w swoją stronę, a Odile pod postacią mężczyzny zagłębiła się w mrok londyńskich uliczek.
– Tak jak wspomniałam, rama nie wyglądała na uszkodzoną. Transakcja ta przebiegała w zasadzie tak samo jak poprzednie. W kwestii pani pracownika… Raczej nie wydawał się zdenerwowany, ale chyba ani razu nie spojrzał mi w twarz. Cały czas skupiał wzrok wyłącznie na przesyłce. Nie miałam dużej styczności z tym człowiekiem, lecz kiedy teraz o tym myślę, to ten szczegół wydaje mi się dość niepokojący. – Fawley już parę razy odbierała zamówienie od tego pracownika, więc być może działając w zaufaniu nie była wystarczająco uważna. Skarciła się w myślach za to, że nie przeanalizowała bardziej mowy ciała tego człowieka.
Patrząc po sporządzonym przez nią raporcie, Astoria świetnie sprawdziłaby się jako protokolantka. Zadawała również bardzo rzeczowe pytania i Odile nawet poczuła się trochę jak podczas prawdziwego przesłuchania. Tylko, że tym razem to osoba łamiąca prawo zadawała pytania świadkowi.
Zastanowiła się chwilę nad zadanym przez kustoszkę pytaniem o informowanie o postępach śledztwa. Szczerze mówiąc, ta sprawa nie obchodziła ją do tego stopnia, że musiała wiedzieć o każdej poszlace. Chciała po prostu odzyskać zamówiony towar, to wszystko. Zależało jej jednak na tym, by Avery faktycznie robiła coś w stronę wyjaśnienia tej tajemnicy, a nie jedynie robiła puste tajemnice (o co nie posądzała drugiej kobiety, ale zawsze warto było być ostrożnym).
– Myślę, że wystarczy mi informacja o najważniejszych postępach.
Skinęła głową na przeprosiny. Jak powiedziała wcześniej, nie podejrzewała Astorii o umyślne oszustwo. Liczyła na dalszą współpracę z czarownicą, więc miała nadzieję, że to nieporozumienie zostanie jak najszybciej wyjaśnione.
– Wierzę w panią oraz w pani zdolności. – Być może słowa były tylko wiatrem, ale dotychczasowe zachowanie kustoszki pozwalało Odile uwierzyć, iż rzeczywiście doprowadzi ona śledztwo do końca. – Hm, w takim razie wybieram zwrot kosztów. – Wizja Avery, która ma u Fawley dług była kusząca, ale nie wiadomo było jak długo zajmie to całe dochodzenie. Odile wolała więc odzyskać środki już teraz zwłaszcza, że część jej dobytku była nie do odratowania po pożarach. – Jeśli będę mogła się jeszcze jakoś przydać w pani śledztwie, to służę pomocą.
Kobiety rozmawiały jeszcze chwilę i gdy już załatwiły swoje interesy, teleportowały się z powrotem pod boczne wejście do galerii. Następnie Astoria poszła w swoją stronę, a Odile pod postacią mężczyzny zagłębiła się w mrok londyńskich uliczek.
Koniec sesji