25.07.2026, 13:13 ✶
Mały różowy ptaszek przyniósł w dniu 23 października 1972 r. wiadomość.
Najdroższa Helloise,
ośmielam się zwrócić do Ciebie z drobną prośbą, chociaż wiem, że dni poprzedzające te nadchodzące obciążają Twoje dłonie bardziej niż jakikolwiek inny czas w roku.
Czy zechciałabyś wykonać dla mnie lampion na Samhain?
Dostarczę wszystko, czego będziesz potrzebowała, a jeśli moje dłonie mogłyby choć odrobinę odciążyć Twoje, wystarczy jedno słowo. Jednakże jeżeli obowiązki nie pozwolą Ci spełnić mojej prośby, przyjmę to bez żalu. Nie chciałabym abyś poświęcała dla mnie choćby odrobinę spokoju.
Niech Matka prowadzi Cię łagodnie przez wszystkie ścieżki, którymi jeszcze przyjdzie nam iść.
Lusia
ośmielam się zwrócić do Ciebie z drobną prośbą, chociaż wiem, że dni poprzedzające te nadchodzące obciążają Twoje dłonie bardziej niż jakikolwiek inny czas w roku.
Czy zechciałabyś wykonać dla mnie lampion na Samhain?
Dostarczę wszystko, czego będziesz potrzebowała, a jeśli moje dłonie mogłyby choć odrobinę odciążyć Twoje, wystarczy jedno słowo. Jednakże jeżeli obowiązki nie pozwolą Ci spełnić mojej prośby, przyjmę to bez żalu. Nie chciałabym abyś poświęcała dla mnie choćby odrobinę spokoju.
Niech Matka prowadzi Cię łagodnie przez wszystkie ścieżki, którymi jeszcze przyjdzie nam iść.
Lusia
Nie każ mi odchodzić, moja gwiazdo
Królestwo można utracić,
świątynię można spalić,
imię można wymazać z ksiąg,
lecz cóż pocznie niewiasta, która straciła gwiazdę,
wedle której znała drogę?
Królestwo można utracić,
świątynię można spalić,
imię można wymazać z ksiąg,
lecz cóż pocznie niewiasta, która straciła gwiazdę,
wedle której znała drogę?