Nicholas w przeciwieństwie do kobiety, nie był jakoś zaskoczony, że został przez kogoś dostrzeżony. Mógł być co najwyżej zdumiony tym, że ktoś jeszcze powiada takie same zdolności co on sam, lub jest medium widzącym nie tylko duchy, ale i dusze astralne. Jako członek klubu spectrum, nie jedno widział i doświadczył.
Travers nie miał nic przeciwko temu, że kobieta zbliżyła się. Sam z kolei obserwował ją, próbując sobie tę twarz przypomnieć. Czy może nawet, wyobrazić sobie jej młodszą wersję. Wtem jednak zadała mu pytanie, w ramach odpowiedzi na jego odpowiedź. Wyglądała na ciekawską i zainteresowaną tematem. Jakby co dopiero odkryła coś nowego.
- Moje pytania, znajdują się tam.Odwrócił głowę w stronę głębi lasu Kniei. Nie musiał chyba ich przedstawiać konkretnie, jeżeli była wtajemniczona w ostatnie wydarzenia tego miejsca. Ciekawość? Głupota? Szaleństwo?
Przede wszystkim, ryzyko.
Wchodząc, mógłby z niego nie wyjść. Wiedział o tym.
- Albo szaleństwa.
Dodał do jej słów, które zgadzały się z tym, co planował. Odwaga w połączeniu z szaleństwem. Jeżeli problem Kniei nie zostanie zbadany, nikt nigdy nie dowie się jak sobie tam radzić. Chciał po prostu wejść i sprawdzić, czy w postaci astralnej, zobaczy coś więcej w Widmach, niż to co widać w ich "fizycznej formie".
Czy wejdzie do lasu? Spojrzał na nią wciąż tym zagadkowym zimnym spojrzeniem. Bez ciepła, bez uczuć i miłości. Jakby jego dusza tych cech nie znała, zapomniała. Została ich wyparta.
- Boisz się?Zapytał ją inaczej. Była ciekawska, ale czy miała w sobie odwagę? Czy gdyby zaprosił ją na spacer po Kniei, zgodziłaby się mu towarzyszyć?
Lecz później zapytała o jego osobę. "Kim jesteś?"
- Tym, co Ty.
Odparł bez konkretów. Jest czarodziejem jak ona. Jest w tej chwili duszą astralną, jak ona. Czy może oczekiwała innej odpowiedzi?
Wpatrując się wciąż w jej oczy, jakby sam próbował cokolwiek sobie o niej przypomnieć, albo dowiedzieć, wyciągnął w jej kierunku otwartą dłoń. Mogła mu podać i sprawdzić, czy go poczuje, czy jej dłoń nie przeniknie przez niego. To był też gest zaproszenia na spacer. Czy z niego skorzysta? Czy może wtedy Travers się jej przedstawi?