29.07.2026, 20:49 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.08.2026, 15:31 przez Zelena Brekker.)
Peace, love & healing w ludzkiej postaci. Hipiska, uzdrowicielka z powołania, Puchonka i dziewczyna, która muchy by nie skrzywdziła. Zioła, kadzidła, eliksiry, bose stopy na trawie, za dużo herbaty i jeszcze więcej wiary w to, że każdego da się jakoś uratować. Idealistka, trochę naiwna, wiecznie ciekawa świata, skłonna eksperymentować, jeśli tylko może dzięki temu komuś pomóc. Holenderska dusza w londyńskim chaosie; ciepła, empatyczna, pokojowo nastawiona.
![[Obrazek: 4536bddc3404500e942889e33926eca8260a51a6.pnj]](https://64.media.tumblr.com/b17ee31ddaaf3c7d09360199d1fed6b6/6f04e71b4d370a4f-35/s400x600/4536bddc3404500e942889e33926eca8260a51a6.pnj)
W lustrze Ain Eingarp widzę siebie na kanapie, z siwymi włosami, ukochanym mężem u boku i gromadką wnuków u naszych stóp; za nami wisi moja oprawiona pokojowa Nagroda Nobla. Swoją drogą wspaniały przedmiot, to lustro, pozwala uświadomić sobie, czego człowiek tak naprawdę chce od życia. Bogin przyjmuje przy mnie formę ognia, co jest chyba oczywiste po Spalonej Nocy. Ta trauma będzie mnie prześladować jeszcze jakiś czas, ale walczę z natrętnym uczuciem strachu, w końcu żyć trzeba dalej.
Amortencja pachnie mi przedziwną mieszanką eliksirów leczniczych, lawendy i czystych bandaży. Moje ulubione zaklęcie to nie potrafiłabym wybrać jednego, każde jest wyjątkowe. Naturalnie najbardziej przydają mi się zaklęcia lecznicze, ale spośród nich również nie mam tego jedynego ukochanego. Mój patronus przyjmuje formę słodkiej foczki. Wróżbiarstwo to dla mnie fascynująca dziedzina, której nie rozumiem, ale bardzo chętnie o tym słucham i uczę się nowych rzeczy. Ach, co to by było za uczucie posiadać prawdziwy dar… Nie, żeby dar magii nie był wystarczający, doceniam go każdego dnia! Czarna magia? Cóż… chyba nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy celowo próbują zrobić innym krzywdę. Takie zaklęcia powinny być zakazane, bo trzy niewybaczalne zaklęcia to zdecydowanie za mało, jak na ilość klątw, które zabijają każdego dnia.
Za swoje największe osiągnięcie uważam magię. Wychowując się wśród ludzi, to znaczy mugoli i widząc ich codzienne trudy, jestem bardzo wdzięczna za możliwości, które otwiera różdżka i znajomość odpowiednich zaklęć. No, ale dostanie się na staż do Akademii Munga to też coś! Stoję po stronie pokoju i miłości. Moje serce należy do pacjentów! Przynajmniej na razie. Ale czekam tej miłości jak kania dżdżu!
Amortencja pachnie mi przedziwną mieszanką eliksirów leczniczych, lawendy i czystych bandaży. Moje ulubione zaklęcie to nie potrafiłabym wybrać jednego, każde jest wyjątkowe. Naturalnie najbardziej przydają mi się zaklęcia lecznicze, ale spośród nich również nie mam tego jedynego ukochanego. Mój patronus przyjmuje formę słodkiej foczki. Wróżbiarstwo to dla mnie fascynująca dziedzina, której nie rozumiem, ale bardzo chętnie o tym słucham i uczę się nowych rzeczy. Ach, co to by było za uczucie posiadać prawdziwy dar… Nie, żeby dar magii nie był wystarczający, doceniam go każdego dnia! Czarna magia? Cóż… chyba nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy celowo próbują zrobić innym krzywdę. Takie zaklęcia powinny być zakazane, bo trzy niewybaczalne zaklęcia to zdecydowanie za mało, jak na ilość klątw, które zabijają każdego dnia.
Za swoje największe osiągnięcie uważam magię. Wychowując się wśród ludzi, to znaczy mugoli i widząc ich codzienne trudy, jestem bardzo wdzięczna za możliwości, które otwiera różdżka i znajomość odpowiednich zaklęć. No, ale dostanie się na staż do Akademii Munga to też coś! Stoję po stronie pokoju i miłości. Moje serce należy do pacjentów! Przynajmniej na razie. Ale czekam tej miłości jak kania dżdżu!
Live fast, love hard, never back down - obserwując życie Zeleny, ma czasem wrażenie, że sama zbyt długo stoi w miejscu, dlatego stara się korzystać z każdej nadarzającej się okazji - wyjść, spróbować czegoś nowego, zakochać się, pojechać gdzieś bez większego planu czy po prostu spędzić wieczór z przyjaciółmi. Nie jest lekkomyślna ani szczególnie pewna siebie, ale ma w sobie gotowość, by czasem zrobić coś mimo strachu, zamiast później żałować, że nie spróbowała. Lubi winyle, mocną kawę, skórzane kurtki i kieszenie pełne drobiazgów znalezionych podczas włóczęgi. Ma w sobie lekkość osoby, która nie musi być najgłośniejsza w pokoju, żeby dobrze się bawić.
![[Obrazek: 8e92577de7790e6dc0345558afea55b4ef6c7371.jpg]](https://64.media.tumblr.com/a0d1451810d01c5b3e8bfd0fe8101a4f/6f04e71b4d370a4f-f4/s1280x1920/8e92577de7790e6dc0345558afea55b4ef6c7371.jpg)
W lustrze Ain Eingarp widzę siebie jako mistrzynię pojedynków, niepokonaną, zdolną przegnać wszelkie zło. Bogin przyjmuje przy mnie formę ognia. Moja siostra ma rację, ciężko wymazać traumatyczne wspomnienia, gdy trzeba się zmierzyć z żywiołem pochłaniającym wszystko na swojej drodze. Amortencja pachnie mi mocną czarną herbatą, chłodnym górskim powietrzem i skórą rękawic ochronnych. Czasem lawendą, ale nie przyznam tego siostrze, bo jeszcze skłonna uwierzyć, że mamy ze sobą więcej wspólnego, niż to konieczne. Moje ulubione zaklęcie to nie ma takiego, patrzę na zaklęcia pod kątem użyteczności. Tak jak Zelena wspomniała, najczęściej używamy zaklęć do leczenia, jednak lubię każde, które chociaż minimalnie ułatwiają moje życie. Skoro już mam magię w zasięgu ręki, to aż żal nie korzystać. Mój patronus przyjmuje formę zaradnej kozy. Wróżbiarstwo to dla mnie czarna magia! Ale nie ta zła, po prostu nie ogarniam tego trzeciego oka i innych wymysłów. Wydaje mi się, że niektórzy są po prostu nawiedzeni, ale w tym świecie chyba wszystko jest możliwe. Czarna magia? Cóż… domena ludzi słabych, którzy muszą udowadniać swoją wartość poprzez krzywdzenie innych. Najchętniej tych wszystkich do wora, a wór do jeziora. Nie no, żartuję… prawie, bo zamiast do jeziora to do Azkabanu. Za swoje największe osiągnięcie uważam przeżycie dwadzieścia lat w jednym kawałku. Moja siostra rozdaje kredyty zaufania na prawo i lewo, ma zerowy instynkt przetrwania i rzuca się na pomoc każdemu, więc przypuszczam, że prędzej czy później stanie się moją zgubą. Stoję po stronie dobra. Będę walczyć do upadłego, bo z naszej dwójki, to właśnie ja mam większe predyspozycje do pojedynków i potrafiłabym nas obronić w razie ataku. Zelena, ta klucha, nie skrzywdziłaby nawet muchy, więc nie mogę polegać na jej zdrowym rozsądku. Moje serce należy do siostry. Nawet jeśli wkurza mnie do granic możliwości, że mam ochotę zrzucić się z klifu, gdy odzyskuję panowanie.
![[Obrazek: 8e92577de7790e6dc0345558afea55b4ef6c7371.jpg]](https://64.media.tumblr.com/a0d1451810d01c5b3e8bfd0fe8101a4f/6f04e71b4d370a4f-f4/s1280x1920/8e92577de7790e6dc0345558afea55b4ef6c7371.jpg)
Kwadra![[Obrazek: 9a5afe747adcbc8983998deb13a5227f1a0f8d8f.jpg]](https://64.media.tumblr.com/d540eaf20ae33c1212f112fa2af63f1a/6f04e71b4d370a4f-26/s2048x3072/9a5afe747adcbc8983998deb13a5227f1a0f8d8f.jpg)