01.07.2026, 21:42 ✶
Seisyll spojrzał na nią spojrzeniem mówiącym coś oczywistego, kiedy miałeś do czynienia z kimś bardzo zarozumiałym – jej założenia i pytania sprawiły, że teraz już zupełnie miał ją za denerwującą. Chyba śnisz? O czym ona niby teraz myślała? Nie zapraszał jej na spacer, tylko oferował sprawny sposób ucieczki w dół, bez wchodzenia w drogę prefektom idącym tu już zapewne przez wzgląd na hałas.
Chłopaki by zrozumieli.
– Zawsze zadajesz tyle pytań i czepiasz się słówek? Możesz przekonać się o co chodzi idąc ze mną, albo radzić sobie sama.
Kurwa, jak on nie lubił takich mądralińskich dziewczyn. Zawsze gadały i gadały, ale kiedy trzeba było wziąć się do prawdziwej pracy, to zaczynamy się kulić i unikać spojrzenia każdego, kto mógł zauważyć ich niekompetencje. No i… tak zwyczajnie, po ludzku, nie lubił kiedy ktoś się do niego od razu przyczepiał, zamiast uprzejmie zapytać. Od wezbranych w nim emocji sam już zdążył wyprzeć z pamięci to, jak strasznie trząsł portkami na jej widok, bo wydawało mu się, że ktoś niepowołany mógłby odkryć sekret Salazara. Teraz zgrzytał zębami, bo ten sam ktoś nie wierzył w jego umiejętności doprowadzenia ich pod drzwi dormitorium.
Złapany za ramię odwrócił się w jej kierunku, mierząc ją tymi okropnymi, gadzimi oczyma, na widok których łatwo przychodziło się wzdygnąć. Z takiej odległości widać było, jak przez tę klątwę zrobił się paskudny.
– Dziewczyno, znam po prostu różne skróty, żeby nas nikt nie znalazł. Jak ci to nie pasuje to nie leź za mną, tylko idź na czołowe spotkanie z tą zjebuską, która odbiera wszystkim punkty za oddychanie.
@Delyra Dolohov
Chłopaki by zrozumieli.
– Zawsze zadajesz tyle pytań i czepiasz się słówek? Możesz przekonać się o co chodzi idąc ze mną, albo radzić sobie sama.
Kurwa, jak on nie lubił takich mądralińskich dziewczyn. Zawsze gadały i gadały, ale kiedy trzeba było wziąć się do prawdziwej pracy, to zaczynamy się kulić i unikać spojrzenia każdego, kto mógł zauważyć ich niekompetencje. No i… tak zwyczajnie, po ludzku, nie lubił kiedy ktoś się do niego od razu przyczepiał, zamiast uprzejmie zapytać. Od wezbranych w nim emocji sam już zdążył wyprzeć z pamięci to, jak strasznie trząsł portkami na jej widok, bo wydawało mu się, że ktoś niepowołany mógłby odkryć sekret Salazara. Teraz zgrzytał zębami, bo ten sam ktoś nie wierzył w jego umiejętności doprowadzenia ich pod drzwi dormitorium.
Złapany za ramię odwrócił się w jej kierunku, mierząc ją tymi okropnymi, gadzimi oczyma, na widok których łatwo przychodziło się wzdygnąć. Z takiej odległości widać było, jak przez tę klątwę zrobił się paskudny.
– Dziewczyno, znam po prostu różne skróty, żeby nas nikt nie znalazł. Jak ci to nie pasuje to nie leź za mną, tylko idź na czołowe spotkanie z tą zjebuską, która odbiera wszystkim punkty za oddychanie.
@Delyra Dolohov
walijski #5e7f63
Salazar #7f4242
Salazar #7f4242