18.08.2026, 10:28 ✶
Leżał sobie leniwie patrząc w niebo, normalnie nie pozwalałby sobie na odpoczynek i rzucałby się w wir pracy, byleby mieć tylko zajętą głowę, ale przebywanie z tą dwójką równie dobrze uciszało jego wewnętrzny głos, który choć dochodził do niego to jakby miał mniejszą moc wówczas? Kto wie, może i by doszedł do tego, gdyby nie edukacyjny strzał w łeb od Millie.
-Ała kurwa, za co?! - oburzył się odwracając na brzuch i patrząc na nią oskarżycielsko spomiędzy trawy. - Aaa… Bo wiesz moja droga, mogę albo skupiać się dokładnie na tym co mówisz, albo na tym jak miziasz mi włosy, jedno z dwóch. Nie oczekuj, że jak traktujesz mnie niczym kota to potem nie do końca słyszę - bo mruczenie zagłusza mi dużo słów - dokończył pokazując jej język i tym razem chowając twarz w trawie, zupełnie jakby chciał sprawdzić ile mrówek chodzi pod nimi.
- Patrzycie na to ze złej strony - burknął cały czas ze schowaną trawą. Pewnie gdyby mógł to by przewrócił oczami, znaczy zrobił to ,ale nikt tego nie widział - Chodziło mi o to, że powietrze jest niezbędne do życia, no bo spróbujcie żyć bez niego, nie przetrwacie dłużej niż ile, dwie minuty? Nie chodziło mi, że jest niewidoczny czy coś takiego. Ale też że jest potrzebny, zawsze obok i spokojny
Wyjrzał z trawy szczerze się do Basiliusa.
- Żadne nasze herbaty nie są podejrzane, ale dobrze - zawiesił na chwilę głos i sugestywnie uniósł i opuścił kilkukrotnie brwi. - Z podejrzanymi herbatami poczekamy na nasze warty
-Ała kurwa, za co?! - oburzył się odwracając na brzuch i patrząc na nią oskarżycielsko spomiędzy trawy. - Aaa… Bo wiesz moja droga, mogę albo skupiać się dokładnie na tym co mówisz, albo na tym jak miziasz mi włosy, jedno z dwóch. Nie oczekuj, że jak traktujesz mnie niczym kota to potem nie do końca słyszę - bo mruczenie zagłusza mi dużo słów - dokończył pokazując jej język i tym razem chowając twarz w trawie, zupełnie jakby chciał sprawdzić ile mrówek chodzi pod nimi.
- Patrzycie na to ze złej strony - burknął cały czas ze schowaną trawą. Pewnie gdyby mógł to by przewrócił oczami, znaczy zrobił to ,ale nikt tego nie widział - Chodziło mi o to, że powietrze jest niezbędne do życia, no bo spróbujcie żyć bez niego, nie przetrwacie dłużej niż ile, dwie minuty? Nie chodziło mi, że jest niewidoczny czy coś takiego. Ale też że jest potrzebny, zawsze obok i spokojny
Wyjrzał z trawy szczerze się do Basiliusa.
- Żadne nasze herbaty nie są podejrzane, ale dobrze - zawiesił na chwilę głos i sugestywnie uniósł i opuścił kilkukrotnie brwi. - Z podejrzanymi herbatami poczekamy na nasze warty