1. Jak czułeś się po otrzymaniu listu informującego cię o byciu przyjętym do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie? Miałeś wobec szkoły jakieś konkretne oczekiwania?
Otrzymanie listu nie było dla mnie zaskoczeniem - w moim domu rodzinnym Hogwart był kolejnym etapem życia, nie wielką niewiadomą. Słyszałam wiele opowieści od starszych braci, więc wiedziałam czego się spodziewać. Opowiadali mi o profesorach, o niektórych tajemnicach zamku, sekretnych przejściach, które dopiero sama miałam odkryć. Z czasem zorientowałam się, że ich opowieści są podszyte dodatkową dramaturgią, jakby celowo chcieli mnie przestraszyć. Czułam też presję, żeby nie zawieść oczekiwań rodziców, ale jednocześnie byłam podekscytowana. Szczególnie na możliwość poznania zaczarowanych obrazów, o których tyle słyszałam.
2. W jaki sposób docierałeś do zamku? Korzystałeś z Hogwarts Express? Jeżeli tak - z kim zwykle siedziałeś w przedziale?
Oczywiście podróżowałam Hogwarts Expressem. Najczęściej siedziałam z bratem Leo oraz kilkoma znajomymi ze Slytherinu - Desiderią, Lorraine, Laną lub Deirdre. Droga mijała nam najczęściej na rozmowie - opowieści o najciekawszych przygodach w roku szkolnym, o wakacjach i planach na przyszły rok. Zdarzało się jednak, że ostatnią godzinę podróży spędzałam z nosem w książce, ignorując otaczający mnie hałas.
3. Jakie były twoje wrażenia, kiedy po raz pierwszy przekroczyłeś próg Hogwartu? Jak wspominasz swój pierwszy dzień?
Zamek zrobił na mnie ogromne wrażenie - architektura, krajobrazy, ilość obrazów i tajemnic, które można było odkrywać. Na początku byłam zestresowana i przytłoczona ilością zmian, dlatego pierwszego dnia starałam się trzymać na uboczu i obserwować, z kim warto się zaprzyjaźnić, a od kogo lepiej się trzymać z daleka. Pamiętam, że przestraszyłam się Prawie Bezgłowego Nicka i zgubiłam się w drodze to toalety. Wszystko wydawało mi się tak bardzo odległe, a przez Wielkie Schody lądowałam nie na tych piętrach, co trzeba. Najbezpieczniej czułam się podążając za grupą lub za Prefektem.
4. Jak myślisz, dlaczego Tiara Przydziału przydzieliła cię do tego domu? Jakie miało znaczenie dla ciebie przynależenie do swojego domu? Byłeś z niego dumny?
Tiara nie zastanawiała się długo nad Slytherinem. Ambicja, opanowanie i konsekwencja zawsze były mi bliskie, więc ceremonia przydziału była czystą formalnością. Byłam dumna z przynależności do domu, podobnie jak większość członków mojego rodu. W pierwszym liście od rodziców otrzymałam gratulacje, że oboje z Leo zostaliśmy przyjęci do Slytherinu.
5. Czy zabrałeś ze sobą do Hogwartu jakieś zwierzątko?
Tylko sowę, ze względów czysto praktycznych.
Na trzecim roku zastanawiałam się nad kupnem kota, ale ostatecznie stwierdziłam, że posiadanie zwierzaka będzie skrajną nieodpowiedzialnością. Zbyt wiele razy widziałam zgubione żaby, błąkające się koty albo obrzydliwe szczury, kradnące jedzenie w Wielkiej Sali. Wolałam skupić się na nauce.
6. Z kim dzieliłeś dormitorium? Jak wyglądał wasz pokój? Był twoim dobrym miejscem, czy nie lubiłeś do niego wracać?
Pokój był urządzony gustownie i przytulnie, dominował kolor zielony, ale każda z mieszkających tam dziewczyn dbała o porządek i dodatki, które dodawały uroku. Dzieliłam go między innymi z Desiderią i lubiłyśmy do niego wracać i spędzać wieczory na plotkach i wspólnej nauce (o ile akurat nie byłyśmy pokłócone).
7. Jakie przedmioty były twoimi ulubionymi w trakcie nauki w Hogwarcie, a na jakie nie lubiłeś chodzić?
Każdy przedmiot uważałam za istotny, żadnego nie lekceważyłam. Najbardziej interesowałam się Historią Magii, Transmutacją oraz Zaklęciami. Najmniej cierpliwości miałam do Wróżbiarstwa - zbyt wiele opierało się tam na wierze (czasem szczęściu), a zbyt mało na wiedzy.
8. Byłeś kibicem Quidditcha lub grałeś w szkolnej drużynie?
Nigdy nie interesował mnie Quidditch. Obejrzenie finału od czasu do czasu wystarczało mi w zupełności. Na piątym roku moim chłopakiem był zawodnik Slytherinu, wtedy nie opuszczałam żadnego meczu ani treningu, ale kibicowałam głównie jemu - gra sama w sobie mnie nie zajmowała. W kolejnych latach nauki, gdy już nie miałam tej "motywacji", ani razu nie pojawiłam się na boisku.
9. Kto był twoim najlepszym przyjacielem w czasach szkolnych? Czy ta przyjaźń przetrwała próbę czasu?
Leo i Desideria. Leo jako brat bliźniak nadal jest jedną z najważniejszych osób w moim życiu, natomiast z Desiderią sytuacja jest skomplikowana. Nasza relacja jest napięta, odkąd moja przyjaciółka zaręczyła się z Louvainem. Pojawiła się między nami cała masa nieporozumień i zazdrości, której nie rozumiałam i nie rozumiem. Przez ostatnie miesiące miałyśmy przerwę, ale wszystko wskazuje na to, że nie potrafimy się od siebie odciąć tak definitywnie.
10. Zauroczyłeś się w kimś w czasach szkolnych?
Tak, moją pierwszą miłością był Louvain. Jako pierwszy chłopak miał na mnie ogromny wpływ, bardzo często mu ulegałam i nierzadko to wykorzystywał. Po skończeniu Hogwartu zostawił mnie bez mrugnięcia okiem, czym złamał mi serce. Z perspektywy czasu wiele się nauczyłam podczas trwania tej relacji, a z niektórych sytuacji mogę już się tylko śmiać.
11. Czy miałeś w szkole jakichś wrogów?
Otwartych wrogów nie miałam. Kilka osób nie przepadało za moją bezpośredniością i perfekcjonizmem, ale nigdy szczególnie mnie to nie zajmowało.
12. Kto był twoim ulubionym nauczycielem?
Nie miałam jednego ulubionego nauczyciela, ceniłam każdego, kto potrafił w sposób przystępny przekazać wiedzę, kto zarażał uczniów zaangażowaniem, kto wychodził poza schematy. Wolałam surowego nauczyciela, któremu zależy na swoich podopiecznych, niż takiego, którego nic nie obchodzi i daje luzy na lekcjach.
13. Zgubiłeś się kiedyś w zamku? Może odkryłeś jakieś ukryte tajemnice lub legendy związane z zamkiem?
Kilkukrotnie zgubiłam się podczas pierwszych miesięcy nauki. Dzięki temu odkryłam kilka zapomnianych korytarzy i nisz z portretami, o których mało kto pamiętał. Zabłądziłam też do nawiedzonej toalety i poznałam Jęczącą Martę, choć było to dość niefortunne spotkanie.
14. Złamałeś kiedyś szkolny regulamin? Byłeś kiedykolwiek ukarany przez dyrektora lub nauczyciela? Za co?
Nie, byłam prymuską i przestrzegałam zasad. JEŚLI zdarzyłaby się taka okoliczność (czego nie potwierdzam), to z pewnością zostałabym przymuszona przez innego, mniej grzecznego ucznia. Moja sumienność została doceniona, gdy przyznano mi później rolę Prefekta.
15. Czy byłeś członkiem jakiegoś klubu lub tajnego stowarzyszenia?
Nie byłam, skupiałam się na nauce i nie chciałam się rozpraszać. Żaden klub nie przypadł mi do gustu i nie należałam też do żadnego tajnego stowarzyszenia. Zdecydowanie bardziej odpowiadało mi spędzanie czasu w bibliotece niż organizowanie konspiracyjnych spotkań.
16. Jakie miejsca w Hogwarcie były twoimi ulubionymi, gdzie lubiłeś spędzać czas poza lekcjami?
W zamku - biblioteka, pokój wspólny ślizgonów oraz galerie portretów. Potrafiłam godzinami obserwować obrazy i rozmawiać z ich mieszkańcami. Poza zamkiem najczęściej spędzałam czas w okolicach jeziora.
17. Jakie były twoje ulubione miejsca na terenie Hogsmeade do odwiedzania podczas wolnych dni? Miałeś swoją ulubioną kawiarnię lub sklepik? A może nie mogłeś brać udziału w wycieczkach, ponieważ twoi rodzice na to nie pozwolili?
Najchętniej odwiedzałam Scrivenshaft's Quill Shop i księgarnię. Do Trzech Mioteł zaglądałam głównie dla towarzystwa.
18. Jakie potrawy serwowane w Wielkiej Sali były twoimi ulubionymi? Lubiłeś siedzieć przy stołach z resztą uczniów, czy uciekałeś gdzieś z talerzem?
Świeże pieczywo z masłem, pieczone warzywa i dyniowe paszteciki. Posiłki jadłam przy stole Slytherinu z przyjaciółmi i znajomymi - samotne posiłki nigdy nie sprawiały mi przyjemności.
19. Wracałeś na święta do domu, czy zostawałeś w Hogwarcie?
Zawsze wracałam do domu. Moja rodzina przywiązywała dużą wagę do wspólnego obchodzenia świąt.
20. Opisz swoje najlepsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Chwila, gdy w moich rękach spoczęła odznaka Prefekta. Czułam się doceniona i wyróżniona, a satysfakcja i gratulacje rodziców tylko spotęgowały efekt. Nie chodziło nawet o sam fakt władzy, bardziej o zaufanie, którym zostałam obdarzona przy okazji tak odpowiedzialnego zadania. Wiedziałam, że to moja szansa, by się wykazać i robiłam wszystko, żeby nie zawieść.
21. Opisz swoje najgorsze wspomnienie z czasów szkolnych.
30 maja 1967 mój najstarszy brat, Julian, został zamordowany przez mugolaka. Szok i ból, który mi wtedy towarzyszyły nie da się porównać z niczym innym. Zostało mi wtedy kilkanaście dni do ukończenia Hogwartu i powinnam była móc się cieszyć z wyników, być podekscytowana dalszymi perspektywami, a mi wtedy w jednej chwili świat zawalił się na głowę.
22. Jak poszło ci na egzaminach? Ściągałeś, czy podszedłeś do nich uczciwie?
Egzaminy zdałam z bardzo dobrymi wynikami. Nigdy nie ściągałam - byłaby to obraza dla godzin spędzonych nad książkami. Traktowałam to jako formę sprawdzenia siebie i nie tolerowałam żadnej formy oszustwa, bo byłaby to oznaka słabości.
23. Z perspektywy czasu, jak wspominasz swój czas w Hogwarcie? Masz jakieś sentymentalne wspomnienia związane z Hogwartem, które wywołują u ciebie szczególne emocje?
Z perspektywy czasu wspominam Hogwart z ogromnym sentymentem. To miejsce nauczyło mnie dyscypliny, cierpliwości i ostatecznie utwierdziło w przekonaniu, że moje życie zawsze będzie związane ze sztuką.
24. Będąc w Hogwarcie - o czym marzyłeś? Myślałeś wtedy, że twoje życie potoczy się tak, jak się potoczyło? Kim chciałeś być w przyszłości?
Marzyłam o pracy z dziełami sztuki i prowadzeniu galerii. Taki był plan od początku, byłam przygotowywana do tej roli niemal od urodzenia. Nie przypuszczałam jedynie, jak wiele odpowiedzialności będzie się z tym wiązało.
25. O czym myślałeś, opuszczając Hogwart?
O swoim zmarłym bracie, Julianie i o swojej nowo rozpoznanej chorobie genetycznej. Miałam wtedy wiele depresyjnych myśli, kwestionowałam sens czegokolwiek. Była to kolejna cegiełka do przekonania, że nic na świecie nie jest trwałe, że wszystko, prędzej czy później, zostanie zniszczone. Miałam poczucie, że wszystko się skończyło - całe moje życie.
26. Na zakończenie dowcipnie: jakie lekcje w Hogwarcie przydały ci się najbardziej w dorosłym życiu?
Nauczyłam się, że obrazy widzą i słyszą znacznie więcej, niż powinny. I nie należy ufać portretowi, który twierdzi, że "nikomu nie powie". Powie. Wszystkim.
Otrzymanie listu nie było dla mnie zaskoczeniem - w moim domu rodzinnym Hogwart był kolejnym etapem życia, nie wielką niewiadomą. Słyszałam wiele opowieści od starszych braci, więc wiedziałam czego się spodziewać. Opowiadali mi o profesorach, o niektórych tajemnicach zamku, sekretnych przejściach, które dopiero sama miałam odkryć. Z czasem zorientowałam się, że ich opowieści są podszyte dodatkową dramaturgią, jakby celowo chcieli mnie przestraszyć. Czułam też presję, żeby nie zawieść oczekiwań rodziców, ale jednocześnie byłam podekscytowana. Szczególnie na możliwość poznania zaczarowanych obrazów, o których tyle słyszałam.
2. W jaki sposób docierałeś do zamku? Korzystałeś z Hogwarts Express? Jeżeli tak - z kim zwykle siedziałeś w przedziale?
Oczywiście podróżowałam Hogwarts Expressem. Najczęściej siedziałam z bratem Leo oraz kilkoma znajomymi ze Slytherinu - Desiderią, Lorraine, Laną lub Deirdre. Droga mijała nam najczęściej na rozmowie - opowieści o najciekawszych przygodach w roku szkolnym, o wakacjach i planach na przyszły rok. Zdarzało się jednak, że ostatnią godzinę podróży spędzałam z nosem w książce, ignorując otaczający mnie hałas.
3. Jakie były twoje wrażenia, kiedy po raz pierwszy przekroczyłeś próg Hogwartu? Jak wspominasz swój pierwszy dzień?
Zamek zrobił na mnie ogromne wrażenie - architektura, krajobrazy, ilość obrazów i tajemnic, które można było odkrywać. Na początku byłam zestresowana i przytłoczona ilością zmian, dlatego pierwszego dnia starałam się trzymać na uboczu i obserwować, z kim warto się zaprzyjaźnić, a od kogo lepiej się trzymać z daleka. Pamiętam, że przestraszyłam się Prawie Bezgłowego Nicka i zgubiłam się w drodze to toalety. Wszystko wydawało mi się tak bardzo odległe, a przez Wielkie Schody lądowałam nie na tych piętrach, co trzeba. Najbezpieczniej czułam się podążając za grupą lub za Prefektem.
4. Jak myślisz, dlaczego Tiara Przydziału przydzieliła cię do tego domu? Jakie miało znaczenie dla ciebie przynależenie do swojego domu? Byłeś z niego dumny?
Tiara nie zastanawiała się długo nad Slytherinem. Ambicja, opanowanie i konsekwencja zawsze były mi bliskie, więc ceremonia przydziału była czystą formalnością. Byłam dumna z przynależności do domu, podobnie jak większość członków mojego rodu. W pierwszym liście od rodziców otrzymałam gratulacje, że oboje z Leo zostaliśmy przyjęci do Slytherinu.
5. Czy zabrałeś ze sobą do Hogwartu jakieś zwierzątko?
Tylko sowę, ze względów czysto praktycznych.
Na trzecim roku zastanawiałam się nad kupnem kota, ale ostatecznie stwierdziłam, że posiadanie zwierzaka będzie skrajną nieodpowiedzialnością. Zbyt wiele razy widziałam zgubione żaby, błąkające się koty albo obrzydliwe szczury, kradnące jedzenie w Wielkiej Sali. Wolałam skupić się na nauce.
6. Z kim dzieliłeś dormitorium? Jak wyglądał wasz pokój? Był twoim dobrym miejscem, czy nie lubiłeś do niego wracać?
Pokój był urządzony gustownie i przytulnie, dominował kolor zielony, ale każda z mieszkających tam dziewczyn dbała o porządek i dodatki, które dodawały uroku. Dzieliłam go między innymi z Desiderią i lubiłyśmy do niego wracać i spędzać wieczory na plotkach i wspólnej nauce (o ile akurat nie byłyśmy pokłócone).
7. Jakie przedmioty były twoimi ulubionymi w trakcie nauki w Hogwarcie, a na jakie nie lubiłeś chodzić?
Każdy przedmiot uważałam za istotny, żadnego nie lekceważyłam. Najbardziej interesowałam się Historią Magii, Transmutacją oraz Zaklęciami. Najmniej cierpliwości miałam do Wróżbiarstwa - zbyt wiele opierało się tam na wierze (czasem szczęściu), a zbyt mało na wiedzy.
8. Byłeś kibicem Quidditcha lub grałeś w szkolnej drużynie?
Nigdy nie interesował mnie Quidditch. Obejrzenie finału od czasu do czasu wystarczało mi w zupełności. Na piątym roku moim chłopakiem był zawodnik Slytherinu, wtedy nie opuszczałam żadnego meczu ani treningu, ale kibicowałam głównie jemu - gra sama w sobie mnie nie zajmowała. W kolejnych latach nauki, gdy już nie miałam tej "motywacji", ani razu nie pojawiłam się na boisku.
9. Kto był twoim najlepszym przyjacielem w czasach szkolnych? Czy ta przyjaźń przetrwała próbę czasu?
Leo i Desideria. Leo jako brat bliźniak nadal jest jedną z najważniejszych osób w moim życiu, natomiast z Desiderią sytuacja jest skomplikowana. Nasza relacja jest napięta, odkąd moja przyjaciółka zaręczyła się z Louvainem. Pojawiła się między nami cała masa nieporozumień i zazdrości, której nie rozumiałam i nie rozumiem. Przez ostatnie miesiące miałyśmy przerwę, ale wszystko wskazuje na to, że nie potrafimy się od siebie odciąć tak definitywnie.
10. Zauroczyłeś się w kimś w czasach szkolnych?
Tak, moją pierwszą miłością był Louvain. Jako pierwszy chłopak miał na mnie ogromny wpływ, bardzo często mu ulegałam i nierzadko to wykorzystywał. Po skończeniu Hogwartu zostawił mnie bez mrugnięcia okiem, czym złamał mi serce. Z perspektywy czasu wiele się nauczyłam podczas trwania tej relacji, a z niektórych sytuacji mogę już się tylko śmiać.
11. Czy miałeś w szkole jakichś wrogów?
Otwartych wrogów nie miałam. Kilka osób nie przepadało za moją bezpośredniością i perfekcjonizmem, ale nigdy szczególnie mnie to nie zajmowało.
12. Kto był twoim ulubionym nauczycielem?
Nie miałam jednego ulubionego nauczyciela, ceniłam każdego, kto potrafił w sposób przystępny przekazać wiedzę, kto zarażał uczniów zaangażowaniem, kto wychodził poza schematy. Wolałam surowego nauczyciela, któremu zależy na swoich podopiecznych, niż takiego, którego nic nie obchodzi i daje luzy na lekcjach.
13. Zgubiłeś się kiedyś w zamku? Może odkryłeś jakieś ukryte tajemnice lub legendy związane z zamkiem?
Kilkukrotnie zgubiłam się podczas pierwszych miesięcy nauki. Dzięki temu odkryłam kilka zapomnianych korytarzy i nisz z portretami, o których mało kto pamiętał. Zabłądziłam też do nawiedzonej toalety i poznałam Jęczącą Martę, choć było to dość niefortunne spotkanie.
14. Złamałeś kiedyś szkolny regulamin? Byłeś kiedykolwiek ukarany przez dyrektora lub nauczyciela? Za co?
Nie, byłam prymuską i przestrzegałam zasad. JEŚLI zdarzyłaby się taka okoliczność (czego nie potwierdzam), to z pewnością zostałabym przymuszona przez innego, mniej grzecznego ucznia. Moja sumienność została doceniona, gdy przyznano mi później rolę Prefekta.
15. Czy byłeś członkiem jakiegoś klubu lub tajnego stowarzyszenia?
Nie byłam, skupiałam się na nauce i nie chciałam się rozpraszać. Żaden klub nie przypadł mi do gustu i nie należałam też do żadnego tajnego stowarzyszenia. Zdecydowanie bardziej odpowiadało mi spędzanie czasu w bibliotece niż organizowanie konspiracyjnych spotkań.
16. Jakie miejsca w Hogwarcie były twoimi ulubionymi, gdzie lubiłeś spędzać czas poza lekcjami?
W zamku - biblioteka, pokój wspólny ślizgonów oraz galerie portretów. Potrafiłam godzinami obserwować obrazy i rozmawiać z ich mieszkańcami. Poza zamkiem najczęściej spędzałam czas w okolicach jeziora.
17. Jakie były twoje ulubione miejsca na terenie Hogsmeade do odwiedzania podczas wolnych dni? Miałeś swoją ulubioną kawiarnię lub sklepik? A może nie mogłeś brać udziału w wycieczkach, ponieważ twoi rodzice na to nie pozwolili?
Najchętniej odwiedzałam Scrivenshaft's Quill Shop i księgarnię. Do Trzech Mioteł zaglądałam głównie dla towarzystwa.
18. Jakie potrawy serwowane w Wielkiej Sali były twoimi ulubionymi? Lubiłeś siedzieć przy stołach z resztą uczniów, czy uciekałeś gdzieś z talerzem?
Świeże pieczywo z masłem, pieczone warzywa i dyniowe paszteciki. Posiłki jadłam przy stole Slytherinu z przyjaciółmi i znajomymi - samotne posiłki nigdy nie sprawiały mi przyjemności.
19. Wracałeś na święta do domu, czy zostawałeś w Hogwarcie?
Zawsze wracałam do domu. Moja rodzina przywiązywała dużą wagę do wspólnego obchodzenia świąt.
20. Opisz swoje najlepsze wspomnienie z czasów szkolnych.
Chwila, gdy w moich rękach spoczęła odznaka Prefekta. Czułam się doceniona i wyróżniona, a satysfakcja i gratulacje rodziców tylko spotęgowały efekt. Nie chodziło nawet o sam fakt władzy, bardziej o zaufanie, którym zostałam obdarzona przy okazji tak odpowiedzialnego zadania. Wiedziałam, że to moja szansa, by się wykazać i robiłam wszystko, żeby nie zawieść.
21. Opisz swoje najgorsze wspomnienie z czasów szkolnych.
30 maja 1967 mój najstarszy brat, Julian, został zamordowany przez mugolaka. Szok i ból, który mi wtedy towarzyszyły nie da się porównać z niczym innym. Zostało mi wtedy kilkanaście dni do ukończenia Hogwartu i powinnam była móc się cieszyć z wyników, być podekscytowana dalszymi perspektywami, a mi wtedy w jednej chwili świat zawalił się na głowę.
22. Jak poszło ci na egzaminach? Ściągałeś, czy podszedłeś do nich uczciwie?
Egzaminy zdałam z bardzo dobrymi wynikami. Nigdy nie ściągałam - byłaby to obraza dla godzin spędzonych nad książkami. Traktowałam to jako formę sprawdzenia siebie i nie tolerowałam żadnej formy oszustwa, bo byłaby to oznaka słabości.
23. Z perspektywy czasu, jak wspominasz swój czas w Hogwarcie? Masz jakieś sentymentalne wspomnienia związane z Hogwartem, które wywołują u ciebie szczególne emocje?
Z perspektywy czasu wspominam Hogwart z ogromnym sentymentem. To miejsce nauczyło mnie dyscypliny, cierpliwości i ostatecznie utwierdziło w przekonaniu, że moje życie zawsze będzie związane ze sztuką.
24. Będąc w Hogwarcie - o czym marzyłeś? Myślałeś wtedy, że twoje życie potoczy się tak, jak się potoczyło? Kim chciałeś być w przyszłości?
Marzyłam o pracy z dziełami sztuki i prowadzeniu galerii. Taki był plan od początku, byłam przygotowywana do tej roli niemal od urodzenia. Nie przypuszczałam jedynie, jak wiele odpowiedzialności będzie się z tym wiązało.
25. O czym myślałeś, opuszczając Hogwart?
O swoim zmarłym bracie, Julianie i o swojej nowo rozpoznanej chorobie genetycznej. Miałam wtedy wiele depresyjnych myśli, kwestionowałam sens czegokolwiek. Była to kolejna cegiełka do przekonania, że nic na świecie nie jest trwałe, że wszystko, prędzej czy później, zostanie zniszczone. Miałam poczucie, że wszystko się skończyło - całe moje życie.
26. Na zakończenie dowcipnie: jakie lekcje w Hogwarcie przydały ci się najbardziej w dorosłym życiu?
Nauczyłam się, że obrazy widzą i słyszą znacznie więcej, niż powinny. I nie należy ufać portretowi, który twierdzi, że "nikomu nie powie". Powie. Wszystkim.
adnotacja moderatora
Odznaka przyznana. @Astoria Avery
learn the rules
then break some
then break some