03.07.2026, 12:04 ✶
To nie tak, że Lucy zakładała, że w hierarchii zwariowanego świata Gabriela jej poczęstunek znajdował się wyżej, niż źle przycięta gałązka. Liczyła jednak, że skoro przyszła do niego z propozycją odpoczynku i ewidentnie się o niego martwiła, to Gabriel raczy się zatrzymać chociaż na chwilę, wypić grzecznie krew i dopiero później wrócić do dalszej pracy. Przynajmniej tyle mógł dla niej zrobić, skoro już raz oświadczył się jej w śnie, a przecież łatwiej jej było frustrować się za to ja niego, niż na jej własną podświadomość, bo przecież drugi wampir nic o tym śnie nie wiedział. Chyba. Zawsze przecież istniała możliwość, że… Że dlatego wtedy tak zniknął. Jaka jednal była szansa, że oboje dzielili ten sam sen? Bardzo mała.
– Ogród jest piękny, ale ty musisz odpocząć – powiedziała nieco bardziej zdecydowanym tonem głosu po czym rozejrzała się po otoczeniu i westchnęła cicho. Ostrożnie wyjęła różdżkę i rzuciła zaklęcie na tackę, aby ta unosiła się sama w powietrzu. Teraz Lucy mogła spokojnie założyć ręce na piersi. – Gabrielu, mówię na poważnie. Zapewniam cię, że na tym cmentarzu leżą również osoby, które w ostatnich chwilach życia spotkały się ze mną i nie było to dla nich zbyt sympatyczne spotkanie. Naprawdę nie chcesz, aby któryś z twoich ślicznych krzewów zmierzył się w podobny sposób ze mną. Usiądź na ławce, odpocznij i grzecznie wypij swoją krew, albo ostatnim co usłyszą te rośliny będzie to, że musiały zostać pocięte, bo ich ogrodnik w ogóle o siebie nie dbał.
– Ogród jest piękny, ale ty musisz odpocząć – powiedziała nieco bardziej zdecydowanym tonem głosu po czym rozejrzała się po otoczeniu i westchnęła cicho. Ostrożnie wyjęła różdżkę i rzuciła zaklęcie na tackę, aby ta unosiła się sama w powietrzu. Teraz Lucy mogła spokojnie założyć ręce na piersi. – Gabrielu, mówię na poważnie. Zapewniam cię, że na tym cmentarzu leżą również osoby, które w ostatnich chwilach życia spotkały się ze mną i nie było to dla nich zbyt sympatyczne spotkanie. Naprawdę nie chcesz, aby któryś z twoich ślicznych krzewów zmierzył się w podobny sposób ze mną. Usiądź na ławce, odpocznij i grzecznie wypij swoją krew, albo ostatnim co usłyszą te rośliny będzie to, że musiały zostać pocięte, bo ich ogrodnik w ogóle o siebie nie dbał.