• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja Horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[10.10.1972] Not quite blind date (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange)

[10.10.1972] Not quite blind date (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange)
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#1
02.07.2026, 00:40  ✶  
10.10.1972
walentynkowe bingo
[Obrazek: b89b8a8354b04e362122bd5f56ad462957633183.jpg]

Czarna, elegancka szata miękko układała się na jej sylwetce, kiedy opuszczała mieszkanie. Starannie upięte włosy odsłaniały smukłą szyję, a jedyną ozdobę stanowiły drobne kolczyki i cienki naszyjnik, który dyskretnie połyskiwał przy każdym kroku. Zanim zamknęła drzwi, jej spojrzenie na krótką chwilę zatrzymało się na liście spoczywającym na komodzie. Zaproszenie, które otrzymała poprzedniego wieczoru od pani Alderley. Na samą myśl o starszej kobiecie kąciki jej ust uniosły się odrobinę. Odpowiedziała niemal od razu, nie widząc powodu, by odmawiać komuś, kto z taką serdecznością chciał okazać wdzięczność za cały dzień pracy.
Po przekroczeniu progu restauracji przyjemne ciepło natychmiast ją otuliło, a dyskretna muzyka fortepianowa mieszała się z cichymi rozmowa pozostałych gości. Kelner zaprowadził ją do stolika znajdującego się przy oknie. Pani Alderley już czekała. Na widok Astorii starsza kobieta od razu się rozpromieniła, unosząc się lekko z miejsca. Dopiero wtedy dziewczyna dostrzegła siedzącego naprzeciwko mężczyznę. Na krótką chwilę zatrzymała się w pół kroku. Rodolphus? Przez jej twarz przemknęło lekkie zaskoczenie, ledwie zauważalne uniesienie brwi. Właściwie nie powinno jej to dziwić. Wczorajszego dnia nie tylko ona poświęciła swój czas. Lestrange bez słowa zakasał rękawy i pomagał równie długo jak ona, a seniorka była osobą, która nie zapominała o podobnych gestach. Im dłużej o tym myślała, tym bardziej jego obecność wydawała się czymś zupełnie naturalnym. Na jej twarzy pojawił się łagodny uśmiech, gdy się z nimi witała.
- Miło was widzieć - przeniosła spojrzenie na mężczyznę, próbując wybadać jego nastawienie z mimiki twarzy. - Pani Alderley, naprawdę nie musiała pani robić sobie kłopotu - zaczęła, ale starsza kobieta już zaczęła trajkotać, jak bardzo jej pomogli. Ledwie wszyscy zajęli miejsca, starsza kobieta zaczęła mówić z charakterystyczną dla siebie energią, która zdawała się zupełnie nie współgrać z jej wiekiem. Dziękowała im raz po raz, jakby za każdym razem dochodziła do wniosku, że poprzednie podziękowanie nie wybrzmiało dostatecznie mocno. Kolacja, jak sama uparcie powtarzała, była przecież najmniejszą rzeczą, jaką mogła dla nich zrobić. Nie posiadała majątku, którym mogłaby się odwdzięczyć, ani wpływów, które mogłyby cokolwiek ułatwić. Od czasu do czasu usta Torii układały się w ciepły, niemal nieśmiały uśmiech. Nie była przyzwyczajona do przyjmowania tak otwarcie okazywanej wdzięczności. Pomagała dlatego, że uważała to za właściwe, nie oczekując niczego w zamian. Widząc błyszczące oczy starszej kobiety i słysząc autentyczne wzruszenie w jej głosie, czuła się niemal niezręcznie. Mimowolnie spojrzała przelotnie na Rodolphusa, jak on odbierał tę lawinę wdzięczności.
Nadal dziwnie było go tu widzieć. Choć jeszcze kilka miesięcy temu podobna perspektywa wywołałaby w niej przede wszystkim irytację, teraz obecność Lestrange'a, mimo całej swojej nieoczywistości, zdążyła już wpisać się w rytm jej ostatnich dni.


learn the rules
then
break some

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (1637), Pan Losu (65), Rodolphus Lestrange (1677)




Wiadomości w tym wątku
[10.10.1972] Not quite blind date (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 02.07.2026, 00:40
RE: [10.10.1972] Not quite blind date (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Rodolphus Lestrange - 03.07.2026, 09:46
RE: [10.10.1972] Not quite blind date (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 04.07.2026, 02:25
RE: [10.10.1972] Not quite blind date (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Rodolphus Lestrange - 13.07.2026, 16:22
RE: [10.10.1972] Not quite blind date (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 13.07.2026, 23:03
RE: [10.10.1972] Not quite blind date (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Pan Losu - 13.07.2026, 23:03
RE: [10.10.1972] Not quite blind date (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Rodolphus Lestrange - 15.07.2026, 09:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa