Alkohol, perfumy, puder... Tylko czemu czuł puder od tego młodego czarodzieja? Porwany przez Ger szybko przestał na to zwracać uwagę. Ale zapach w nosdrzach pozostał. Może to od niej się ulatniał?
— Coś pasującego? Ale po co? — rzucił przyglądajac się biżuterii. Nic nie przykuło jego uwagi, bo zwyczajniej nie chciał się nawet zainteresować tematem. I dlaczego Ger zamawiała coś dla zakochanych? Czy naprawdę chciała ciągnąć ten prank? Tylko po co, skoro już nie ma widowni?
— Pierścionek? Ale... — nim przymarudził ponownie, spojrzał na przyjaciółkę. Jej ciało nosiło znamiona potężnych efektów specjalnych. — Wow, teraz wyglądasz bardziej jak ty. Szkoda, że rogi i ogon ci nie wyrosły.
Nie zauważył syrenki na pierścionku Ger i myślał, że chodzi o smoki. Samemu również spróbował szczęścia... po czym jego uwagę przykuł pal.
— Ger, Ger! Chodź, pośmiejemy się z frajerów, którzy myślą, że potrafią się wspinać! — krzyknął i pociągnął przyjaciółkę w stronę słupa.
!losowanie pierścionka