• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny v
1 2 Dalej »
[noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me

[noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#15
Wczoraj, 11:21  ✶  
Powiedział "nie". Oczywiście, że powiedział "nie". Nawet w tym całym szaleństwie - w świecie, w którym przetrwanie wydawało się o wiele ważniejsze, niż cokolwiek innego - Jessie nie mógł pozwolić, by jego najlepszy przyjaciel, jedyna osoba, która mu została na tym świecie, tak się poświęcił.

Przetrwali do tej pory. Przetrwają i teraz.

Ta myśl nie brzmiała tak pewnie nawet w jego własnej głowie, przyćmiona smętnymi wspomnieniami i zagłuszana głosami, przypominającymi o losie każdego, kto próbował w to wierzyć.

Jessie wciąż chciał wierzyć, że im się uda. Że zdołają przekroczyć granicę, gdzie Śmierciożercy mają władzę. Może ktoś organizował jakiś transport, drogę ucieczki? Może zdołaliby dostać się na jakiś statek, który by ich stąd zabrał? Może… Może mieli jeszcze szansę na powrót do normalności?

Lekkie przytaknięcie, zgoda na plan. W którą stronę? Jessie rozejrzał się w pośpiechu i wybrał kierunek. Może nie idealny, może nie do punktu, w którym pole było najcieńsze i najłatwiej byłoby je rozbroić, ale nie mieli w tym momencie czasu na perfekcję, a wybrane miejsce było bliskie i cienkie, by nie sprawiało większych problemów. Jego palce ścisnęły mocniej dłoń Hannibala.

Na trzy.

Raz.

Dwa.

Trzy!


Głosy wrzeszczących za nimi Śmierciożerców niemal do niego nie docierały - nie były głośniejsze niż jego własny oddech, ani oddech Hannibala. Powinni wyczarować tarczę, mówił irytujący głosik w głowie, który zawsze wytykał błędy. Jessie podniósł różdżkę, ale Han zdołał już zareagować, rzucając zaklęciem w ziemię, wzbijając kurz.

Inkantacja wsunęła się gładko na jego język, gotowa zyskać dźwięk, a wraz z ruchem ręki - nabrać mocy.

Zaklęcie nadleciało z lewe - z cholernej lewej - i może gdyby zauważyli je wcześniej, mieliby szansę zareagować, ale zaklęcie uderzyło Jessiego w pie-

________________________

Sen. To był zwykły sen.

Koszmar.

Cholerne senne piekło.

Jessie przez kilka przeciągających się sekund nie mógł się jeszcze ruszyć. Leżał w łóżku, które od pożaru nazywał swoim, z oczami wbitymi w sufit, z urywanym oddechem, drżącymi rękoma i uczuciem, że jego twarz była mokra. Kiedy w końcu mógł się podnieść, na chwilę zakręciło mu się w głosie i zapiszczało w uszach, a w jego piersi rozlało się nieprzyjemne zimno, jakby zaklęcie ze snu faktycznie go trafiło, ale nie zadziałało tak, jak powinno.

-To był tylko sen… To nie była prawda.

Jego własny głos brzmiał, jakby należał do kogoś innego.

-Han.

Pościel zaplątała mu się w nogach, kiedy zeskoczył z łóżka, przez co omal się nie przewrócił. Na całe szczęście Benjiego nie było w jego pokoju - widząc panikę swojego właściciela, z pewnością obudziłby cały dom swoim szczekaniem.

Jessie musiał zobaczyć Hannibala. Musiał się upewnić, że Selwyn wciąż tu był. Że oddychał. Że nie był ranny. Że wszystko było z nim w porządku.

Z duszą na ramieniu wybiegł ze swojego pokoju, a kiedy dotarł do drzwi pokoju, zajmowanego przez Hannibala, drzwi otworzyły się same, kiedy Jessie sięgał już po klamkę. Nie zdążył jednak odchylić się wczas i wcale nie musiał - zderzenie czołowe zrobiło to za niego.

-Ugh… Kur… - mruknął, masując się po czole.

Dwie sekundy na oddech. Ogarnięcie sytuacji.

Hannibal stał przed nim, w wejściu do swojego pokoju. Cały i zdrowy. Może trochę blady, ale nie tak, jak w śnie. Nie był wychudzony. Nie był brudny.

-Han - głos Jessiego zadrżał, kiedy wyciągnął ręce, by go do siebie przyciągnąć.

Jego serce waliło w jego piersi, jakby chciało połamać żebra, przedrzeć się przez skórę i uciec. Z ulgi znowu zaczęło mu się kręcić w głowie.

-Jesteś tu… Jesteś cały… Dzięki Matce… Nic ci nie jest… Nic nam nie jest.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 7 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hannibal Selwyn (3127), Jessie Kelly (3522)




Wiadomości w tym wątku
[noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Jessie Kelly - 23.05.2026, 13:36
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Hannibal Selwyn - 24.05.2026, 20:12
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Jessie Kelly - 26.05.2026, 09:13
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Hannibal Selwyn - 27.05.2026, 14:20
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Jessie Kelly - 29.05.2026, 09:40
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Hannibal Selwyn - 06.06.2026, 00:31
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Jessie Kelly - 11.06.2026, 15:28
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Hannibal Selwyn - 15.06.2026, 13:46
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Jessie Kelly - 22.06.2026, 07:14
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Hannibal Selwyn - 06.07.2026, 10:07
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Jessie Kelly - 26.07.2026, 12:26
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Hannibal Selwyn - 01.08.2026, 11:53
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Jessie Kelly - 09.08.2026, 11:14
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Hannibal Selwyn - 10.08.2026, 22:39
RE: [noc z 20/09/1972 na 21/09/1972] Escape from reality, come with me - przez Jessie Kelly - Wczoraj, 11:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa