• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny v
1 2 Dalej »
[1959] All that we see or seem is but a dream within a dream | Benjy, Prue

[1959] All that we see or seem is but a dream within a dream | Benjy, Prue
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#6
04.08.2026, 21:00  ✶  

Szła przed siebie bardzo szybkim krokiem. Co chwila zaglądała przez ramię, mając poczucie, że ktoś może ją śledzić. Nie było to zbyt zdrowe, ale nie mogła pozbyć się tego dziwnego wrażenia, tym bardziej, iż coś jej umykało, czegoś jej brakowało. Nie potrafiła do końca poskładać układanki, nie wiedziała, co się wydarzyło i dlaczego czuła strach. To było poniekąd irracjonalne, nie zdarzało jej się często, jednak w tym momencie wierzyła przeczuciu, nie negowała tego, nie szukała odpowiedzi, to nie był odpowiedni moment na takie przemyślenia.

Dolina była jej celem, z racji na to, że dostrzegła tam kilka domów, podejrzewała, że to mogło się wiązać z tym, że znajdzie tam ludzi, a ich potrzebowała, być może będą w stanie powiedzieć jej cokolwiek na temat tego dziwnego przeczucia. Nadal nie miała pojęcia dlaczego pod paznokciami znajdowała się ziemia, okropnie ją to irytowało, bo raczej dbała o to by wyglądać schludnie, nie dopuszczała do podobnych sytuacji.

Jej wzrok skupiał się na tych kilku domach, które znajdowały się przed nią, do tego odwracała się co chwilę za siebie, by mieć pewność, że nikt za nią nie podążał, nie było więc nic dziwnego w tym, że zobaczyła sylwetkę malującą się obok niemalże wtedy, kiedy ją mijała. Ktoś stał na polu, łące? Trudno jej było stwierdzić, czym było to miejsce przez deszcz, który bardzo skutecznie utrudniał jej widoczność. Nie miała jednak wątpliwości co do tego, że nie była tutaj sama. Nie wiedziała, czy powinna się cieszyć, czy jednak nie, ten ktoś przyglądał się ziemi bardzo uważnie, czy on również odczuwał niepokój? Trudno jej było to stwierdzić. Serce biło jej szybciej, nie mogła mieć bowiem pewności co do jego zamiarów, jego lub jej? W sumie pewnie jego, sylwetka sugerowała bowiem, iż był to mężczyzna - całkiem sporych rozmiarów.

Ku swojemu niezadowoleniu nie miała możliwości, by się ukryć. Znajdowała się bowiem praktycznie na drodze, wokół nie były drzew, las już dawną za nią zniknął, mogła jedynie łudzić się w to, że deszcz zagłuszy jej obecność, być może rozmyje się w jego kroplach, nie powinna jednak być, aż taką optymistką, to nigdy nie leżało w jej naturze.

Postanowiła więc przyspieszyć kroku, jeszcze bardziej - nie biegła, bo obawiała się tego, iż mogłaby poślizgnąć się na błocie, a to zdecydowanie byłoby ogromną stratą czasu. Chciała się znaleźć przecież jak najszybciej w tym nieszczęsnym miasteczku, nieco ogrzać, wypytać miejscowych o to miejsce - liczyła, że dostanie tam jakieś odpowiedzi, bo przecież pytań było coraz więcej.
[a]Nie byłaby sobą, gdyby nie poślizgnęła się na błocie, musiało to wyglądać całkiem spektakularnie - jakoś udało jej się złapać w locie równowagę, jednak chwilę jej to zajęło, ślizgała się przez dłuższy moment, co w jej przypadku było naprawdę zupełnie niepotrzebną stratą czasu. Następnym razem powinna się nieco lepiej przygotować na podobną wędrówkę, spojrzała odruchowo na swoje pantofelki, które nie były przystosowane do pieszych wędrówek. Gdyby wiedziała, że znajdzie się w podobnym miejscu na pewno by się do tego przygotowała, to sugerowało jej, że znalazła się w okolicy zupełnie przypadkowo, niosło to ze sobą jeszcze większy niepokój, bo czego właściwie tu szukała? i dlaczego tego nie pamiętała?



Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (2396), Prudence Fenwick (1660)




Wiadomości w tym wątku
[1959] All that we see or seem is but a dream within a dream | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 22.07.2026, 18:27
RE: [1959] All that we see or seem is but a dream within a dream | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 22.07.2026, 22:07
RE: [1959] All that we see or seem is but a dream within a dream | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 23.07.2026, 00:51
RE: [1959] All that we see or seem is but a dream within a dream | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 29.07.2026, 18:58
RE: [1959] All that we see or seem is but a dream within a dream | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 31.07.2026, 19:23
RE: [1959] All that we see or seem is but a dream within a dream | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 04.08.2026, 21:00
RE: [1959] All that we see or seem is but a dream within a dream | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 06.08.2026, 18:22
RE: [1959] All that we see or seem is but a dream within a dream | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 08.08.2026, 19:09
RE: [1959] All that we see or seem is but a dream within a dream | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 10.08.2026, 12:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa