27.07.2026, 11:11 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.07.2026, 11:15 przez Urd Nordgersim.)
Odpowiedź Ceolsige nieco zmierzwiła brwi Urd, która być może miała okazję już przed laty poznać jej miększe rejony kobiety, choć może niekoniecznie spodziewała się usłyszeć taką odpowiedź teraz, szczególnie przy Brynji. Miękka przystań. Ciekawe.
Wzięła butelkę czerwonego, a potem jeszcze z zaciekawieniem zajrzała siostrze przez ramię na nową butelkę, co przy ich różnicy wzrostu nie było takie trudne. Pozostawiła ją z otwieraczem i obiema butelkami, rozstawiając na stoliczku kieliszki i przy okazji kontynuując misję rozprzestrzeniania wkoło woni ciepłej skóry, morskiej soli i pary. Śmiesznie było tak być kadzidełkiem, które sprawiało, że to miejsce było przytulniejsze, przynajmniej dla dwóch z trzech obecnych osób, a i Stateczkowi nie powinno to przeszkadzać, czemu dawała wyraz w bardzo odważnych jak na okoliczności zawijasach językowych.
Oczywiście Brynja musiała próbować zepsuć nastrój mówiąc coś o świeceniu tyłkiem, co tak bardzo kontrastowało z uroczymi komplementami Ceolsige, że Urd niemal natychmiast się odgryzła, podpierając się gniewnie pod boki:
– Ceolsige powiedz mi skarbie, przeszkadza Ci bardzo że świecę całkiem przecież zasłoniętym ręcznikiem tyłkiem? – pytanie niby skierowane do kuzynki, choć tak na prawdę Urd wpatrywała się intensywnie w Bryndzę. Była ciekawa miny brunetki, gdy usłyszy spodziewaną przez samą siebie odpowiedź. Miała przy tym odmalowany na rumianej twarzy grymas zwycięstwa, jej dusza hazardzistki aż płakała z braku jakiegokolwiek ryzyka w obecnej sytuacji, tak bardzo wydawało jej się oczywiste co usłyszą. Pomijała przy tym kilka czerwonych flag, wskazujących na to, że Ceolsige jest jakaś taka bardziej wylewna tego wieczoru. Cóż, być może sama była nieco rozproszona jej obecnością.
Wzięła butelkę czerwonego, a potem jeszcze z zaciekawieniem zajrzała siostrze przez ramię na nową butelkę, co przy ich różnicy wzrostu nie było takie trudne. Pozostawiła ją z otwieraczem i obiema butelkami, rozstawiając na stoliczku kieliszki i przy okazji kontynuując misję rozprzestrzeniania wkoło woni ciepłej skóry, morskiej soli i pary. Śmiesznie było tak być kadzidełkiem, które sprawiało, że to miejsce było przytulniejsze, przynajmniej dla dwóch z trzech obecnych osób, a i Stateczkowi nie powinno to przeszkadzać, czemu dawała wyraz w bardzo odważnych jak na okoliczności zawijasach językowych.
Oczywiście Brynja musiała próbować zepsuć nastrój mówiąc coś o świeceniu tyłkiem, co tak bardzo kontrastowało z uroczymi komplementami Ceolsige, że Urd niemal natychmiast się odgryzła, podpierając się gniewnie pod boki:
– Ceolsige powiedz mi skarbie, przeszkadza Ci bardzo że świecę całkiem przecież zasłoniętym ręcznikiem tyłkiem? – pytanie niby skierowane do kuzynki, choć tak na prawdę Urd wpatrywała się intensywnie w Bryndzę. Była ciekawa miny brunetki, gdy usłyszy spodziewaną przez samą siebie odpowiedź. Miała przy tym odmalowany na rumianej twarzy grymas zwycięstwa, jej dusza hazardzistki aż płakała z braku jakiegokolwiek ryzyka w obecnej sytuacji, tak bardzo wydawało jej się oczywiste co usłyszą. Pomijała przy tym kilka czerwonych flag, wskazujących na to, że Ceolsige jest jakaś taka bardziej wylewna tego wieczoru. Cóż, być może sama była nieco rozproszona jej obecnością.