• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny v
1 2 Dalej »
[10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural.

[10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural.
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#3
15.07.2026, 20:38  ✶  

Prudence nie miała w zwyczaju dramatyzować. Raczej podchodziła do wszystkiego chłodno, logicznie, starała się zrozumieć problem. Tym razem jednak nie dała rady podejść do tego racjonalnie. W ich salonie znajdowała się ogromna, bardzo skrupulatnie utkana pajęczyna. Miała wrażenie, że pająki wzięły sobie do serca jej słowa o ich eksterminacji, postanowiły wyciągnąć silniejsze działa, przecież ona tylko żartowała! Nie dało się tak po prostu zniszczyć ich całego gatunku… chociaż może - teraz zdecydowanie zamierzała znaleźć sposób, aby to zrobić. Po tym, co zastała przed sobą nie widziała innej możliwości. Nie było już odwrotu, chciały wojny - będą ją miały, a Prudence potrafiła być kurewsko zawzięta, gdy jej na czymś zależało.

Jako, że spanikowała, zareagowała odruchowo - krzyknęła imię swojego męża, potrzebowała tutaj posiłków, kogoś kto potrafił walczyć z najgorszymi przeciwnikami. Nie przyszedł od razu, właśnie dlatego ponownie krzyknęła jego imię. Nie miała pojęcia, gdzie się podziewał, czy był na górze, czy na zewnątrz, opcji było wiele, w tej chwili naprawdę jednak żałowała tego, że nie było go u jej boku. Przy nim zdecydowanie czułaby się bezpieczniej. Teraz sama stała na placu boju i nie do końca wiedziała, gdzie dokładnie czaił się wróg.

W końcu usłyszała jego kroki, biegł korytarzem, mogła wypuścić powietrze z płuc, już za chwilę będzie tutaj z nią, będzie bezpieczna. Ulżyło jej, naprawdę jej ulżyło. Benjy zatrzymał się jednak przed wejściem, oparł o futrynę - musiał zobaczyć to arcydzieło ich wrogów, które obejmowało niemalże cały salon - nie dało się go nie zauważyć. Prue wpatrywała się w niego przez chwilę, najwyraźniej nie tylko na niej zrobiło to takie wrażenie. Nie miała pojęcia ile pajęczaków brało w tym udział, pewnie ich cała londyńska społeczność skoro zdołały to stworzyć w jedną noc. Ciekawe ilu zostało na miejscu, aby się nimi zająć, może nie powinna jeszcze o tym myśleć.

- Przejęły salon… - Powiedziała cicho. Zdecydowanie to, chciał przekazać jej ten jeden osobnik, który zsunął się przed jej twarz, a później zniknął. Najpierw salon… później kuchnia zaraz przejmą cały dom. Nie podobało jej się to zupełnie. Nie mogli im na to pozwolić.

Wiedziała, że jej mąż będzie miał jakiś plan. Być może zazwyczaj wyglądało to inaczej, to ona analizowała, rozkładała wszystko na części pierwsze, jednak w sytuacji prawdziwego, namacalnego zagrożenia to on przejmował pałeczkę. Na pewno walczył w swoim życiu z czymś, co było gorsze od stada pająków, które postanowiły przejąć ich salon. Właśnie dlatego bardzo, ale to bardzo uważnie słuchała tego, co miał do powiedzenia. Kiwała przy tym głową ze zrozumieniem. - Nie jest za późno? - Niepotrzebnie zareagowała tak emocjonalnie, spanikowała - na pewno któryś z tych małych skurczybyków już to zobaczył. Nie miała co do tego wątpliwości, pokazała im strach, co zdaniem Benjy'ego nie powinno się zdarzyć. Dała dupy, na całej linii i nie była z tego powodu zadowolona. Już miała powiedzieć coś więcej, ale wtedy jej mąż wydał z siebie wyjątkowo wysoki, piskliwy dźwięk, zaskoczyło ją to na tyle, że sama podskoczyła - on nie reagował w ten sposób. To było do niego niepodobne.

Zaczął się wierzgać, sięgał rękoma do szyi, trudno jej się było na nim skoncentrować, bo nie do końca wiedziała, gdzie powinna patrzeć. Zrobiła jednak krok do przodu, nie mogła go tak zostawić z problemem. - Nie widzę, bo się ruszasz, stań w miejscu, wtedy dokładnie Cię obejrzę. - Najlepiej by było, jakby jeszcze się nachylił, bo musiała mocno zadzierać głowę, aby obejrzeć jego kark. Co za potworny dzień!



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (4853), Prudence Fenwick (3374)




Wiadomości w tym wątku
[10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Prudence Fenwick - 14.07.2026, 19:50
RE: [10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Benjy Fenwick - 15.07.2026, 14:15
RE: [10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Prudence Fenwick - 15.07.2026, 20:38
RE: [10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Benjy Fenwick - 15.07.2026, 23:23
RE: [10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Prudence Fenwick - 17.07.2026, 19:51
RE: [10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Benjy Fenwick - 17.07.2026, 21:04
RE: [10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Prudence Fenwick - 17.07.2026, 21:30
RE: [10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Benjy Fenwick - 17.07.2026, 23:43
RE: [10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Prudence Fenwick - 20.07.2026, 13:04
RE: [10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Benjy Fenwick - 20.07.2026, 19:17
RE: [10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Prudence Fenwick - 21.07.2026, 12:54
RE: [10.1972] Those things freak me out. They have eight legs, and that is not natural. - przez Benjy Fenwick - 22.07.2026, 17:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa